Górnik Zabrze – Podbeskidzie Bielsko-Biała 4:2. Jesus Jimenez Super Star

Kaszpir  -  23 sierpnia 2020 19:28
0
3321

Górnik Zabrze wygrał w pierwszym spotkaniu w PKO Ekstraklasie z Podbeskidziem Bielsko – Biała 4:2. Hat-trickiem popisał się Jesus Jimenez, jedną bramkę dołożył Piotr Krawczyk. Dla gości dwa trafienia zaliczył Kamil Biliński.

Marcin Brosz przeciwko Podbeskidziu posłał identyczną jedenastkę, jak w spotkaniu PP z Jagiellonią Białystok. Zespół Górnika rozpoczął zatem „trójką” w obronie. Za środek defensywy odpowiadać mieli, kapitan – Paweł Bochniewicz, wspierany przez dwójkę: Przemysław Wiśniewski i Adrian Gryszkiewicz. W ataku ponownie pojawił się Alex Sobczyk.

Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia gospodarzy. Już pierwsza akcja zabrzan przyniosła im prowadzenie. Sobczyk rozegrał piłkę z Jesusem Jimenezem tak, że Hiszpan wyszedł sam na sam z Polaćkiem nie marnując okazji. Szybko zdobyty gol ustawił spotkanie. Podbeskidzie po tym ciosie nie bardzo wiedziało jak zareagować, natomiast Górnik czuł się pewnie w akcjach ofensywnych. Niezłe zawody grał, ofensywnie usposobiony Roman Prochazka. Dobrze również wyglądała współpraca Jimeneza z Sobczykiem. I własnie ci dwaj zawodnicy ponownie przyczynili się do bramki dla gospodarzy. Alex został potraktowany „z łokcia” w polu karnym, a całą sytuację wyłapał VAR. Sędzia Złotek po krótkiej analizie wskazał bez wahania na wapno. Skutecznym egzekutorem okazał się Jesus. Niestety, ta sytuacja została okupiona ofiarą Sobczyka. Napastnik Górnika z rozbitym łukiem brwiowym musiał opuścić murawę. Z kolei na boisku pojawił się Piotr Krawczyk, który tuz przed końcem tej części podwyższył rezultat. Piotrek zamknął akcję uderzeniem głową, po precyzyjnym dośrodkowaniu Erika Janży. Piłkarze Górnika schodzili do szatni w znakomitych nastrojach, pewnie prowadząc.

Po zmianie stron pierwsi zaatakowali przyjezdni, ale to Górnik po pięciu minutach tej części, mógł strzelić kolejnego gola. Ponownie Janża odnalazł – tym razem prostopadłym podaniem – Krawczyka. Polaćek ofiarną interwencją zatrzymał podcinkę napastnika zabrzan. Gospodarze generalnie kontrolowali boiskowe wydarzenia, aczkolwiek na kilka chwil stracili koncentrację, co kosztowało ich utratę gola. Sierpina zdołał dośrodkować – mimo asysty Przemysława Wiśniewskiego – do Bilińskiego, ten łatwo zgubił Gryszkiewicza i nie dał szans Chudemu. Zabrzanie szybko się jednak otrząsnęli i ponownie przejęli kontrolę nad meczem. Stworzyli sobie kolejne sytuacje do zdobycia gola. Szczególnie mogła podobać się akcja, w której Nowak z Jimenezem rozegrali piłkę, a ten ostatni wrzucił ją „na nos” Prochazki. Słowak powinien umieścić futbolówkę w siatce rywali, ale skoncentrował się raczej na sile, niż precyzji i na trybunach przeszedł tylko jęk zawodu. Z kolei w 81. minucie Krawczyk był precyzyjniejszy, ale jego bramka nie mogła być uznana, ponieważ był w tej sytuacji na spalonym. Co nie udało się miejscowym, stało się udziałem przyjezdnych. Bielszczanie jeszcze raz zdołali zgubić całkowicie defensywę gospodarzy i ponownie za sprawą Bilińskiego skrócili bramkowy dystans. Na szczęście Górnik miał tego dnia w swoich szeregach Jesusa Jimeneza. Hiszpan indywidualną akcją w doliczonym czasie gry zdobył gola, przesądzającego o wygranej „Trójkolorowych”.

Po tym pojedynku, Górnik ma na swoim koncie pierwszy komplet punktów. Już za tydzień zabrzanie udadzą się do Mielca na kolejny mecz z beniaminkiem. Tym razem będzie to Stal.

Górnik Zabrze – Podbeskidzie Bielsko – Biała 4:2 (3:0)
1:0 – Jimenez, 1′
2:0 –
Jimenez, 23′ (k)
3:0 –
Krawczyk, 45+1′
3:1 – Biliński, 57′
3:2 – Biliński, 81′
4:2 – Jimenez, 90+1′

Górnik Zabrze: Chudy – Wiśniewski, Bochniewicz (c), Gryszkiewicz, Pawłowski (60′ Ściślak), Nowak (85′ Hajda), Manneh (85′ Bainović), Prochazka, Janża, Jimenez, Sobczyk (24′ Krawczyk)
Rezerwowi: Kudła – Kubica, Ryczkowski, Michalski, Koj, Hajda, Ściślak, Krawczyk, Bainović
Trener: Marcin Brosz

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Polaćek – Jaroch, Komor, Bashlai, Gach, Rzuchowski (76′ Figiel), Nowak (63′ Ubbink), Bieroński, Sierpina (76′ Marzec), Danielak, Biliński
Rezerwowi: Leszczyński – Rundić, Figiel, Ubbink, Lakowski, Marzec, Kocsis, Osyra, Frelek
Trener: Krzysztof Brede

Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola)
Żółte kartki: Baszłaj, Rzuchowski – Hajda
Widzów:
7368
 

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments