
Zostało nieco ponad dwa tygodnie do inauguracyjnego meczu Górnika w nowym roku na Arenie Zabrze im. Ernesta Pohla. Mecz z Piastem Gliwice odbędzie się w sobotę 31 stycznia o 14:45.
W piątkowy poranek licznik uprawnionych kibiców do obejrzenia derbowego pojedynku z Piastem zbliża się do 15 tysięcy. Trójkolorowi intensywnie trenują w tureckim Belek a kibice powinni intensywnie nabywać bilety jeszcze wyśrubować nasza znakomitą frekwencję przy Roosevelta 81. Zachęcamy do nabywania wejściówek na stronie bilety.gornikzabrze.pl gdzie możecie też podglądać licznik. Poniżej cennik.

Więcej na temat modelu subskrypcyjnego dowiecie się TUTAJ.
Źródło: Roosevelta81.pl / Górnik Zabrze
Grafika: Górnik Zabrze







💪
Dlaczego zaniechaliscie pikazywania on- line sorzedazy biletow…..Fajnie bylo na biezaco sledzic przyszla frekwencje. Szkoda
Zgadzam się. To tez miało wpływ na ilość ludzi.
Na tej stronce z biletami co jest w opisie można śledzić licznik na żywo
Czy Górnik Zabrze jest już gotowy do walki o mistrzostwo?
( Marcin Pietkiewicz, 15.01.2026. mymistrzowie.pl)
Zimę Górnik Zabrze spędza na fotelu wicelidera PKO BP Ekstraklasy. Gdyby nie słaba końcówka jesieni (1 punkt w czterech ostatnich spotkaniach), miałby pewnie solidną przewagę nad resztą stawki. Jest też w gronie ćwierćfinalistów STS Pucharu Polski, a w ostatnich dniach sprowadził zawodników o łącznej wartości ok. 3,4 mln euro. Górnik może i chce celować wysoko, ale czy w obecnej sytuacji ma realne szanse na 15. tytuł mistrzowski?
Zanim przejdziemy do analizy potencjału kadry Michala Gasparika, warto na chwilę zatrzymać się przy kwestiach pozasportowych. Cracovia pokazała w ostatnich dniach, że zamieszanie w zarządzaniu klubem może pogorszyć atmosferę. Paradoksalnie Pasy zostały przejęte przez amerykańskiego miliardera, a nastroje kibiców i tak nie należą do najlepszych. W Zabrzu wciąż nie rozstrzygnięto kwestii nowego właściciela i… panuje względny spokój. Trudno też oczekiwać inwestora, który lekką ręką wyłoży dziesiątki – jeśli nie setki – milionów euro na funkcjonowanie klubu piłkarskiego. Górnik musi radzić sobie przy ograniczonych możliwościach finansowych i nawet jeśli powiedzie się przejęcie klubu przez Lukasa Podolskiego, trudno przypuszczać, by przy Roosevelta nagle zaczęto płacić miliony euro za transfery. Innymi słowy — w Zabrzu nie ma ptasiego mleczka, ale piłkarze mogą skupić się na wyzwaniach sportowych, zamiast głowić „co będzie dalej”. Sprawdza się dobre zarządzanie informacją i umiejętność gaszenia pożarów, zanim poważniej wybuchają.
Górnik Zabrze ma dziś trenera, o którym można pisać w samych superlatywachMichal Gasparik wielokrotnie udowodnił, że potrafi znajdować sposób na ligowych wyjadaczy oraz szkoleniowców dysponujących nieporównywalnie mocniejszymi kadrami. Jesienią pokonał Pogoń Szczecin, Raków Częstochowa, Legię Warszawa czy Jagiellonię Białystok. To wyraźny sygnał, że Górnik może wygrać z każdym rywalem. Problemy pojawiają się natomiast w starciach z teoretycznie słabszymi przeciwnikami. Bruk-Bet Termalica Nieciecza, Lechia Gdańsk czy Motor Lublin nie są zespołami aspirującymi do czołowych lokat, a jednak Zabrzanie polegli w starciu z nimi. To dlatego pod koniec ubiegłego roku drużyna wyraźnie opadła z sił i nie była w stanie realizować założeń szkoleniowca. Kibice mogą jednak wierzyć, że wiosną będzie lepiej. Gasparik uczy się zespołu i powinien wyciągnąć wnioski z niepowodzeń.
Statystyki nie kłamią: jesienią Górnik miał najwyższy współczynnik xG (goli oczekiwanych) na mecz – 1,69 – oraz jeden z najniższych xGA (oczekiwanych goli straconych) – 1,27. Wysokie miejsce w tabeli nie jest więc przypadkiem.
Solidna kadra, ale…Wiosną pewne miejsce w bramce powinien utrzymać Marcel Łubik i przy jego nazwisku stawiam pierwszy znak zapytania. 21-latek ma niewątpliwie spory potencjał, ale jesienią zdarzały mu się błędy, które w mocniejszych ligach mogłyby odsunąć go od gry. Gasparik zapewne dalej będzie stawiał na golkipera wypożyczonego z Augsburga. Kluczowe pytanie brzmi: czy w Zabrzu w ogóle toczą się rozmowy o ewentualnym wykupie bramkarza? W tym momencie Górnik ogrywa zawodnika dla innego klubu, a latem może „zostać na lodzie”. Trudno też uwierzyć, by Łubik wygrał rywalizację z Finnem Dahmenem w Augsburgu. Obawa jest więc dość oczywista. Łubik zagra kilka dobrych spotkań, w innych może zaliczyć pomyłki, a głównym beneficjentem jego występów pozostanie niemiecki klub. Zakładam jednak, że 21-latek zachowa większą koncentrację, a jego błędy nie odegrają kluczowej roli w ewentualnej walce o tytuł.
Jeśli chodzi o defensywę, nie mam większych zastrzeżeń. Jej siłą jest kolektyw, choć w idealnym świecie Szcześniak, Szala i Pingot byliby obiektem westchnień silniejszych klubów gotowych zapłacić za nich po kilka milionów euro. Wydaje się, że Gasparik był względnie zadowolony z postawy środkowych obrońców, stąd brak wzmocnień zimą. Wzmocnieniem może być jednak powrót po kontuzji Michala Sacka. Do drużyny może także dołączyć lewy obrońca Ondrej Zmrzly, który ma problemy z regularną grą w Slavii Praga. Ten temat przewija się od kilku tygodni i podobno wciąż jest aktualny.
Znakiem rozpoznawczym Górnika powinien być środek pomocy: Lukas Ambros, Patrik Hellebrand i Lukas Sadilek. To trzej klasowi pomocnicy, których współpraca może okazać się kluczowa w kontekście walki o mistrzostwo. Ważną rolę powinien odegrać także Maksym Khlan, który już jesienią miał swoje przebłyski. Kto wypełni lukę po Ousmane Sowie? Obsada obu skrzydeł to dziś temat budzący wątpliwości i wygląda na to, że Górnik popracuje jeszcze na rynku transferowym.
Za gole dla śląskiego klubu wiosną odpowiadać powinni Sondre Liseth, Lukas Podolski oraz Borislav Rupanov. W mediach przewijało się też nazwisko Nejc Gradisar – 23-letniego Słoweńca występującego w egipskim Ahly SC, jednak on (przynajmniej zimą) do Zabrza nie dołączy. Moim zdaniem Górnik może mieć problemy z główną strzelbą. Latem do zespołu dołączyli Theodoros Tsirigotis i Gabriel Barbosa – obaj zawiedli, za to gole strzelał Liseth. Teraz margines błędu także nie będzie duży.
Powtórzyć sukces Piasta Gliwice…Według wyliczeń serwisu Transfermarkt Górnik ma obecnie dopiero 9. najcenniejszą kadrę w Ekstraklasie. Nie oznacza to jednak, że w walce o tytuł jest skazany na porażkę. Silny środek pola, zgrana defensywa i kilku nieprzewidywalnych zawodników w ofensywie – ta mieszanka może dać sukcesy, choć na pewno nie będzie łatwo. Górnik nie jest faworytem do mistrzostwa. Rywale mają mocniejsze kadry i więcej argumentów. Kluczowe będzie cierpliwe zbieranie punktów, zwłaszcza gdy ma się w pamięci kryzysy formy, jakie jesienią dopadały nawet faworyzowane zespoły. Kibice z Zabrza nie powinni obrażać się za porównanie do Piasta Gliwice z sezonu 2018/19. Zespół prowadzony przez Waldemara Fornalika miał dopiero 8. najcenniejszą kadrę, ale wykorzystał problemy rywali, nie popełniał wielu wpadek (tylko dwie porażki w rundzie wiosennej). To wystarczyło, by zdobyć tytuł.
Trudno odpowiedzieć na tytułowe pytanie. Górnik Zabrze jest bowiem w stanie zdobyć mistrzostwo. Skoro jesienią punktował tak skutecznie, to dlaczego wiosną miałoby być gorzej? Atutem będą doświadczeni gracze, a także kibice, którzy na domowych spotkaniach stworzą wyjątkową atmosferę. To może być historyczny sezon, ale piłkarze Michala Gasparika muszą po prostu robić swoje i nie oglądać się na rywali. Banał? Owszem. Innej drogi jednak nie ma.
mistrzostwo buhaha
Spokojnie.
Wcześniej, czy później ten moment nastąpi.
( raczej wcześnie, niż później).
Czytam często komentarze naszych kibiców, którzy wylewają pomyje
a to Urząd Miasta w Zabrzu – jako właściciela klubu- a to na Dyr. Milika, za
jego transfery.
Wydaje mi się, że gdyby miasto Zabrze nie było przez wiele lat skłonne ponosić tak wielkiego ciężaru finansowego, jakim jest utrzymywanie ekstraklasowego klubu, to Górnik dzisiaj grałby o kilka klas rozgrywkowych niżej.
Z kolei, uważam, że robota, jaką wykonuje Milik, przynosi jednak korzyści: a to związane z udanymi transferami piłkarzy, czy zatrudnianie dobrych trenerów ( oczywiście nie da się zawsze trafić w przypadku transferów idealnie za każdym razem- bo to niemożliwe). Jedynym błędem, o ile można tak to nazwać w przypadku Milika, to jest zatrudnienie Łubika jako bramkarza na wypożyczenie- bez możliwości wykupu i ogrywanie dla Niemców bramkarza, skąd inąd zawodnika, który jednak nie prezentuje poziomu ekstraklasowego. No i błędem było pozbycie się przez Milika sprawdzonego Filipa Majchrowicza. Pozostaje jeszcze naprawdę dziwna sprawa z Loską- jako bramkarzem rezerwowym, co też uważam za błąd naszego Dyrektora Sportowego, ale suma summarum, uważam jednak, że Milik jest jednym z najlepszych Dyrektorów Sportowych w naszej ekstraklasie ( a błądzić, cóż : ” Ludzka rzecz” )…..
Kontynuując wątek 15* dla Górnika: jednak należy docenić zaangażowanie UM w Zabrzu za tak długoletnie utrzymywanie klubu. Oczywiście w obecnej, nowej rzeczywistości w świecie piłkarskim: potrzebny jest prywatny właściciel, czy długoterminowy sponsor.
O ile Lukas Podolski nie przejmie klubu, to uważam, że najlepszym rozwiązaniem będzie szukanie nowej ścieżki właścicielskiej i sponsorskiej za granicą: a konkretnie w Niemczech, gdzie kocha się piłkę, a i chętniej prywatne firmy i osoby inwestują w ten interes. W przypadku polskiej piłki- to byłby niewielki wkład dla zachodniego inwestora, a i efekty zapewne przyszłyby szybko.
Ściskam więc kciuki za Lukasa i szybką prywatyzację: ona odciąży UM w Zabrzu finansowo, a Górnikowi da o wiele większą szansę na tak upragnioną 15*
Pozdrowienia z Będzina dla wszystkich kibiców naszego Górnika.
Prędzej moja stara tłusty rosól uwarzy niż zobacze 15 gwiazdke buhaha
Mam nadzieję, że ” Twoja stara”- przepraszam, raczej żona, miło Cię zaskoczy 🙂
i szybko uwarzy ten rosół, a Ty potem jeszcze szybciej będziesz mógł świętować z kibicami Górnika i z żoną 15*
„Wiara czyni cuda i przenosi góry” …….
Pozdrawiam.
To są posty z fejk konta.Takie teksty serwował niejaki burdel w Zabrzu ,chyba że r81 macza w tym palce.
Jeśli chodzi o urząd Miasta, to tak, kilka lat wstecz faktycznie urząd utrzymywał klub. Jednak od 2-3 lat to sam klub na siebie zarabia. I właśnie tu trzeba pochwalić Milika. Skuteczność jest słaba ale nie da się by wszystkie transfery były udane.
Według mnie raczej filary jak Podolski, Janża czy Jan Urban ( powiedzmy szczerze, rozwinął klub do przodu a przedewszystkim zespół, pomijając resztę) I teraz Michał Gasparik i Łukasz Milik. Ściąganie do Zabrzq takich piłkarzy jak Kubicki,Sacek, Rakoczy…
Jak dla mnie to ta grupa osób ( i oczywiście jeszcze więcej osób można by było dorzucić) będzie odpowiedzialna za ewentualne sukcesy z dużym naciągnięciem na Lukasa, który wykonał kawał roboty dla tego klubu I nie zamierza kończyć.
No i Łubik. Jak dla mnie transfer totalnie bez sensu. Dużo zawalonych goli, niepewnych interwencji.
W dodatku nie będziemy mieli nawet korzyści finansowej ( co jest totalnie nieopłacalne patrząc, że musimy sprzedawać zawodników aby mieć jakiekolwiek pieniądze).
I tu mam zarzut do Urzędu Miasta. Klub sam na siebie zarabia a wlascieciel nie wykłada kasy na klub. Jeśli prywatyzacja by się jeszcze ciągnęła to trzeba się upomnieć. I oczywiście nie chodzi o nie wiadomo jakie kwoty. Chodzi o takie pieniądze, dzięki którym można spokojnie funkcjonować przez cały sezon, żeby nie brać pierwszej lepszej oferty, jaka do nas wpłynie.
Widzimy się na derbach.
Tarnowskie Góry z KSG. Pozdrawiam.