Górnik Zabrze – Piast Gliwice 1:1. Remis, który nie zadowala

Kris  -  3 listopada 2019 16:58
2322

Górnik Zabrze zremisował z Piastem Gliwice 1:1. Bramkę dla “Trójkolorowych” zdobył Szymon Matuszek. Gol dla przyjezdnych padł po samobójczym trafieniu Przemysława Wiśniewskiego.

W porównaniu do poprzedniego spotkania Marcin Brosz dokonał trzech zmian w pierwszej jedenastce. Pauzującego za kartki Mateusza Matrasa zastąpił Filip Bainović. W wyjściowej jedenastce ponadto zobaczyliśmy Łukasza Wolsztyńskiego oraz Kamila Zapolnika, kosztem Davida Kopacza i Juana Bauzy.

Dla Górnika mecz z Piastem, choć zapowiadała się ciężka przeprawa, mógł być idealną okazją do przełamania i podniesienia morale. Ewentualne zwycięstwo na sąsiadem zza miedzy zawsze ma przecież dodatkowy wymiar i smaczek. Jak się można było spodziewać, to właśnie gospodarze byli bardziej zdecydowani od pierwszego gwizdka. W tym czasie przeprowadzili kilka szybkich akcji, a dwie z nich mogły przynieść powodzenie. W 4. min Wolsztyński wyprowadził akcję i zagrał na lewo do Jesusa Jimeneza. Hiszpan dokładnie dośrodkował na szósty metr, gdzie na piłkę czekał Igor Angulo. Najlepszy snajper Górnika uderzył jednak wprost w golkipera Piasta. 15. min ponownie Wolsztyński zainicjował wypad zabrzan. Łukasz uruchomił z prawej strony Zapolnika, ten wpadł z piłką w pole karne i natychmiast uderzył. Futbolówka przeleciała może metr nad poprzeczką bramki Placha. Było to niejako na podsumowanie niezłej gry miejscowych w pierwszym kwadransie. Od tego momentu gra zaczęła się wyrównywać, a nawet goście zaczęli sobie śmielej poczynać. Jeden z ich wypadów o mało nie zakończył się golem Parzyszka, ale napastnik przyjezdnych nieczysto trafił w piłkę. Przez długie okresy widowisko nie mogło się podobać 15 tysięcznej publiczności. Gliwiczanie raczej przyczajeni, czekali na to co zrobią gospodarze, a podopiecznym Marcina Brosza często brakowało dokładności w swoich poczynaniach. Jeszcze w końcówce Janża przymierzył z wolnego, futbolówka minęła w niewielkiej odległości spojenie słupka z poprzeczką.

W przerwie trenerzy nie dokonali zmian, zmienił się za to szybko rezultat meczu. Nieporozumienie zabrzan w środku pola wykorzystali goście wychodząc z szybkim atakiem. Piłka trafił do Jodłowca, który uderzył zza szesnastki i pewnie z jego strzałem poradziłby Chudy, niestety po drodze futbolówka trafiła Wiśniewskiego w nogę, a raczej to piłkarz Górnika źle w nią trafił. Tak, czy tak sytuacja zrobiła się bardzo zła, aczkolwiek pozostawało sporo czasu na odrabianie strat. Pięć minut później mieliśmy już remis. Kapitan zabrzan Szymon Matuszek głową zamienił na gola dośrodkowanie Janży z rzutu rożnego. Trybuny eksplodowały z radości, a gospodarze poczuli wiatr w plecy. Próbowali Jimenez – strzał tuż obok słupka z 18 m, Janża – rajd przez pół boiska zatrzymany (czysto) tuż przed polem karnym. Piast odpowiedział groźną sytuacją Parzyszka, kiedy to napastnika gości zatrzymał ofiarną interwencją Chudy. W 71. min Jimenez miał przed sobą, po świetnym dograniu Angulo, tylko Placha, ale golkiper gliwiczan wyszedł z tego pojedynku zwycięsko. Blisko zdobycia drugiej bramki Piast był za sprawą Tuszyńskiego. Uderzenie zawodnika gości zmierzało w samo okienko, znakomicie spisał się w tej sytuacji Chudy, parując strzał na rzut rożny. Kilka chwil później słowackiemu golkiperowi pomógł słupek. Decydujący cios mógł zadać Górnik na niespełna 300 sekund przed końcem. Kopacz fantastycznym zagraniem oszukał defensywę rywali wypuszczając idealnie Angulo. Bask pędził na bramkę Placha sam, ale zdecydował się jeszcze na odegranie do wychodzącego Bauzy. Argentyńczyk nie miał problemów ze skierowaniem futbolówki do siatki. Stadion ponownie eksplodował, niestety boczny arbiter uniósł chorągiewkę sygnalizując spalonego. Analiza VAR potwierdziła decyzję sędziego asystenta. Kolejne gole tego wieczoru już nie padły i spotkanie zakończyło się podziałem punktów, z którego nikt w Zabrzu, patrząc z szerszej perspektywy, zadowolony być nie może.

Po tym spotkaniu Górnik ma na swoim koncie 16. punktów. W następnej kolejce zabrzanie zmierzą się przy Łazienkowskiej z Legią.

Górnik Zabrze – Piast Gliwice 1:1 (0:0)

0:1 – Wiśniewski, 51′ (s)
1:1 – Matuszek, 56′

Górnik Zabrze: Chudy – Janża, Bochniewicz, Wiśniewski, Sekulić, Jimenez, Bainović (80′ Ściślak), Matuszek, Zapolnik (63′ Bauza), Wolsztyński (51′ Kopacz), Angulo
Rezerwowi: Loska – Arnarson, Kopacz, Manneh, Baidoo, Koj, Bauza, Ściślak, Krawczyk
Trener: Marcin Brosz

Piast Gliwice: Plach – Rymaniak, Korun, Malarczyk, Kirkeskov, Sokołowski, Jodłowiec, Hateley, Felix, Milewski, Parzyszek (75′ Badia)
Rezerwowi: 
Szmatuła – Pietrowski, Konczkowski, Badia, Mokwa, Huk, Borkała, Steczyk, Tuszński
Trener: 
Waldemar Fornalik

Żółte kartki: WiśniewskiMalarczyk 
Widzów:
15219

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl