Górnik Zabrze – Puszcza Niepołomice 1:1. Strata punktów na własne życzenie

Kaszpir  -  2 lutego 2025 14:20
19
1201

Piłkarze Górnika Zabrze od remisu rozpoczęli wiosenne zmagania. Takie rozstrzygnięcie jest ogromnym rozczarowaniem. Przez większą część, mecz przebiegał pod dyktando „Trójkolorowych”. Górnicy prowadzili po trafieniu Luki Zahovića, niestety konsekwencji w grze nie starczyło do końca, co poskutkowało stratą prowadzenia oraz dwóch punktów. 

W porównaniu do grudniowego pojedynku z Lechem, w wyjściowej jedenastce doszło do czterech zmian. Jan Urban nie mógł skorzystać z pauzującego za czerwoną kartkę Rafała Janickiego oraz piłkarzy, którzy pożegnali się z Górnikiem, czyli Damiana Rasaka oraz Norberta Wojtuszka. W ich miejsce opiekun zabrzan zdecydował się desygnować odpowiednio: Josemę, debiutanta Dominika Sarapatę oraz Dominika Szalę. Ostatnia zmiana, to Yosuke Furukawa za Kamila Lukoszka, którego zabrakło w meczowej kadrze. Na ławce zasiedli m.in. pozyskani w ostatnim czasie Sondre Liseth i Abbati Abdullahi. W meczowej „dwudziestce” znalazł się także 17-letni Dawid Mazurek.

Spotkanie od początku przebiegało pod dyktando gospodarzy. Górnicy już po niespełna 180 sekundach stanęli przed szansą objęcia prowadzenia. Całą akcję rozpoczął Lukas Podolski, który uruchomił z lewej strony Erika Janżę. Kapitan Górnika dograł ją w pole karne w kierunku nadbiegającego Taofeeka Ismaheela. Nigeryjczyk posłał piłkę tuż obok słupka, a powinien w tej sytuacji wykazać się lepszą precyzją. Bardzo aktywny Nigeryjczyk, w 10 min. znów dał się we znaki obrońcom Puszczy. Ismaheel indywidualną akcję zakończył uderzeniem, z którym poradził sobie jednak Komar. Widać było w grze zabrzan chęć do jak najszybszego otwarcia wyniku, stąd oglądaliśmy sporo szybkich wymian i akcji kombinacyjnych. W 20 min. nie kto inny jak Taofeek zainicjował atak Górnika. Wahadłowy zabrzan zagrał wzdłuż linii szesnastki, a piłka po rykoszecie znalazła się idealnie przed Poldim. Lukas huknął w swoim stylu lewą nogą, niestety futbolówka odbiła się od górnej części poprzeczki. Z kolei w 25 min. Patrik Hellebrand podciągnął z futbolówką. Następnie oddał ją Lukasowi, a ten ponownie uruchomił lewą nogę. Piłka co prawda nie zmierzała w światło bramki, aczkolwiek bliski zamknięcia sytuacji był Luka Zhović. Kolejną okazję Słoweniec już wykorzystał. Nadeszła 36 min, kiedy to świetnym, długim podaniem popisał się Podolski. Jeszcze Ismaheel powalczył w powietrzu, co spowodowało, że Abramowicz zagrał piłkę głową wprost pod nogi Zahovića. Luka płaskim strzałem nie dał szans Komarowi, potwierdzając tym samym dobrą skuteczność z meczów sparingowych. Górnik wyszedł na zasłużone prowadzenie, ale do końca tej części musiał uważać. Przyjezdni, wcześniej zupełnie bierni w ataku, spróbowali w końcówce zaskoczyć zabrzan i omal to im się nie udało. W 44 min. do strzału z prawej strony doszedł Stępień. Na szczęście skończyło się na strachu, ponieważ piłka zatrzymała się na bocznej siatce.

Po zmianie stron gospodarze nadal byli ofensywnie usposobieni, chcąc domknąć mecz kolejnym trafieniem. Już w 47 min. Zahović przymierzył z dystansu, ale uczynił to zbyt słabo i niecelnie. Kilka chwil później Podolski kończył indywidualną akcję uderzeniem. Komar nie zdołał złapać piłki, niestety Furukawa nie zdążył z dobitką. Za moment Japończyk świetnie obsłużył prostopadłym podaniem Zahovića, który był jednak na minimalnym spalonym i nawet gdyby wykorzystał szansę, to gol nie mógłby być uznany. Trzeba jednak oddać, że w tej części gry Puszcza zaczęła się odgryzać o coraz częściej przebywać w okolicach bramki Michała Szromnika. Z drugiej strony, dzięki temu, otwierała się okazja do wyprowadzenia kontr dla Górnika. Tak też sytuacja miała miejsce w 60 min. kiedy z szybkim atakiem wyszli Podolski z Ismahhelem, ale ten ostatni znów nie wykorzystał znakomitej sytuacji. Serca mocniej nam zadrżały z kolei w 68 min. Na szczęście Abramowicz główkował nad poprzeczką, a był bez opieki na 5 metrze. W odpowiedzi znakomitą akcją popisał się Sarapata. Debiutant w znakomitym stylu minął obrońcę rywali i dorzucił pikę w okolice bramki, a bliski bliski domknięcia akcji był Furukawa. Na niespełna kwadrans przed końcem znów oglądaliśmy wypad duetu Ismaheel-Podolski. Tym razem to Lukas postanowił zakończyć sam akcję strzałem, uczynił to niecelnie. Stara piłkarska prawda mówi o zemście niewykorzystanych sytuacji, co niestety ziściło się w pojedynku z Puszczą. Jeszcze w 79 min. zabrzanom dopisało szczęście w dużym zamieszaniu po rzucie rożnym. Niestety, kolejnej szansy przyjezdni już nie zmarnowali. W 86 min. piłę z autu wyrzucił Szymonowicz, błąd popełnił Szromnik mijając się z piłką. Ta odbiła się od poprzeczki, a sytuację próbował ratować Janża. Kapitan Górnika zrobił to tak nieszczęśliwie, że trafił w będącego tuż przed bramką Stępnia, po czym futbolówka znalazła się w siatce.

Zabrzanie powiększają swój dorobek zaledwie o „oczko” i mają łącznie 31. punktów. Szkoda, bo była szansa wskoczyć na czwarta pozycję w tabeli. Za tydzień „Trójkolorowi” zmierzą się w wyjazdowym meczu z Pogonią Szczecin.

Górnik Zabrze – Puszcza Niepołomice 1:1 (1:0)

1:0 – Zahović, 37′
1:1 – Stępień, 86′

Górnik Zabrze: Szromnik – Szala, Szcześniak, Josema, Janża [c], Ismaheel (88′ Ambros), Sarapata (71′ Liseth), Hellebrand, Furukawa (71′ Olkowski), Podolski, Zahović
Rezerwowi: 
Majchrowicz – Tobolik, Olkowski, Ambros, Barczak, Abdullahi, Liseth, Mazurek, Buksa
Trener: Jan Urban

Puszcza Niepołomice: Komar – Szymonowicz, K. Stępień, Mroziński, Cholewiak (46′ Zhukov), M. Stępień (90+3′ Revenco), Klimek (78′ Yakuba), Serafin [c] (69′ Barkouski), Sołowiej (78′ Craciun), Abramowicz, Kosidis
Rezerwowi: Perchel – Yakuba, Radecki, Siplak, Craciun, Pieprzyca, Barkouski, Revenco, Zhukov
Trener: Tomasz Tułacz

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)
Żółte kartki: Josema – Barkouski
Widzów: 14836

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

Subscribe
Powiadom o
19 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

hehe frajerstwo to delikatne określenie

Urban tj gra o nic 😀

Liczysz na ligę mistrzów,czy na co?. Środek tabeli to jest max.Dzisiaj gra była całkiem,ale od60 minuty bylo wiadomo że skończy się remisem.kwadratura koła zamiast zakończyć mecz.Tofik fajny gość,ale pod bramką zachowuje się jak Kante,no i Szala który raczej będzie grzał ławę.Jutro zobaczmy co. z prywatyzacją,to może być dla nas szansa.

