Jaki będzie efekt dużej aktywności Górnika na rynku transferowym? „Kierowaliśmy się zdrowym rozsądkiem”

Milo  -  11 lutego 2016 08:21
0
594

kante_20160209_011

Górnik Zabrze zapewnił sobie miejsce na podium, jeśli chodzi o transfery do klubu. W Zabrzu tak aktywnego „okienka” nie było już od dawna. Pozostaje pytanie, jaki będzie efekt?

Górnik Zabrze swoimi sześcioma nabytkami aktualnie jest najbardziej aktywnym klubem na rynku transferowym. Do Zabrza przyszli Marcis Oss, Mateusz Steblecki, Paweł Golański, Szymon Matuszek, Ken Kallaste oraz Jose Kante. – Trener Ojrzyński rozpoczął szukanie wzmocnień od defensywnych zawodników, dlatego w Zabrzu pojawili się tacy piłkarze jak m.in. Szymon Matuszek, Marcis Oss czy Paweł Golański, który od samego początku był brany pod uwagę. Szukaliśmy napastnika i wydaje się, że Jose Kante to właśnie ten zawodnik, który może nam pomóc w ofensywie – uważa Marek Pałus, prezes Górnika.

Trzeba pamiętać, że Górnik wciąż musi patrzeć na każdą wydaną złotówkę dwa razy, choć w tej zimy nie było tego widać. – W tym okresie transferowym kierowaliśmy się zdrowym rozsądkiem. Górnik to nie jest klub, który może szastać pieniędzmi. Transfery były przeprowadzane pod kątem ekonomicznym – zapewnia jednak Pałus. Czy jakość pójdzie w parze z ilością? Przekonamy się już niebawem, gdy rozgrywki wznowi ekstraklasa. – Życie pokaże jak nowi zawodnicy będą się prezentowali. Z tego co mówi sztab szkoleniowy i z tego co mówią doświadczeni zawodnicy są to wzmocnienia. Nowi gracze fajnie wkomponowali się w zespół Górnika, bo są bardzo otwartymi ludźmi. Mam nadzieję, że to co było bolączką w rundzie jesiennej zostało zabezpieczone właśnie dzięki tym transferom.

Po tak dużym „zaciągu” dla kilku graczy na pewno zabraknie miejsca w kadrze meczowej. Dlatego Zabrze zimą definitywnie opuścił m.in. Robert Jeż, a kilku zawodników udało się także wypożyczyć do klubów z niższych lig. – Odejścia z pewnością znacząco odciążą nasz budżet. Wraz z końcem grudnia wygasł kontrakt Robertowi Jeżowi, który stanowił duże obciążenie dla klubowej kasy. Była to gwiazda i jest to rzecz normalna. Do Lechii Gdańsk wrócił Adam Dźwigała, a Kamil Cupriak został wypożyczony do Radomiaka. Na wypożyczenia udali się także zawodnicy, na których liczymy, czyli  m.in Konrad Nowak i Maciej Mańka. Dużo graczy z rezerw szuka nowego klubu, dla których szansa na reprezentowanie Górnika wygasła. Zespół rezerw został bardzo mocno przerzedzony.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments