Jestem zadowolony z mojej postawy na boisku

kamres  -  4 kwietnia 2018 18:34
0
2830

Fantastyczna bramka Rafała Kurzawy zapewniła nam remis, ale gdyby nie Tomek Loska to ten gol byłby co najwyżej na otarcie łez.

Szkoda wyniku z Legią, w końcówce mogliśmy wygrać.

– Pierwsza połowa do poprawy, gra nie wyglądała tak jak powinna. Przez cały mecz nie mieliśmy klarownych sytuacji, dopiero pod koniec spotkania udało się podejść wyżej pola karnego przeciwnika i oddać kilka dogodnych strzałów. Dobrze, że zdobyliśmy bramkę ze stałego fragmentu gry i zremisowaliśmy 1:1. Daliśmy z siebie wszystko.

Nie było takich momentów w grze, że za bardzo graliśmy cofnięci?

– Nie chcę teraz oceniać na gorąco, to jest temat do dłuższej analizy.

Dostałeś łokciem w głowę, nawet widać jeszcze ślad, to musiało boleć.

– Był moment zamroczenia, dostałem w środek czoła i gdzieś odcięło prąd. Na szczęście fizjoterapeuci opanowali sytuację i mogłem wrócić do gry.

Podczas sprzeczki pomiędzy zawodnikami obu drużyn przebiegłeś całe boisko, żeby wspomóc kolegów, choć byłeś w tej sytuacji rozjemcą.

– Tak, nie chcę zaczynać czy też prowokować, wolałem żeby ta sytuacja się szybko zakończyła bez narażania się na głupie kartki z naszej strony.

Kiedy Rafał Kurzawa podchodził do rzutu wolego wiedziałeś, że będzie gol?

– Była to idealna pozycja dla niego. Z perspektywy treningu wiedziałem, że padnie bramka.

Ostatni mecz spędziłeś na ławce rezerwowych wpłynęło to na Ciebie motywująco?

– Tak, na pewno. Ciężko pracowałem, miałem treningi wyrównawcze i jestem zadowolony z mojej postawy na boisku, choć byłbym bardziej zadowolony, gdybym wyczuł intencje piłkarza przy pierwszej straconej przez nas bramce. Chciałem wyczekać zawodnika Legii do końca, ale ten wykończył akcję jak profesor.

Mecz zakończył się remisem 1:1 i sprawa finału pozostaje otwarta.

– Wierzymy w awans, nie jedna drużyna już wygrała na Legii i pojedziemy tam z optymistycznym nastawieniem, na razie musimy się skupić na lidze.

Nie czuliście zmęczenia po meczu ligowym? Gracie teraz co parę dni.

– Gramy co trzy dni, ale każdy z nas jest tego świadomy. Odpoczywamy, śpimy, staramy się każdą minutę tego czasu wykorzystać na jak najlepszą regenerację.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments