Ostatni mecz przed przerwą reprezentacyjną, to okazja na solidne zamknięcie pierwszej części sezonu. Tym razem do Zabrza przyjeżdża znajdujący się w na dnie tabeli Motor Lublin, a zmotywowani sukcesami Górnicy będą walczyć o obronę drugiego miejsca.
Tuż przed meczem uczczono wieloletniego kibica, zmarłego niedawno Józefa Kurzeję. Piłkarze na środku boiska w milczeniu złożyli hołd, a zabrzańska Torcida w tym czasie uformowała na środku sektora krzyż z zapalonych rac.
Po dwóch zwycięstwach z rzędu Górnik ma chrapkę by uczynić zadość powiedzeniu „do trzech razy sztuka”. Zwycięskiego składu się nie zmienia, więc wychodzimy składem identycznym jak na Śląskie Derby.
Od pierwszych minut zaatakował Motor, a strzał oddał Czubak, został jednak zablokowany. Początek spotkania goście zaczęli na dużej intensywności, pressując wysoko, co skutkowało okazjami między innymi Rodriguesa. Pierwszą groźną akcję dla Górnika stworzył afrykański duet – Ismaheel puszczony w bój lewą stroną dośrodkował piłkę, Sow był bliski zdobycia bramki tuż przy słupku, ale Brkić sparował strzał na rzut rożny. Pierwszy kwadrans, to ewidentna przewaga zespołu z Lublina, który za sprawą lewego skrzydła i dobrej współpracy van Hoevena z Rodriguesem wypracowali akcję do Czubaka, który minimalnie przestrzelił. Górnik miał problem z pozycyjnym budowaniem akcji, ale w 17 minucie Sow puszczony prawym skrzydłem przy kontrze zagrał na skraj pola karnego, gdzie Ambros przy próbie strzału został przewrócony. Mimo protestów rzut karny jednak słusznie nie został podyktowany, gdyż Czech potknął się bez większej ingerencji obrońców.
Po okresie walki w środku pola, z groźną akcją ponownie wyszedł Motor, a po celnym dośrodkowaniu Króla, Rodrigues z bliska spróbował pokonać Łubika głową. Ten jednak spokojnie złapał wolno lecącą piłkę. Górnik zrewanżował się kontratakiem – Taofeek przebiegł kilkanaście metrów środkiem pola, Janża pomknął wzdłuż linii bocznej, jednak Nigeryjczyk zakończył akcję strzałem zza pola karnego prosto w golkipera.
Przed gwizdkiem sędziego gospodarze mieli jeszcze okazje. Z prawej strony w pole karne podał Kubicki, Liseth zastawił się tyłem do bramki i znalazł Ismaheela na szesnastym metrze. Ten zrobił zamach, uwolnił się spod opieki obrońcy i zdołał oddać strzał, który po rykoszecie trafił w stojącego na spalonym Ambrosa – gdyby nie to, Brkić mógłby mieć kłopoty.
Pierwsza połowa przebiegła pod dyktando Motoru Lublin, który częściej był przy piłce, raz po raz puszczał w bój swoich skrzydłowych i próbował dośrodkowań. Monolit defensywy Górnika jednak pewnie podchodził do sytuacji przeciwników i bezproblemowo neutralizował większość ataków. Po 20 minutach, to Górnik uspokoił trochę grę, utrzymywał się dłużej przy piłce i miał też swoje okazje, jednak żadna z nich nie znalazła swojej drogi do siatki.
Statystyki pierwszej połowy:
Strzały: Górnik – 7 (w tym 2 celne), Motor 5 (1)
Posiadanie piłki: Górnik – 46%, Motor – 52%
Rzuty rożne: Górnik – 2, Motor – 5
Drugą połowę zaczęliśmy bez zmian kadrowych w obu jedenastkach, ale zmiany taktyczne były wyraźnie widoczne. Motor ustawił się dużo niżej i to Górnik zaczął prowadzić grę, budując akcje od tylnych formacji. Nie minęło pięć minut a Kmet posłał długą piłkę z okolic linii bocznej, Taofeek wyprzedził obrońcę, dołożył nogę na ósmym metrze i bramkarz drużyny z Lublina musiał się solidnie wyciągnąć żeby sparować strzał na rzut rożny. Po faulu na 30 metrze Górnicy skrupulatnie budowali swój atak – piłka wędrowała jak po sznurku, aż trafiła do Sowa, który z szesnastki posłał ją wysoko ponad bramką. Zabrzanie poczuli krew i raz za razem zagrażali bramce Brkicia. Kmet znalazł Ambrosa w polu karnym, ten jednak przestrzelił z główki.
W 59 minucie mieliśmy okazję obserwować dwie zmiany – Massimo wszedł za Sowa, a Ndiaye zastąpił van Hoevena. Ta druga okazała się strzałem w dziesiątkę, ponieważ Senegalczyk tuż po wejściu na boisko dostał piłkę w polu karnym, minął Hellebranda i strzelił obok bezradnego Łubika. Chwilę później piłkarz Motoru kolejny raz zrobił różnicę, wystawiając piłkę na strzał, który jednak mocnym strzałem trafił w bramkarza. Górnicy zabrali się do odrabiania strat i już chwilę później w pole karne wpadł Liseth przedryblowując obrońców jak tyczki, doszedł jednak do linii końcówej i z ostrego kąta nie mógł poczynić większych szkód. W kolejnej akcji przed polem karnym znalazł się Hellebrand i w swoim stylu próbował z daleka napocząć gości.
Tempo meczu nieco siadło, na murawie leżał Stolarski, który doznał kontuzji po interwencji, problemy miał także Łubik.
Gospodarze od 70 minuty bezustannie próbowali znaleźć drogę do bramki Brkicia. Najpierw Kubicki głową z 10 metra, następnie Tsirigotis z linii pola karnego, jednak bez powodzenia. Motor nastawił się na kontrataki, twardą obronę i zabieranie czasu przy każdym zagraniu. Michal Gasparik na ostatni kwadrans nastawił zespół jeszcze bardziej ofensywnie, wprowadzając Lukoszka za Kmeta oraz wpuszczając Podolskiego i Massimo. Większość akcji w tym momencie kończyła się na obrońcach obu drużyn, a mecz rozgrywał się głównie w środku pola z Górnikiem w ataku pozycyjnym. Zabrzanie bili jednak głową w mur, dośrodkowania wybijali defensorzy, a strzały odbijały się od nóg przeciwników.
Górnik zasłużenie przegrał z Motorem. Zabrakło skuteczności w ataku mimo stworzonych okazji i koncentracji w obronie tuż po zmianach piłkarzy. Na przerwę reprezentacyjną schodzimy z niedosytem, bo ten mecz zdecydowanie był do wygrania.
Następny mecz rozegramy z Rakowem w Częstochowie 15 września, a my już zapraszamy na Roosevelta w niedzielę 21 września, gdzie podejmować będziemy Widzew Łódź. Jadymy durś!
Statystyki końcowe:
Strzały: Górnik – 18 (w tym 3 celne), Motor – 10 (w tym 3 celne)
Posiadanie piłki: Górnik – 58%, Motor – 42%
Rzuty rożne: Górnik – 10, Motor – 5
Górnik Zabrze – Motor Lublin 0:1 (0:0)
0:1 – Ndiaye 58′
Górnik Zabrze: Łubik – Kmet (77′ Lukoszek), Janicki, Josema, Janża – Sow (59′ Massimo), Kubicki, Hellebrand, Ambros (63′ Podolski)– Ismaheel (63′ Chłań), Liseth (63′ Tsirigotis)
Rezerwowi: Loska – Olkowski, Lukoszek, Dzięgielewski, Szala, Donio, Massimo, Chłań, Tsirigotis, Goh, Szcześniak, Podolski
Trener: Michal Gasparik
Motor Lublin: Brkić – Stolarski (65′ Wójcik), Bartoš (77′ Meyer), Matthys, Luberecki – Łabojko, Wolski (78′ Scalet), Rodrigues, Król, Van Hoeven (58′ Ndiaye) – Czubak (65′ Dadashov)
Rezerwowi: Tratnik, Wójcik, Meyer, Ede, Palacz, Samper, Scalet, Haxha, Ndiaye, Dadashov
Trener: Mateusz Stolarski
Sędzia: Damian Kos
Żółte kartki: Sow, Ambros, Janża (Górnik) – Stolarczyk, Wójcik, Ndiaye, Brkić (Motor)
Widzów: 20.582
Źródło: Roosevelta81.pl, sofascore.com
Foto: Roosevelta81.pl
Ale wstyd!!
Wstyd to kraść i du..y spaść!!! A to tylko eklapa. Tu każdy z każdym może wygrać lub przegrać. Skończyło się rumakowanie! Jesteśmy tradycyjnie na środek tabeli , co jak dla mnie na tę chwilę i tak jesteśmy za wysoko!
Fantastyczny mecz, fantastyczni piłkarze z pierwszej jedenastki i fantastyczni zmiennicy. Gra , tempo, taktyka, wszystko było cudowne.
PS. JU wygrał z Motorem 4:0.
Dziękuje i dobranoc
nic nowego, jak mają wygrać to dostają w pizdę, taki jest charakter rodem z zabrza- dawać dupy przy pierwszej okazji
Wyszli jak pewniaki na placu. Czysty chaos. Trener zapowiadał problemy przed meczem.Do końca nie zna dwuznaczności języka i myślę, że nie to chciał powiedzieć. Sugestia o ostatnim meczu Ismy. Milik zamieszał i stąd taki wynik. To był mecz o czyjaś kasę,a nie o miejsce w lidze
TAK SPRZEDAJCIE TOFIKA,DZISIEJSZY MECZ POKAZAL JAK GRAJA W OFENSYWIE W MOMENCIE JAK TOFIK TO OLAL I PRZECZLAPAL CALY MECZ
Swietne transfery.Z 13 sprowadzonych 2 nadaje się na ekstraklasę
Których dwóch???
Szkoda. Ale nie da się wygrywać wszystkich meczów po 3-0. Może w Częstochowie będzie lepiej. A Górnikowi dobrze się gra z Rakowem na wyjeździe……
No i powtórka z rozrywki. Wychodzi na to, że jeżeli pierwsi tracimy gola, to wystarczy, że przeciwnik zamuruje bramkę i nic nie jesteśmy w stanie zdziałać. Dużo jeszcze pracy przed nami, ale mam nadzieję, że kolejnego takiego scenariusza już nie będziemy musieli przeżywać.
Zmiany po byku jak już wszedł Podolski z tym grekiem a zszedł Ishmael Sow i Liseh to wiadomo że jest po meczu bo kto niby miał bramkę strzelić.
Szkoda , ale …
ZABAWNE jest to że nasi najlepsi skrzydłowi to Sow i Ismael którzy są mega średni. Tacy 4/10. A ich zmiennicy? Masimo,chlań, potem Lukoszek przecież to jest wielkie XD. Napastnicy? Wiele mówi o tym że naszym pierwszym wyborem jest Liseth Xd Nowak za Kubickiego powoiniengrac, dawać szanse Dziegielewskiemu a nie jakieś Masimo Goh itp.
to jakie transfery zrobił pan,,dyrektor” to jest dramat.Nie trzeba znać się na piłce aby zobaczyć że ktoś umie grać w piłkę ma technikę itp
pan dyrektor oUT !
na plus to że mimo wszystko nie grali źle .Nie było tragedii jak za Gierczaka. Ale coś mi się wydaje że to będzie ,,piękna katastrofa”.
oby za 2 tyg udało się wygrać.
Widzę, że powoli zaczynacie cos rozumieć………..czekam kiedy pojedziecie po trenerze tak jak po Urbanie…..i zatęsknicie za Broszem ….itd….Macie wybitnego opasłego menago i spółkę MGS……
Zespół ktory szuka punktów zapraszamy do Zabrza!!! Jesteśmy gościnni i chetnie oddamy swoje punkty!!!
Byłem na meczu z Motorem jak mieliśmy mistrza. Hica jak ciul i wkurwienie małolata, że tak można odpuścić. Teraz trener jakby zapowiada problem przed meczem. Janża w przerwie potwierdza. Co to ma być ???
Przepraszam.
Też pamiętam to 1-2, połowa zespołu chyba na bani była.
Pamiętam to jak dziś.
Dopiero co chwalono tu twórców tej strony intern. i ja też chwale ALE PO CO BYŁ TEN PEŁEN PYCHY TYTUŁ O „MOTORZE BEZ SILNIKA”? Życzę jak najlepiej Górnikowi ale pokora, pokora i nie zapeszanie! To nam Motor bez „silnika” wg. autorów tej strony, pokazał!!!
Panie Reporterze!!! Chyba oglądaliśmy rózne mecze!
Motor od pierwszej minuty taktycznie mądrze ustawiony ,Górnik od pierwszej minuty do ostatniej bez pomysłu na grę.Niestety Ishmaeel z głową gdzieś w chmurach ,Sow kawał byka bez grama techniki ale najgorsze ,że zmiennicy nie wnieśli nic.Grek robi chyba łaskę ,że gra.Kolejny kubeł zimnej wody na nieracjonalnie rozgrzane głowy .Nasze miejsce to środek tabeli .
A jak tam rozmita tym razem wyszła?
Gasparik out
Zajrzyj ryj ! Popaprańcu.
A czemu? Urbana byś zwalniał tez od razu ?
Od Gasparika to ty się odprd !
A gdzie jego wielka taktyka? Liczyłem, że coś ruszy ale gdy wszedł Massimo na boisku.. jeśli hipokryci mieliście problem do Urbana za Sarapatę to teraz Gasparika, będzie bronić? Za tydzień jak przegrają z Rakowem to Gasparik out. 4 mecze w Zabrzu 2 Porażki. O dwie za dużo.
….bo Gasparik już przed meczem dał im 4 dni wolnego!!!!!, a moze powinien dac 6 to może by wygrali…… ziecinada. Dać ale po wygranym meczu a nie przed !!!!!! i to przegranym
Bo co? W czym jest lepszy od JU?
……..no bo to wybitny fachman !!!!!!!!!!!!!
Nie rozumiem tego, zagrać 2 mecze fantastycznie a trzeci taka mizeria, że nie dało się na to patrzeć. Stracić u siebie w sumie już 6 punktów to dużo i to z drużynami już nie powiem jakimi. Wszyscy myśleli, że nareszcie idzie Wielki Górnik a tu taki zimny prysznic i klops. A strzały to były wszystkie Panu Bogu w okno a Ismail i Sow tańcowali dzisiaj i piłki tracili a właściwe to piłka odskakiwała im na 3 metry i bramkarz też mi się coś za bardzo nie widzi. Nie rozumiem , dlaczego sprzedali Majchrowicza, chłop i karne bronił i na prawdę grał super.Tąbramkę straconą dziś chyba by wybronił .Trudno, walczymy dalej ale będzie ciężko, teraz za 2 tygodnie jedziemy na Raków i też raczej tam punktów nie widzę
Z tej mąki chleba nie będzie. Klasową drużynę poznaje się po zwycięstwach kiedy przepychasz jednym golem jak nie idzie a już z termaliką teraz z motorem widać że miejsce 6-9 to dla naszego Górnika max. Nie jestem fanem Gasparika ani Milika dobre mecze przeplatane z mega słabymi tak jak i transfery parę mega się broni ale niektóre mega słabe. Puchar Polski a ligę odpuścić z taką grą
……puchar z piwem….
Powtórka z szpili co się nie wykorzystuje. Nie wiem czemu na chama cisnymy się skrzydłami a nie próbujemy środkiem. Nic tera pauza i cza budować seria zwycięstw od nowa.
Jadymy durś !
Że ty masz jeszcze czelność cokolwiek pisać. Tupet jak u polityka – naplujesz na mordę a powie, że to tylko deszcz pada.
To jeden z tych znafcow anty JU?
Tak. To właśnie jedn z nich.
Kompletnie nie mamy zmienników! Massimo już nigdy nie powinien zagrać w Górniku, aż tak mieć wyjebane na mecz po prostu nie można! Dzisiaj oprócz Hellebranda, Janickiego, i Josemy wszyscy zagrali albo źle albo bardzo źle. Z pierwszego składu chyba Kmet z Kubickim najsłabsi. Zmiennicy wszyscy dramat.
Nie rozumiem tego optymizmu który tu się wylewał po meczach z Lechią, Pogonią i GKS. Mistrzostwo, puchary, puchar Polski , 4:0 z Motorem. Zdobyliśmy punkty z drużynami z dołu tabeli ( do meczów z nami). Weryfikacje tego co mamy proponuje zostawić do minimum 10-12 kolejki.
I po raz kolejny mokrą szmata w ryj. Ile można? Sędzia to już inny temat. Hellebrand sam meczu nie wygra. Wstyd. I teraz totalnie nie atakując Gasparika. Cały czas to samo! Cały czas po 15 sytuacji goli 0. To jest Cały czas to samo od roku albo lepiej! Super mental. Jak nie strzelimy jako pierwsi to meczu nie wygramy.
Powiem Ci, że już w meczu z Gieksą miałem wrażenie, że gdyby nie gol Patrika, to może się Termalica powtórzyć. Ale jednak wtedy poszło. I pomyślałem że może mi się wydawało. Ale jednak widać że problem jest ogromny gdy nic szybko nie chce wpaść i pierwsi trafimy gola.
Wczoraj wieczorem to i Hellebrand dopasował się do reszty ekipy, stracona bramka padła min dzięki niemu.
No robicie się śmieszni. Komentarz odnoszący się do trenera i kapitana zostaje zablokowany?
Jeszcze jedno, Massimo. Co kontakt strata. Gdzie Dzięgielewski? Ismaheel chce bardzo odejść, widać, że mu się nie chce. Dokładnie tak jak ktoś pisał. Jan Urban z Motorem w formie wykręcił 4-0. Ale to walnie. Rezerwy Legii nas pokonają. Już naprawdę nie wytrzymam. Trenera zmienia się po to żeby coś się zmieniło. Wiecie co się zmieniło? Że teraz to Gasparik ustawia,przegrywa i robi bezsensowne zmiany i się z tego tłumaczy. Cały czas to samo.
Proponuję ci wziąć posadę trenera w Piaście, wkrótce będzie tam vacat,vavty jesteś „wielkim trenerem i ekspertem”, więc sukces Piasta zagwarantowany ( do 1 ligi)….😂
Tacy ludzie to chorągiewy niestety.
I znowu racja, zmiany okropne. Szczególnie prawa strona z Lukoszkiem i Massimo masakra, kompletnie nic nie wniosła. Powinien wejść Dzielęgiewski i Szcześniak.
Słowo „buksa” ma kilka znaczeń, zależnych od kontekstu. Może oznaczać piastę, tuleję lub żelazną tuleję w piaście koła wozu w języku polskim. W gwarze potocznie może oznaczać spodnie (np. w Borach Tucholskich).
Po grecku buksa, to prawdopodobnie tsirigotis.
Dla tych co piszą, że JU wygrał z Motorem 4:0, to przypominam, że to było na wiosnę. Sprawiedliwym jest pamiętanie jednak o porażce 1:0, mecz 13.09.2024
Wejz zamilcz znafco. Ciężko przyznać sie do myśli ze Pan Janek Urban ma o niebo lepszy warsztat trenerski niz ten cały Gapsarik. Za Pana Janka nawet jak przegrywali to mecze były przyjemne do oglądania. Tu teraz jest jedna wielka kupa i ani mecz z pogonia ani z Gieksa ( ktora na moje sie podłożyła, zobaczycie w rewanzu) tego nie zmienia. A Twoja teoria z wiosna mnie po prostu rozlozyla- a teraz mamy lato i co z tego?
Kolega widzę w swoim żywiole, Górnik przegrał to można marudzić, a Gieksa oczywiście, że się podłożyła, w końcu punktów w tabeli ma aż za dużo, to może rozdawać 😉
Odnośnie Jana i jego warsztatu wystarczy to, że za jego kadencji kilku zawodników którzy obecnie dobrze grają, grali ogony albo wcale. JU zazwyczaj gra tymi których lubi, a nie zawsze tymi którzy powinni grać.
Pan Janek tak samo jak ja sie śmieje z takich ludzi jak ty. Wystarczy powiedzieć że Gasparik byc moze bedzie selekcjonerem Wysp Owczych. Dziękuję i pucuj się dalej.
To głebszy temat. Ambros siedział kosztem Podolskiego. Gasparik go posadził a Pan J.U. chciał ukoronować w jakiś sposób jego wielka karierę i oddać cesarzowi co cesarskie. Podolski pod wodżą Urbana grał lepiej niż pod wodżą Gaula. Zobacz na liczby. U Gasparika Podilski zgasł i wypadl z pierwszej jedenastki. I jeszcze jedno sprostowanie.Urban nigdy nie brał pod uwagę czy kogoś lubi czy nie. Kazus Rasaka, rasak sam mowil że nie jest ulubieńcem Urbana. Pamietasz bure jaką dostał w przerwie od Urbana? Aż go przytkało. Ale rasi grał bo był dobrym pomocnikiem i wykonywał swoja robotę dobrze. Na koniec jak odchodził Rasi do nowego klubu, Pan Jan z uśmiechem jak dobry Ojciec podziękował i powiedział do niego; „Rasi pamiętaj graj szybko piłką, to się w pilce nigdy nie zmieni”. Zależało mu na jego rozwoju a to świadczy że mial w sobie ta sprawiedliwosc ludzka ż3 nie ma lepszych i gorszych wszystkich traktuje rowno. Jak kochajacy Ojciec kocha wszystkie swoje dzieci, nie ze jednego bardzie a drugiego mniej. To oznacza wielka wiedze i dojrzałosc yrenera.
Nie wyszedł nam ten mecz… bywa… walczyli, starali się. Jestem zwolennikiem Gasparika niemniej dziś nie pomógł.. fatalne zmiany Masdimo i Greka, słaby Luko i Podolski (czemu nie Dziegielewski ? ) Po dzisiejszym meczu mam wątpliwości co do Lubika, super grą nogami ale sytuacyjne piki to raczej średnio. Dziś straconabramka to kopij wklej Termalica… Gramy dalej oby wyciągnięto właściwe wnioski
Następny co wstydu nie ma. Zamilcz antygórniczy głabie.
Odstow tyn alkohol zostow go dorosłym.
U Ciebie z deklem wszystko ok ?
A u ciebie?
Kolejny znafca od siedmu boleści. Ty też wyciągnij wnioski i zniknij z tego forum.
Następny znawca. Ten, Allo Allo i jeszcze dwóch ananasów było. Szkodniki. Teraz będą jeszcze pisać swoje pierdolamento po każdym meczu i nas nimi raczyć. Wstydu nie macie.
I bańka oczekuwań (także moich) pękła z hukiem). Mecz taktycznie przegrany przez Gasparika, podobnie jak w meczu z Termalicą.
To powolutku zmierza do końca jeszcze sprzedaż Hellebranda Tofika a w przyszłym roku koniec niestety udział zewnętrznego podmiotu konieczność uregulowania zobowiązań i brak środków w kasie miejskiej sprawi że podobnie jak skończyła piłka ręczna skończy się nozna
Strzelić bramkę plus solidna obrona ot i cały przepis na zwycięstwo z Górnikiem Zabrze. Czy nie można zagrać kilku spotkań na takim poziomie jak mecz w Szecinie? Ano widać że nie, nasza jedenastka składa się z niepotrafiących ze sobą grać indywidualistów na czele z Sow i Tifikiem, słaby Janża który zamiast skupić się na grze i odrabianiu strat wybrał rozkładanie rąk i dyskusje z sędzią do tego kulejąca obrona i marni zmiennicy. Marazm trwa, balonik znów został zbytnio napompowany, z taką skutecznością, niemocą i grą w kratkę to środek tabeli będzie szczytem możliwości.
Jak zwykle malkontenci wypełzli, bo Górnik przegrał mecz 🤣 Serio macie mental typowych januszy. Górnik wygrywa to ledwo kilka komentarzy pochwalnych, Górnik przegrywa komentarze idą w dziesiątki. Łatwiej jest wszystko wytykać, ale coś pozytywnego napisać to aż klawiatura parzy.
Ani ta przegrana z Motorem, ani TBB nie jest miła, ale takie wyniki będą się zdarzać.
Ludzie Lech, Legia, Raków mimo, że mają kadry budowane od lat, mnóstwo kasy to też im się ciągle przytrafiają wpadki, a Wy myślicie, że Górnik który dopiero 2 sezon zaczyna być stabilny nagle będzie kosić wszystkich w lidze po 6 zero..
Wiem, że każdy z nas liczy na sukces, bo ja też pamiętam ledwo przegrany finał z Polonią na początku XX wieku. Ale weźcie se na wstrzymanie. Kadra zmieniła się diametralnie. Wy to pewnie we wszystkim jesteście alfa i Omega, nie?! Każdego potraficie obrażać, a jak zacznie grać to nagle ochy i achy i proszę o zdjęcie.. porażka.
Nie będę tak jak obrażał ludzi myślących inaczej ty, ale zapytam jak podobał ci się niemoc naszych graczy, czy to normalne ażeby co kolejka popadać ze skrajności w skrajności, co myślisz a naszych zmienniach i czy kibice nie mają prawa negatywnie wypowiadać się na temat tego że ich pupile jawnie lądują i w ……..???!!!!!
Tak w mojej ocenie, to wszystkie trzy mecze domiwe z Termalicą, GKS i Motorem podobne. Przewaga albo wyraźna albo bardzo wyraźna. I wszystkie te mecze przy pechu mogły się pokończyć po 0-1, ale również po 3-0 albo np. 1-0 lub 0-0. Nie ma co marudzić, nie jest ani tak dobrze jak niektórzy myśleli, ani tak słabo jak myślą inni. Dopiero początek sezonu, jeszcze nawet września nie ma. Będzie tylko lepiej. Trzeba przede wszystkim prawą obronę zabezpieczyć Kryspinem, bo jak narazie po tej stronie trafimy bramki po błędach.
Dajcie im 2,3 dni wolnego,albo tydzień toż to gwiazdy buhaha