Marcin Bochynek: Trener Nawałka jest wypalony

Spark  -  25 marca 2013 18:22
720

bochynek
– Trener Nawałka chce odejść, ponieważ nie da już rady tak dłużej pracować. Wie, że to wszystko wkrótce runie – powiedział Roosevelta81.pl Marcin Bochynek, były trener Górnika. Przejście szkoleniowca do Wisły jest niemal pewne.

Po sezonie Adam Nawałka przeniesie się do Wisły Kraków. Taką informację podają już nie tylko media, ale nieoficjalnie również osoby blisko związane z klubami z Zabrza oraz Krakowa. – Mówi się o tym głośno już od dłuższego czasu. Jeśli trener chce odejść, niech odchodzi. Nikogo na siłę w klubie się nie zatrzyma. Szkoleniowiec nie może być niewolnikiem. Musi pracować z wielką przyjemnością i odpowiedzialnością – podkreśla w rozmowie z Roosevelta81.pl Bochynek. – To nie jest łatwe, aby prowadzić tak dużą grupę ludzi. Jednego trzeba głaskać, drugiego zmobilizować, na trzeciego krzyczeć… Widziałem trenera podczas ostatnich meczów i wygląda na to, że jest już “wypalony”.

Według naszych informacji Nawałka nie zamierza już dłużej pracować przy Roosevelta ze względu na kiepską sytuację organizacyjno-finansową klubu i brak perspektyw na jej poprawę. – Trener Nawałka chce odejść, ponieważ nie da już rady dłużej tak pracować. Wie, że to wszystko wkrótce runie. Obym się mylił – mówi Bochynek. – Adam Nawałka mający ofertę pracy w Wiśle na pewno z niej skorzysta. W Polsce szkoleniowiec musi po 2-3 latach szukać sobie nowego klubu, chyba, że jest to klub podobny do Manchesteru United, gdzie można prowadzić drużynę przez 25 lat. U nas takich jednak nie ma, a liczą się od razu wyniki. Jesienią zespół grał dobrze, skutecznie w ofensywie i świetnie w destrukcji. Teraz już się to skończyło. Wszystkim trochę brak chęci i zawodnicy oraz sztab nie czują potrzeby, aby regularnie wygrywać. Są nasyceni tym, co mają. Poziom polskiej piłki jest żenujący, ale to temat na inną i długą rozmowę. 

W klubie z Roosevelta “wyląduje” najprawdopodobniej Michał Probierz, były kapitan zespołu. Czy jest to idealny kandydat na następcę Nawałki? – Według mnie tak. Górnik na tym na pewno nie straci.  Szkoda tylko, że na razie miał jedynie dobre wyniki w Jagiellonii, a to trochę mało. Warsztat pracy ma Michał bardzo dobry. Jest też agresywny na ławce, odpowiednio reaguje. Ta zmiana, jeśli do niej dojdzie, na pewno nie wpłynie na Górnika negatywnie – twierdzi były szkoleniowiec, który zdobył z Górnikiem tytuł mistrzowski w 1988 roku.

Według Bochynka promykiem nadziei na poprawę sytuacji w Górniku jest modernizacja stadionu, choć nie ma pewności, że to pozwoli wrócić klubowi na szczyt. – Zabrze potrzebuje takiego stadionu, a ten nam kwitnie jak róża. Nowoczesny obiekt nie rozwiąże natomiast problemów klubu. Trzeba mieć podstawy w postaci własnej młodzieży, bo tylko tak można osiągać dobre wyniki. Należy skoncentrować się na szkoleniu piłkarzy i szukaniu najlepszych graczy na Śląsku. Takich, którzy będą utożsamiali się z klubem. Wtedy po jednej, czy dwóch lepszych rundach zawodnik nie odejdzie od razu do pierwszego lepszego klubu. Budowanie mocnej drużyny za miliony złotych jest w przypadku Górnika niemożliwe, bo po prostu na to go nie stać. Na 15-te mistrzostwo możemy więc czekać jeszcze bardzo długo…

źródło: Roosevelta81.pl
foto: 123people.pl/Dawid Chalimoniuk/Agencja Gazeta