W rundzie jesiennej PKO BP Ekstraklasy Sondre Liseth mógł cieszyć się dużym komfortem, jeśli chodzi o rywalizację o miejsce w wyjściowej jedenastce Górnika Zabrze. Na wiosnę sytuacja najskuteczniejszego strzelca górniczej jedenastki nie jest takim eldorado. Dobry debiut z Piastem Gliwice zanotował Borisław Rupanow, który zgłosił akces do gry od pierwszego gwizdka sędziego.
Sondre Liseth jest niewątpliwie jednym z największych trenerskich odkryć trenera Michala Gasparika. Norweg pod okiem słowackiego szkoleniowca zaczął grać w linii ataku, notując bardzo udaną kampanię.
Zimą na Roosevelta trafił rosły bułgarski napastnik Borisław Rupanow. Pierwotnie zakładano, że 21-latek będzie zmiennikiem zabrzańskiego „Wikinga”, ale kiedy ten przeciwko Piastowi zmuszony był do przymusowej pauzy z powodu choroby – nowy nabytek Trójkolorowych spisał się co najmniej obiecująco.
Przed sobotnim szlagierem z Lechem Poznań trener Gasparik miał twardy orzech do zgryzienia. – Wiem już kto zagra na ataku w meczu z Lechem. To była ciężka decyzja. Borysław w meczu z Piastem pokazał jakość i z każdą minutą był coraz lepszy. To co go wyróżnia, to ciężka praca. On chce pracować i się rozwijać. Tak samo Sondre, który był przewidywany do gry od początku w pierwszym meczu, ale wyłączyła go z tego występu choroba. Jesienią wykonał mnóstwo bardzo ważnej, jakościowej pracy dla drużyny – przyznaje trener Trójkolorowych.
Rywalizacja o miejsce w linii napadu jest niezwykle zacięta. – We wtorek szanse na występ obu piłkarzy od początku w tym meczu rozkładały się 50 na 50. Po tygodniowym cyklu treningowym podjęliśmy już decyzję nie tylko odnośnie obsady ataku, ale całej wyjściowej jedenastki – wyjaśnia opiekun drużyny z Roosevelta.
Czy przeciwko Kolejorzowi w wyjściowym zestawieniu wybiegnie Liseth? A może Rupanow? Słowak nie zamierza ułatwiać sztabowi szkoleniowemu ekipy ze stolicy Wielkopolski zadania. – W czwartek odbyliśmy już trening taktyczny w zestawieniu meczowym, żeby drużyna była pod każdym względem jak najlepiej przygotowana do meczu z Lechem – zapewnia trener 14-krotnych mistrzów Polski.
Bilety na sobotni szlagier z mistrzem Polski dostępne są TUTAJ
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl







Rupanow to Bułgar nie Słowak
I to też jest napisane. A Słowak, który nie ułatwia pracy przeciwnikom, to nasz trener i jego wypowiedź jest przytoczona.
Jak dla mnie to Borisław znowu aż tak nie błysnął żeby zastąpić w pierwszym składzie podstawowego napastnika o ile ten jest już w pełni sił. Niech wejdzie na 20 min i się powoli ogrywa
Rupanow się kapitalnie zastawiał, ale Sondre demonstrował to samo przez pół roku a do tego dochodził do sytuacji z niezłą skutecznością
Rupanow to ma przede wszystkim bramki strzelać,a nie się zastawiać.My nie mamy ani bramkarza,ani 9.
To racja.
wydaje mi się, że 6 goli Sondre wystarcza, żeby go nazywać dziewiątką, zwłaszcza że sam się tak określa. natomiast zgoda, że póki co Bułgar ciągu na bramkę nie zademonstrował. No i że Agent Ł w bramce odwala samotaż
Liseth 60 minut od początku na maksa, a potem wchodzi Rupanow. Gorzej, że jeżeli Lech będzie miał tyle sytuacji bramkowych co w meczu z Piastem, to przegramy ten mecz. Bo bramkarza to nie mamy ani połówkę.
Rupanov w meczu z Piastem nieźle się zaprezentował, ale jeżeli Sondre jest zdrowy to pewnie on wystąpi od pierwszej minuty, choć przypuszczam, że po chorobie może jeszcze nie być gotowy na pełne 90 minut walki na boisku.
Drużyna już jest w miarę silna,ale najważniejsza pozycja- bramkarz……,za dużo, prostych błędów, zdecydowanie!
Najlepiej jak w podstawowym składzie wyjdzie Włodzimierz Lubański i Andrzej Szarmach 🙂
A z drugiej beczki: Trzeba by poprosić Pana Huberta Kostkę, by stanął w bramce- wtedy o wynik z Lechem możemy być spokojni. ………
Wszystko wygląda obiecująco poza obsadą bramki. Łubik robi takie na ile co mecz, że głowa mała.