Przed pierwszym gwizdkiem Piotra Lasyka można było mieć obawy co do zgrania piłkarzy Górnika Zabrze, którzy rozegrali tylko dwa sparingi przez wznowieniem rozgrywek PKO BP Ekstraklasy. Nie można jednak było mieć uwag, co do jakości poszczególnych piłkarzy, a skrzydłowi Michala Gasparika pokazali, dlaczego to „Trójkolowi” są wiceliderem sezonu 2025/26.
Marcel Łubik (4,75) – Trudno winić go za bramkę, bo strzał był z odległości 6 m i to w dodatku dość silny. Zdolność reakcji w tego typu sytuacjach jest zwykle znikoma. Natomiast zdecydowanie trudniej przejść do porządku dziennego nad grą nogami reprezentanta Polski do lat 21 w tym meczu. Jeszcze w pierwszej połowie podał wprost pod nogi rywala, a po zmianie stron wypuścił na minę Janickiego posyłać mu półgórną piłkę. Wreszcie mogła dziwić reakcja przy strzale głową Jorge Felixa, który strzelił lobem, a bramkarz Górnika zlekceważył tą sytuacją, po czym piłka „zatańczyła” na poprzeczce.
Michal Sacek (6,5) – Choć piłkarz w Zabrzu przebywał od lata 2025 roku, to dopiero teraz miał okazję zadebiutować. Wszystko przez przewlekłą kontuzję, po której jednak w końcu nie ma śladu, a sam defensor już w trakcie gier towarzyskich pokazywał, że będzie sporą wartością dodaną do gry Górnika. Nie inaczej było w meczu z Piastem, gdzie razem z Chłaniem tworzyli niezwykle groźny duet dla rywala. Tylko raz źle się ustawił i Lokilo mógł mu uciec, ale Czech szybko zdążył się zrehabilitować i zażegnać niebezpieczeństwo.
Rafał Janicki (6,5) – Trafił do siatki rywala, ale niestety znalazł się na pozycji spalonej. Szkoda, bo niewiele zabrakło, a kibice Górnika mogliby się cieszyć z gola zdobytego głową. W akcji, po której padł gol dla rywala podążył za wbiegającym piłkarzem i choć spowodował, że ten nie sięgnął piłki, to jednak nie miał już świadomości, że za jego plecami czyhał kolejny piłkarz Piasta. W pozostałych sytuacjach grał pewnie i skutecznie, a nieliczne ataki przeciwnika były szybko kasowane.
Josema (6,25) – Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem niektórzy kibice Górnika sadzali Hiszpana na ławce rezerwowych i wieścili grę Pawła Bochniewicza, ale podobnie jak latem 2025 roku Josema nic sobie z tego nie robi i wykonuje swoją pracę na murawie. Pracy w defensywie tym razem nie było zbyt wiele, ale to pozwalało mocniej angażować się w poczynania ofensywne, co akurat w przypadku tego piłkarza jest wskazane. Hiszpan po przechwytach potrafi szybko i precyzyjnie uruchomić atak zespołu, a czasem nawet podążyć za akcją.
Erik Janża (7,0) – Bramka dla Piasta padła w momencie, kiedy kapitana Górnika zabrakło w swojej strefie, bo jeszcze nie zdążył wrócić po ofensywnym wypadzie. Janża jednak szybko otrzymał możliwość rehabilitacji, bo po strzale Dominguesa znalazł się tam, gdzie powinien i miał sporo czasu by patrzeć, który fragment bramki Piasta jest wolny i popisać się skuteczną dobitką. To nie była jedyna okazja Słoweńca na zdobycie gola w tym meczu, ale licznik zdobytych goli zatrzymał się na cyfrze jeden.
Lukas Sadilek (7,25) – Jeszcze w grudniu w barwach Sparty Praga grał m.in. w rozgrywkach Ligi Konferencji, a w styczniu przyszło mu grać na boiskach PKO BP Ekstraklasy. O tym, że Górnik pozyskuje klasowego piłkarza można się było przekonać choćby po liczbie reakcji czeskich kibiców, którzy żegnając piłkarza podkreślali jego profesjonalizm i zaangażowanie. I dokładnie te cechy środkowy pomocnik pokazał w meczu z Piastem, gdzie grał odpowiedzialnie i z poświęceniem., wykonując sporo pracy często niewidocznej na pierwszy rzut oka.
Patrick Hellebrand (6,5) – Można było mieć przed meczem obawy, czy sympatyczny Czech będzie zdolny do gry. Praktycznie cały okres przygotowawczy trenował na pół gwizdka, lecząc kontuzję, której nabawił się w ostatnim meczu w 2025 roku. Hellebrand jednak nie tylko wybiegł w pierwszym składzie, ale też dał radę zagrać pełne 90 minut. Z pewnością bardzo pomocnym faktem było to, że jego koledzy z formacji nie tylko zagrali bardzo dobre zawody, ale też mocno pomagali swojemu koledze, dzięki czemu ten mógł mocniej poświęcić się kreacji zamiast zabezpieczaniu tyłów. Patrik w całym meczu tylko raz podał niecelnie, osiągając kosmiczną wartość celnych podań na poziomie 98%!
Jarosław Kubicki (7,5) – Bez pracowitości tego piłkarza zespół z Zabrza miał sporo problemów ze zdobywaniem punktów, ale też przede wszystkim z opanowaniem strefy środkowej. Ile znaczy Kubicki pokazały więc ostatnie mecze rundy jesiennej, ale też przede wszystkim ten z Piastem, bo doświadczony zawodnik był na boisku dosłownie wszędzie. Po podaniu Dominguesa przytomnie podniósł głowę i precyzyjnie dograł do Chłania, który plasowanym strzałem umieścił piłkę w siatce. Szkoda tylko uderzenia z pierwszych minut spotkania, bo gdyby nie zabrakło precyzji, to Górnik otworzyłby wynik, a Kubicki zaliczył trzecie trafienie w sezonie.
Brandon Domingues (7,5) – Można się było irytować, że Górnik sprzedał zimą najlepszego strzelca i motor napędowy poczynań ofensywnych w bocznej strefie boiska, ale też można było się spodziewać, że wypożyczony z Realu Oviedo Domingues będzie miał wystarczającą piłkarską jakość, by zrekompensować stratę. Francuz był zamieszany w zdobycie obu goli. Najpierw oddał kąśliwy strzał, który Frantisek Plach sparował tak, że Erik Janża miał sporo czasu, by umieścić piłkę w siatce, a następnie przebiegł pół boiska i dograł na skrzydło do Jarosława Kubickiego, który precyzyjnie dograł do Chłania. Sam też mógł zdobyć gola, ale bramkarz Piasta zdołał sparować jego uderzenie.
Borisław Rupanow (7,5) – Niespodziewany debiut Bułgara na skutek choroby Sondre Lisetha. Jeszcze w pierwszej połowie było widać brak zrozumienia z kolegami i zaskoczenie fizycznością defensywy Piasta, ale już po wznowieniu gry nasz nowy napastnik pokazał siłę i spryt. Jakub Czerwiński praktycznie nie potrafił go zatrzymać bez przewinienia i tylko można się dziwić faktowi, że arbiter tego meczu tolerował nieczyste zagrania środkowego obrońcy klubu z Gliwic, nie napominając go żółtą kartką. Rupanow pokazał, że w dłuższej perspektywie czasu będzie rywalizował z „Wikingiem” o miejsce w wyjściowej jedenastce.
Maksym Chłań (9,0) – Kto bacznie śledził codzienny vlog oficjalnego kanału Górnika z obozu w Turcji ten wiedział, że Chłań nie był zadowolony ze swojej dyspozycji w pierwszej rundzie sezonu i przyznawał, że pokazał 50% swoich umiejętności. I nawet jeśli ktoś nie dawał wiary tym słowom, to po meczu z Piastem musi zrewidować swoją opinię. Piłkarze Piasta widząc naprzeciw siebie skrzydłowego Górnika bez wątpienia mieli strach w oczach, bo sympatyczny Ukrainiec kręcił nimi bezlitośnie. Spotkanie zakończył z bramką, a przecież byłaby i asysta, gdyby Rafał Janicki nie znalazł się na pozycji spalonej.
Zmiennicy
Kryspin Szcześniak (NS) od 78′ za Dominguesa – grał zbyt krótko.
Paweł Olkowski (NS) od 87′ za Sacka – grał zbyt krótko.
Kamil Lukoszek (NS) od 90′ za Chłania – grał zbyt krótko.
Kogut meczu
Maksym Chłań – Jeśli Górnik co pół roku musi sprzedawać piłkarza, by normalnie funkcjonować, to właśnie wyrósł faworyt na kolejny transfer latem. Chłań swoją postawa na murawie pokazuje, że doskonale wie co chce osiągnąć i zmusza rywala do gry pod nieustanną presją. Kiedy dodatkowo ma koło siebie kolegów, którzy rozumieją jego intencje staje się piłkarzem nie do zatrzymania, o czym boleśnie przekonał się Piast.
Źródło: Roosevelta81.pl
Grafika: Roosevelta81.pl









No to mamy chyba już odpowiedz kto nastepny zostanie sprzedany.
Myślę że jakieś 16 mln Górnik dostanie.
Więc kolejne 1/2 sezonu będzie spokojne dla miasta.
A wiecie ze Poldi (materiał widziałem na youtube)
zaproponował że w razie przejęcia Górnika to bierze na siebie murawę na stadionie Górnika.
To znaczy że Podolski z własnych pieniędzy bedzie wymieniał murawę kiedy trzeba i dbał o podgrzewanie murawy.
Taka wymiana to około 5 mln zł.
Spółka stadion należy do miasta i to ona powinna wymienic murawę.i wydać te pieniądze.
Ale nie wymieni bo nie ma kasy.
Poldi idzie już na maksymalne ustępstwa a jednak dalej miasto trwa przy swoim.
I to jest kolejny temat dotyczący tego z „czym” albo z „kim” zostaniemy jeżeli miasto i Poldi się nie dogadają.
No po takich wieściach jak te,to to już jest jakiś obłęd naprawdę. Cały ten urząd w tym Zabrzu powinni na taczkach wywieźć. Cyrk.
zgadzam sie z powyzszym
Ocena Łubika jest niestety za wysoka z wyjściowej 5 zszedłbym o pół punktu za bramkę tak była bliska odległość ale około pół sekundy na reakcje i strzał w sam środek średnio dobry bramkarz to chyci. Punkt mniej za podanie do Janickiego i całokształt gry nogami i 1,5 punktu za to co odwalił po strzale Felixa piłkarskie jaja piłka leci mu za kołnierz a on na luzie pokazuje Panowie spokojnie idzie w aut – jaja piłkarskie ale ja serio uważam że on może mieć problemy ze wzrokiem. Lechia 5 strzałów celnych i 5 goli strzela Wisła Płock -1 i jeden gol Piast 1 i też puszczony przez 450 minut Łubik obronił 1 strzał Arką i z 1 z Zagłębiem mamy tu wielki problem
ale wiesz że te 5 strzałów Lechii puścił Loska ?
Tak naprawdę to żaden z tych goli nie obciąża Gynka.
Nie miał szans na obrone.
Zobaczcie sobie na youtube.
Czekam na mecz w którym Marcel wygra nam mecz.
Na taką postawe jak np.wczoraj Placha w meczu z Lechem.
No to czekamy. Oby nie do końca sezonu 🙂
3
Nothing more ….
Jaka jest kwota za wykup z Oviedo Dominguesa?
Tajemnica handlowa.
Trochę ponad pół miliona miał kosztować w lecie z Debrecena, teraz ma być sporo taniej więc pewnie nie więcej niż pół bańki. Typowałbym jakieś 400 tysięcy.
Chyba już jestem tutaj znany jako obrońca Łubika. Pomimo tego, nie mogę zgodzić się ze stwierdzeniem, iż niewiele mógł zrobić przy straconej bramce. Był to jego błąd. W tym meczu Piast oddał tylko jeden celny strzał. Niewiele trzeba było, żeby zaliczyć czyste konto, czyli 100% skuteczności. Niestety wyszło 0%. Już w sobotę szansa na rehabilitację.
Odnoszę wrażenie, że w sobotę będzie albo przełamanie Marcela, ale będziemy płakać po meczu. Nie do końca widzę trzeci scenariusz.
Myślę, że niestety nie będzie żadnego przełamania, bo Marcel miał już wystarczająco dużo czasu w przerwie zimowej , żeby przemyśleć swój brak koncentracji i wynikające z niego głupie błędy jak np podawanie piłki wprost do przeciwnika przy jej wybijaniu. A tutaj pierwszy mecz nowej rundy i, co za niespodzianka, nic się nie zmieniło
Przyznam szczerze, że też się tego boję.
Ile znaczy bramkarz pokozoł Plach w meczu z Lechem wybronił sam im te 3 punkty – taki torman to złoto nie idzie nie mosz pomysłu gorszy skład ale nawet wtedy idzie wygrać przy takim Plachu Górnik by miol 6 punktów wiecej
Co znaczy bramkarz, to wystarczy zoboczyć jeszcze roz Górnik -Piast . Jakby Łubik trzimoł w Piaście, to by Górnik 5-0 wygroł, abo i wiyncy.
Bo Plach chytoł tyz to co niy leciało w światło bramki, i przerywoł podania w poprzek !!!
U naszego tormana, tego niy widza praktycznie od początku. Loska mioł pecha w Gdańsku, bo trefioł na rozpyndzono Lechia, przy bramach bez szans, ale dużo akcji wyjsciami przerwoł i zarzegnoł strata nastympnych..
Szkoda, że ” musi ” Łubik trzimać….
Co do tego chyba nikt watpliwości już niy mo
Będzie przełamanie jego rąk buhaha
,,Trudno winić go za bramkę, strzał był z 6 metrów „buhaha naprawdę?.To znaczy to co odwalił w tamtej rundzie, tracąc lub puszczając z 1 lub 2 metrów,tym bardziej trza go było bronić i po główce głaskać.Prawda jest taka że tym graczem ,o jakimś wymiernym wyniku możemy zapomnieć.