Górnik Zabrze – GKS Katowice 3:0. Górnik pokazał siłę! Kolejny trójpak w Śląskim Klasyku!

Luq  -  23 sierpnia 2025 22:07
26
3057

Takie mecze zdążają się raz w sezonie, gdy można zrezygnować z sektorów buforowych i zapełnić je zaprzyjaźnionymi kibicami, tak by 100% miejsc na Arenie im. Ernesta Pohla było obsadzonych. Śląski Klasyk to właśnie takie spotkanie, na którym ciekawie jest zarówno na murawie jak i na trybunach.

Michał Gasparik poczuł krew po meczu w Szczecinie i wystawił mocno ofensywną jedenastkę z lubiącym grać do przodu Kmetem i dającym gole Sowem. Wzajemne pozdrowienia na trybunach zaczęły się już blisko godzinę przed pierwszym gwizdkiem a prezentacja z obu stron wyszła imponująco. Od pierwszych minut obie drużyny starały się szybko przechodzić do ataku. Pierwszą groźną akcję dla Górnika stworzył Ousmane Sow, żywienie wypuszczając Teofeeka Ismaheela lewym skrzydłem, ten miał tylko jednego obrońcę przed sobą, który niestety zdołał go zablokować, podobnie jak zebraną przez Sondre Lisetha drugą piłkę. W 19 minucie celny strzał z pola karnego oddał Lukas Ambros po podaniu Jarosława Kubickiego. Dawid Kudła musiał się solidnie wyciągnąć, żeby futbolówkę sparować poza obrys bramki. W 25 minucie Borja Galan, niezbyt mocnym strzałem sprzed pola karnego, sprawdził Marcela Łubika a w odpowiedzi Ismaheel z okolic szesnastki posłał piłkę w Torcidę. Zabrzanie w tym okresie, mieli widoczną przewagę a nasi boczni obrońcy często podłączyli się do akcji ofensywnych. W 34 minucie świetną akcję na prawym skrzydle rozegrali Liseth z Sowem, który wpadł w pole karne i dograł na piątym metr do Kubickiego, niestety nasz pomocnik źle trafił w piłkę i ta minęła nieznacznie słupek. Górnik swoją przewagę udokumentował w 40 minucie. Sow znowu zabawił się z obrońcami w polu karnym, wycofał futbolówkę na 16 metr, gdzie zupełnie niepilnowany Patrik Hellebrand, pięknym strzałem przy słupku pokonał Kudłę. Bramka nieco obudziła gości bo w końcowych minutach pierwszej połowy, mieli kilka stałych fragmentów gry w okolicach naszego pola karnego.

Statystyki pierwszej połowy:
Strzały: Górnik – 10 (w tym 2 celne), GKS – 4 (1)
Posiadanie piłki: Górnik – 47%, GKS – 53%
Rzuty rożne: Górnik – 1, GKS – 2

Drugą połowę mogliśmy rozpocząć od gola, Ambros wypuścił Janżę a ten wycofał na szesnasty metr do Sowa, niestety Senegalczyk nie był tak precyzyjny jak Patrik i piłka minęła światło bramki o dobre trzy metry. W odpowiedzi mieliśmy spore zamieszanie w naszym polu karnym po wrzutce GieKSy z autu i zgraniu Lukasa Klemenza. Na szczęście udało się wybić tą bardzo groźną sytuację zażegnać. Kolejny atak należał znów do Górnika gdy Isma ładnie zwiódł w polu karnym obrońcę i wrzucił na dłuższy słupek, niestety Sow faulował obrońcę. W tej odsłonie lepiej funkcjonowała nasza lewą stroną i w 53 minucie znów widzieliśmy Janżę na wysokości pola karnego katowiczan. Nasz kapitan ładnie znalazł w polu karnym Ambrosa, który podaniem na piątym metr znakomicie obsłużył Lisetha. Norweg złożył się do główki jak Król Igor i Kudła drugi raz wyciągał piłkę z siatki. W 60 minucie Janża znów wyłożył piłkę na linię pola karnego, ale nadbiegający bardzo dobrze Sow posłał piłkę tym razem w sektor rodzinny. Trener Rafał Górak chwilę później dokonał dwóch zmian by zmienić coś w grze GieKSy. Goście niestety dobili się sami w w 63 minucie, gdy przy rozgrywaniu piłki w okolicach swojego pola karnego, Marten Kuusk chciał podać do Kudły. Nasz były bramkarz wyszedł jednak poza światło bramki i futbolówka wpadła po raz trzeci do jego siatki. Zabrzanie poczuli krew i jeszcze śmielej atakowali. Znów główkował z okolic piątego metra Liseth i Kudła z trudem sparował piłkę. Na dwadzieścia minut przed końcem nasz trener dał odpocząć Ambrosowi, Kmetowi i Sow, wprowadzając między innymi Lukasa Podolskiego. Komplet zmian wykorzystał pięć minut później, wprowadzając Lukoszka i debiutanta Pingota. W ostatnich fragmentach już niewiele się działo na boisku poza poprzeczką po strzale Konrada Gruszkowskiego.

Górnik zasłużenie pokonał GKS, choć kibice z Katowic na pewno nie odstawali na trybunach. Naszym braciom życzymy powodzenia w kolejnych meczach tego sezonu a fanów Trójkolorowych zapraszamy już w następną sobotę na mecz z Motorem o 20:15. Jadymy durś!!!

Statystyki końcowe:
Strzały: Górnik – 18 (w tym 6 celne), GKS – 10 (2)
Posiadanie piłki: Górnik – 51%, GKS – 49%
Rzuty rożne: Górnik – 2, GKS – 4

Górnik Zabrze – GKS Katowice 3:0 (1:0)
1:0 – Hellebrand 40′
2:0 – Liseth 53′
3:0 – Kuusk (sam) 63′

Górnik Zabrze: Łubik – Kmet (Szcześniak 70′), Janicki, Josema (Pingot 76′), Janża – Sow (Dzięgielewski 70′), Kubicki, Hellebrand, Ambros (Podolski 70′) – Ishmaheel (Lukoszek 76′),  Liseth
Rezerwowi: Loska – Olkowski, Lukoszek, Dzięgielewski, Szala, Donio, Massimo, Pingot, Tsirigotis, Goh, Szcześniak, Podolski
Trener: Michal Gasparik

GKS Katowice: Kudła – Kuusek, Jędrych, Klemenz, Galan (Łukowski 70′), Błąd (Gruszkowski 70′), Łukasik (Bosch 60′), Wasilewski, Nowak (Wędrychowski 77′), Kowalczyk, Zrelak (Buksa 60′)
Rezerwowi: Strączek, Paluszek, Bosch, Rosołek, Wędrychowski, Łukowski, Rogala, Rajczyk, Buksa, Gruszkowski
Trener: Rafał Górak

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)
Żółte kartki: Nowak
Widzów: 28 236 (komplet)

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

betclick
Subskrybuj
Powiadom o
26 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Pozdrawiam kolegę eMZ-tke.
⚽ ⚽ ⚽
Więcej wiary, ona przenosi góry….
Więcej cierpliwości, ona hartuje…
Więcej serca, mniej logiki….

Co za mecz! Z taką grą możemy walczyć o puchary. I pomyśleć że 3 zawodników kontuzjowanych. Długa ławka może nam mocno pomóc w PP. Jadymy durś!

Brawo! Zdziwiony jestem , że gramy tak dobrze. Motor też do skopania jest. Czas pokaże co będzie z lepszymi drużynami!

Można być przygotowanym od początku sezonu?
Można mieć pomysł na grę mimo tylu zmian w kadrze?
Gratuluja chopy 🍻

Wiem do czego pijesz. Ja jeszcze dodam od siebie, jak można było przez tak długi czas nie zauważać potencjału Ambrosa, a jak już to go wystawiać na skrzydle, gdzie tracił wszystkie swoje atuty. Nie mówiąc już o Lisethu, ale to już jest zupełnie inny level Gasparika z ustawieniem go na szpicy. O Wojtuszku to już nawet nie będę pisał.

Z całym szacunkiem ale poza połową zeszłego roku to Liseth całą karierę spędził w ataku, sam powiedział ostatnio w wywiadzie po meczu. Dla mnie wiele wiele to o Gaspariku (który i tak taktycznie wykonuje świetną pracę) nie mówi.

Mówi za to o Miliku który chyba przypadkiem ściągnął niezłego napastnika z zamysłem pchania go na ósemkę.

Z całym szacunkiem ale za Urbana grał tylko w pomocy, pomimo że w ataku bieda aż piszczała. Czyli to jeszcze gorzej świadczy o Urbanie.

tu akurat zgoda, w zeszłym sezonie jakimś błędem było wystawianie tam chłopa. przecież nawet społeczność R81 pod postem o zakontraktowaniu Sondre pisała w komentarzach że to nie jest zawodnik za Damiana.

Jo Milika nigdy nie krytykowolch bo patrząc na pieniądze ze sprzedaży to były to dobre ruchy. Oczywiście przyczynił się do tego trener Urban ale nie ino on. Jo nigdy nie byłch zwolennikiem Płatka bo on sprowadzoł na wypożyczenie bez możliwości kupna, a teraz jest inaczej. Nad tym zachwytem Lisetha bych trocha się wstrzymoł ale m.in i Wojtuszek jest przykładem że coś tam nie trybiło.

No cóż… Przed meczem trochę polemizowałem z Redaktorem eMZet że piorun nie uderza 2 razy w to samo miejsce (on typował 0-1 jak wynik meczu z Niecieczą), ale muszę odszczekać (hau, hau, hau) – jednak trafił 2 razy w to samo miejsce, ale w odstępie 1 roku… Teraz życzyć sobie należy, aby za tydzień piorun znowu strzelił w to samo miejsce jak w zeszłym sezonie z Motorem…

Powiem szczerze, nigdy nie spodziewałbym się takiej skuteczności Lisetha, ciekawe jak będzie w następnych meczach. Poza tym brawo Górnik, brawo Gasparik !

Brawo! Na razie Górnik słabo zagrol jedna połowa w tym sezonie, reszta to dobro, abo bardzo dobro gra (choć szkoda tego meczu z Niecieczom).

To wyglądało naprawdę dobrze.

Brawo trener, brawo drużyna. Przygotowanie fizyczne, taktyczne czapki z głów…. I to nie jest sufit Jeśli fizycznie wytrzymają to będzie jeszcze lepiej bo czas tj zgranie automatyzmy, gra na naszą korzyść… Wszystkich którzy jechali po mnie gdy krytykowałem JU pozdrawiam

Rzeczywiście ciekawie to zaczyna wyglądać, tylko wielka szkoda, że tak mało Polaków w jedenastce, a jeśli już to wiekowi. No cóż, takie czasy.
Martwi mnie tylko, że chyba powiększa się liczba potencjalnych zawodników do sprzedaży, bo jak tak dalej będą pogrywać to zapewne niedługo przyjdzie pożegnać : Hellebranda, Ambrosa, Tofika i Sowa, a kto wie czy również nie Lisetha.

Brawo Górnik, ale trzeba podkreślić skandaliczne sędziowanie pajaca/paralityka Marciniaka. Cztery chamskie faule Błąda z Katowic nawet bez żółtej kartki. Dobrze, że nie skończyło się to kontuzjami. Wyjątkowo słaby sędzia.

Najważniejsze 3 punkty I bardzo dobra gra, walka byla ale Sow i Ismaheel nie umieją strzelać. Z Motorem trzeba też wygrać. Pozdrawiam wszystkich spłakanych, którzy krytykowali Urbana I teraz zamiast cieszyć się z 3 punktów to krytykują najlepszego trenera w ostatnich 2 latach tuż po Siemieńcu.

Krytykańci Ubrana to chyba raczej tym bardziej się cieszą z wygranych, ból dupy to raczej mają jego zwolennicy.

Niekoniecznie. Ja jestem, byłem I będę zwolennikiem Urbana, bo to kawał pięknej historii Górnika, a i człowiek pozytywny.
Nie ukrywam również, że nie należałem do zagorzałych sympatyków Gasparika i nadal patrzę na ten projekt z rezerwą.
Ale z gry w ostatnich meczach i z wyników ogromnie się cieszę i szczerze trzymam kciuki za powodzenie obecnego trenera, bo przecież on pracuje dla Górnika.

Sam napisałeś że patrzyłeś z rezerwą, ja byłem zwolennikiem już pożegnania Urbana i patrzyłem jednak z ogromną nadzieją. Więc chyba jednak przeciwnicy Urbana nie tylko się cieszą z wygranych, ale do tego dokładają też, że mieli jednak trochę racji w tym, że czas trenera Ubrana już się po prostu skończył.

To że czas Urbana dobiegał końca to był fakt, bo był już z lekka wypalony ciągłymi zmianami piłkarzy i to hurtowymi.
W takich warunkach nie ma szansy na budowę czegoś konkretnego.
Taka polityka wykończyła zresztą ŕównież Brosza.
Chodziło tutaj jednak o styl pożegnania Urbana, który był bardzo nikczemny i to nie podlega dyskusji.

No to chyba świadczy o poziomie tej ligi, że przez sezon zagrasz zrywy między listopadem a kwietniem i zdobywo się takie tytuły. Jak aktualny trener przegro pora szpili to bydziesz go krytykować więc nie wiem czemu my nie mogli krytykować trenera Urbana. Jo nie jest spłakany jo się ciesza że dzięki tym zmianom klub pójdzie do przodu.

Nie, nie będę. Bo mi wcale nie zależy żeby mieć rację. Mi chodzi o dobro Górnika i o jego zwycięstwa. Mamy dobry początek i to nie jest tak, że będę cały czas pisał ” Gasparik Be” . Natomiast widzę, że to wy macie dużo do pisania po zwycięstwach o Urbanie ( którego już nie ma, sami to często piszecie) niż jego zeolennicy o Gaspariku po porazkach chociaż też się znajdą. Natomiast ja nie zamierzam się kłócić bo to nie o to chodzi. Bo przecież wszystkim nam zależy na Górniku. Jestem trochę sceptyczny do Gasparika, mówił o taktyce a w meczu z Niecieczą ciężko było mu zmienić cokolwiek. Udowadnia że jest dobrym trenerem.

Mało jest marudzących zwolenników Urbana, bo po prostu nie mają argumentów. Jakby Górnik zaczął przegrywać to od razu by się pojawili jak grzyby po deszczu. I ciekawe czy też byś wtedy pisał w tym stylu. Wydaję mi się że byłbyś właśnie jednym z tych płaczków Urbanowych.

I właściwie nie wiem czemu nie można pisać o Urbanie i zacząć go rozliczać, czemu grał np. często piłkarzami słabszymi, a tych lepszych trzymał na ławce.