Liczę na wygraną z Puszcza raz na 3 lata Przeginam z oczekiwaniami wiem…no i chciałbym żeby drużyna raz na 3 lata rozpoczęła rozgrywki bez niepewności co to będzie Co do reszty zgoda

Mecz do zamknięcia dużo wcześniej.Gra pozycyjna praktycznie 90 min , wyglądało to bardzo fajnie.Bez typowej 9 będziesz czekać następne 3 lata.Teraz potrzeba dużo spokoju i cierpliwości i trzymać kciuki za Poldiego.

Kurwa, gdzie was sieją?

20 ostatnich minut –katastrofa.
Brak przytrzymania piłki ,oddanie pola gościom.

Zamiast spokoju -chaos i kompletnie pogubienie się.
No i Szromnik dorzucił swoje.
90 % jego winy za strate gola..5-6 zawodników Górnika skacze do wyrzuconej piłki a on się pcha do nich i oczywiście się mija.
No i nieszczescie Podolskiego że wybijając piłkę z linii bramkowej trafia w przeciwnika.
Splot nieszcześliwych wydarzeń doprowadził do utraty gola.

Jednak tak czy siak mając taką przewagę i mecz pod całkowitą kontrolą nasi gracze oddali wszystkie te atuty rywalom.
I sami swoją postawą doprowadzili do tego nieszcześcia.

No i po co Łukasz grał cały mecz ?????????
Wszystko to sie złożyło na niewygranie -wygranego meczu. Który to już raz ?

Trzymaj kciuki,aby Poldi przejął klub.Jutro sądny dzień.

Taka zmiana nie wiele przyniesie w zasadzie nie zmieni nic ponieważ Lukas nie ma aż tylu środków żeby samemu to dżwignąć najlepiej jakby się dogodoł z Zarysem i wspólnie to popchali tym bardziej że tylko te dwa podmioty się zgłosiły sam Poldi to lata fedrunku bez pewności że to się zmieni. Zarys wygrywa srednio 12 przetargów dziennie więc jakaś szansa na stabilne finanse jest.

Właśnie dzisiaj nasi pokazali, że wciąż są chłopcami a nie mężczyznami. A największym chłopcem pozostaje niestety mój ulubieniec Taofeek.

Powiem krótko z całą sympatią,ale Szromnik na ławe bramkarz przeciętny,słaba gra nogami,nie zrozumiałe decyzje, dobry na lini bramkowej to za mało na Górnika.

Dokładnie tak……

To jest wszystko prawda, ale Urban zrobił moim zdaniem złe zmiany. Przecież do momentu zmian było dobrze ale po zmianach to się wszystko posypalo

Wszystkie te bramki tracone z Puszczą to są od lat identyczne akcje, na zmianę po rzutach różnych i autach :/

Dominik sarapata na +.
Gra do 70? Minuty calkiem okej. Moze zmeczenie weszlo? Pierwsze koty za płoty, pierwsze śliwki robaczywki.Dzkoda straconych punktów, ale wszyscy praktycznie w tej kolejce grają na styku.
Josema? Dobrze ze Rafal wraca od następnego meczu.
Trenerze , jestem pozytywnie nastawiony do tej rundy. Bedzie dobrze

Frajerstwo do potęgi.
Szkoda nerwów i niedzieli. Ludzie bez ambicji.
Wygrany mecz zaś oddali.

Fajne 1-0 do przerwy.Ciekawe jak ich w przerwie trener motywował ? Druga połowa to inny mecz a po zmianach to już masakra

Jak już nie wygrywać to .. po takiej grze 🙂

Wygląda to optymistycznie, ale pod warunkiem że naprawdę nam się uda zatrudnić napastnika z prawdziwego zdarzenia. Nasz Murzyn super drybluje, itd. ale niestety strzela jak dzieci na szkolnym boisku.

Kożdy wiy że z Puszczą się nie gro na 0.0 czy 1.0 bo jak coś strzelą to jest bronienie wyniku. Więc Górnik zagroł na 1.0 i oczywiście skończyli remisem. Pierwszo kolejka dopiero także nie ma co panikować ale mógłbym już twierdzić że gromy o 6-8 plac.