Krótka historia meczów Górnika z Wartą

Kaszpir  -  25 października 2020 11:08
2276

Historia spotkań pomiędzy zabrzańskim Górnikiem a Wartą Poznań nie jest jakoś specjalnie bogata. Oba zespoły na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce spotykały się czterokrotnie i było to jeszcze w latach 90-tych. Bilans tych pojedynków jest zdecydowanie korzystny dla “Trójkolorowych”. Z kolei meczów przeciwko “Zielonym” na zapleczu ekstraklasy nie wspominamy dobrze. Pomimo tego, że Górnik w 2009 roku wrócił po jednosezonowym czyśćcu do grona najlepszych drużyn w kraju, to akurat poznaniacy napsuli nieco krwi naszemu zespołowi. 

Sezon 1993/94 Ekstraklasa

Mielcarski na Wartę

Kilka dni przed meczem do Górnika trafił Grzegorz Mielcarski, a katowicki Sport tak zatytułował artykuł o jego przyjściu “Mielcarski na Wartę” i nie chodziło tutaj oczywiście o powołanie medalisty olimpijskiego z Barcelony do wojska, ale właśnie o to, że obiecujący napastnik będzie mógł zagrać przeciwko poznaniakom. Wracając do gazety wówczas właśnie tam szukało się artykułów na temat transferów, był to czas, że z wypiekami na twarzy czekano na kolejny ruchy kadrowe w Górniku. Wszem i wobec zapowiadano mocarstwowe plany zabrzan, a przyjścia na Roosevelta kolejnych srebrnych medalistów miały to potwierdzać. Wcześniej dołączyli Aleksander Kłak oraz Jerzy Brzęczek, a spekulowano jeszcze o Tomaszu Łapińskim, czy Marcinie Jałosze.

14 sierpnia 1993 (sobota), godzina 17:00 1. liga 1993/94, 6. kolejka

Górnik Zabrze – Warta Poznań 2:1

1:0 – Bałuszyński, 10′
1:1 – Sidorski, 40′
2:1 – Mielcarski, 85′

Górnik: Kłak – Grembocki (23′ Bodzioch), Wałdoch, M. Staniek, Koseła, Brzęczek, Kubik, Bałuszyński, R. Staniek, Kraus (58′ Zagórski), Mielcarski
Trener: Henryk Apostel
widzów : 7000

Trafiali reprezentanci
W 6. kolejce Górnik podejmował beniaminka z Poznania, będą co oczywiście zdecydowanym faworytem. “Trójkolorowi” cel osiągnęli zwyciężając w obecności 7000 widzów “zielonych, ale wygrana nie przyszła łatwo. Na prowadzanie już w 10. min wyprowadził gospodarzy Henryk Bałuszyński, ale przyjezdni zdołali tuz przed przerwą wyrównać. Po zmianie stron zabrzanom szło jak po grudzie i dopiero w końcowych minutach Mielcarski zapewnił Górnikowi komplet punktów. Jak się przekonaliśmy w następnej rundzie, Mielcar okazał się prawdziwym katem zielonych, ponieważ w rewanżu zaaplikował rywalom dwie bramki. Trzecie trafienie było autorstwa Tomasza Wałdocha, a honorowego gola dla gospodarzy zdobył Tomasz Iwan. Trzeba przyznać grono zacne, trójka tych piłkarzy rozegrała w reprezentacji Polski łącznie 124 spotkania. “Trójkolorowi” odnieśli przekonującą wygraną na stadionie Warty i wydawało się, że pewnie zmierzają po 15 tytuł Mistrzów Polski. Niestety, jak wiemy tak się nie stało i ostatecznie Górnik zakończył rozgrywki “zaledwie” na trzecim miejscu.

16 kwietnia 1994 (sobota), godzina 17:00 1. liga 1993/94, 23. kolejka

Warta Poznań – Górnik Zabrze 1:3 (0:2)

0:1 – Mielcarski, 28′
0:2 – Mielcarski, 37′
1:2 – Iwan, 52
1:3 – Wałdoch 68′

Górnik: Bęben – Hajto, Wałdoch, M. Staniek, Grembocki, Brzęczek, Jegor, Kubik, Szemoński (59′ Koseła), Mielcarski, Bałuszyński (73′ Orzeszek)
Trener: Hubert Kostka
widzów: 3000

Sezon 1994/95 Ekstraklasa

Solidne nazwiska po obu stronach

W kolejnym sezonie wokół Górnika była już zupełnie inna otoczka. Nikt już głośno nie mówił o powrocie do ligowej hegemonii. Z drużyny odchodzili czołowi zawodnicy, wśród nich m.in. Mielcarski. W drugą stronę nie było już spektakularnych transferów, aczkolwiek kadra była na tyle solidna, że spokojnie walczyła o górnej części tabeli. Również w drużynie Warty mieliśmy kilka nazwisk już uznanych, bądź dopiero na początku swojej kariery. Sidorczuk, Jakołcewicz, Kaliszan czy Maciej Żurawski, to piłkarze sporo znaczący przez wiele lat na krajowych boiskach. Mecz z “warciarzami” jednak, jakoś szczególnie do historii nie przeszedł. Zabrzanie na własnym boisku tylko zremisowali z zielonymi. Na prowadzenie Górnika wyprowadził wówczas Dariusz Koseła precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego, jednak zespół prowadzony przez Edwarda Lorensa, grał tego dnia słabo. Gospodarze po zmianie stron oddali pole poznaniakom, czego efektem był wyrównujący gol Wojciechowskiego na kwadrans przed końcem.

15 października 1994 (sobota), godzina 17:00 1. liga 1994/95, 11. kolejka

Górnik Zabrze – Warta Poznań 1:1 (1:0)

1:0 – Koseła, 25′ (w)
1:1 – Wojciechowski, 74′

Górnik: Kłak – Hajto, Piotrowicz, Zadylak, Grembocki, Brzęczek, Kocyba, Koseła, Kubik, Nosal (77′ Szemoński), Bałuszyński
Trener: Edward Lorens
widzów: 3674

Tarantula ukłuła dwa razy

Wizyta w Poznaniu ponownie zakończyła się dla Górnika pomyślnie. Chociaż oba zespoły grały o przysłowiową pietruszkę, to mecz był całkiem ciekawym widowiskiem. Gospodarze byli już pogodzeni ze spadkiem, natomiast Górnik miał zbyt dużą stratę do nadających ton rozgrywkom zespołom Widzewa, Legii i GKS Katowice. Pierwsi gola zdobyli miejscowi, kiedy Prabucki skutecznie wykorzystał rzut karny. Jeszcze przed przerwą rywali dwukrotnie ukłuł Bartosz Tarachulski, zwany przez kibiców Tarantulą. W drugiej części piłkarze Warty zdołali doprowadzić do wyrównania, ale decydujące trafienie należało do przyjezdnych. Mieczysław Agafon w końcowych minutach skutecznym uderzeniem głową znalazł sposób na Arkadiusza Onyszkę i dwa (wówczas jeszcze przyznawano 2. oczka za wygraną) punkty pojechały do Zabrza. Dodajmy jeszcze, że spotkanie pomiędzy Wartą a Górnikiem oglądało 400 kibiców na stadionie mogącym pomieścić 50 tys. widzów.

10 maja 1995 (środa), godzina 16:00 1. liga 1994/95, 28. kolejka

Warta Poznań – Górnik Zabrze 2:3 (1:2)

1:0 – Prabucki, 21′ (k)
1:1 – Tarachulski, 29′
1:2 – Tarachulski, 42′
2:2 – Klempka, 55′
2:3 – Agafon, 81′

Klytta- Tęsiorowski, Brzoza, Zadylak, Hajto, Koseła, Gruszka (67′ Kocyba), Agafon, Kraczkiewicz, Kampka, Tarachulski (80′ Jarosz)
Trener: Edward Lorens
widzów: 400

Sezon 2009/10 I liga

Pierwsza porażka

O ile bilans Górnika z Wartą na ekstraklasowych boiskach jest bardzo korzystny (3 zw i remis), o tyle na jej zapleczu to poznaniacy są górą. W sezonie 2009/10 “Trójkolorowi”, po jednosezonowej banicji powrócili w szeregi najlepszych, aczkolwiek w spotkaniach z “Zielonymi” musieli przełknąć dwukrotnie gorycz porażki.

17 października 2009 (sobota), godzina 15:00 1. liga 2009/10, 15. kolejka

Warta Poznań – Górnik Zabrze 2:1

1:0 – Reiss, 50′
2:0 – Klatt, 62′
2:1 – Przybylski, 77′

Górnik: Nowak – Kulig, Danch, Pazdan, Magiera, Bonin (75′ Trzandel), Przybylski, Strąk, Madejski, Szczot, Pitry (14′ Gorawski)
Trener: Ryszard Komornicki
widzów: 1500

Pojedynek snajperów

W meczu rewanżowym ponownie lepsi okazali się poznaniacy. “Trójkolorowych” prowadził już wówczas Adam Nawałką. Górnik z trybun wspierało ponad dziewięć tysięcy sympatyków, nie wystarczyło to jednak do odniesienia zwycięstwa. Na murawie trwał snajperski pojedynek pomiędzy Zahorskim a Reissem, zakończony remisowo, ale decydujące trafienie zadał Kazimierski i Górnik do ostatniego meczu musiał bić się o miejsce premiowane awansem.

26 maja 2010 (środa), godzina 18:00 1. liga 2009/10, 32. kolejka

Górnik Zabrze – Warta Poznań 2:3

0:1 – Reiss, 6′
1:1 – Zahorski, 31′
1:2 – Reiss, 43′
2:2 – Zahorski, 65′
2:3 – Kaźmierowski, 73

Górnik: Nowak – Danch, Banaś, Pazdan, Magiera, Przybylski, Strąk, Balat (69′ Cebula), Wodecki (70′ Pitry), Zahorski, Świątek
Trener: Adam Nawałka
widzów: 9200

Źródło: wikigórnik.pl/ Roosevelta81.pl
Foto: Piłka Nożna/ katowicki Sport/ Warta Poznań
Wideo: youtube.com