Górnik Zabrze - Cracovia 3:0 - Efektownie i efektywnie

40
5032

Wielka Sobota i wielka frekwencja, tak pisaliśmy odliczając kolejne tysiące sprzedanych biletów. Ponad 22 000 spragnionych po reprezentacyjnej przerwie Trójkolorowych kibiców na Arenie Zabrze im. Ernesta Pohla. Przed tym spotkaniem, tabela układała się tak, że po 39 punktów miały aż cztery drużyny, Górnik, Raków, Wisła i GieKSa.

Trener Gasparik delikatnie zamieszał w składzie, ale na pozycjach, które cały czas są w rotacji i tak Lukasa Ambrosa zastąpił Jarosław Kubicki, a Ondreja Zmrzlego, Ivan Ikia Dimi.

Pierwsze minuty to mocny pressing gości, którzy zdecydowanie ruszyli na Trójkolorowych. W przeciągu sześciu minut stworzyli sobie dwie naprawdę groźne sytuacje za sprawą Ajdina Hasicia. Wpierw w 3 minucie Bośniaka zdołał zablokować Josema, ale w kolejnej akcji Hiszpan poślizgnął się i Hasić znalazł się w dogodnej sytuacji około ośmiu metrów przed bramką Marcela Łubika. Na nasze szczęście minimalnie chybił, posyłając futbolówkę obok słupka. Zabrzanie szybko się otrząsnęli i przeszli do ataków czego efekty mieliśmy już w 11 minucie. Maksym Chłań powalczył wysokim pressingiem i wysupłał piłkę, która przejął Sondre Liseth, Norweg zagrał płasko wzdłuż szesnastego metra, gdzie do futbolówki dopadł Lukas Sadilek. Czech zrobił kilka kroków w prawo i huknął na bramkę Cracovii. Strzał wprawdzie obronił Sebastian Madejski, ale piłka poszybowała wysoką świecą nad przedpolem bramki. Madejski zamiast pewnie ją złapać to dał się wziąć na plecy Dimiemu, który zachował się jak Denis Rodman przy zbiórkach w najlepszych czasach Chicago Bulls i wpakował futbolówkę do bramki z dwóch metrów. Górnicy poczuli wiatr w żagle i kilkukrotnie przeprowadzili dobre akcje na połowie przeciwnika w kolejnych dziecięciu minutach. Najbliżej gola był Liseth, gdy w 17 minucie po klepce Chłania z Kubickim dostał podanie w okolicach piątego metra. Niestety w dużym tłoku nie zdołał znaleźć drogi do bramki. W 25 minucie Paweł Olkowski zamienił się w Lionela Messiego. Przejął futbolówkę w kole środkowym boiska, minął trzech rywali z czego ostatniego fantastycznym balansem w polu karnym i będąc już sam na sam przed bramkarzem trafił w słupek po tym jak piłka otarła się o nogę obrońcy zespołu z Krakowa. Sporadyczne ataki Cracovii ograniczały się do sytuacji jak ta z 35 minuty, gdy Dijon Kameri uderzał mocno niecelnie z 25 metrów. Minutę później przedryblować całe pole karne chciał Chłań, futbolówka ostatecznie trafiła do Dimiego, który będąc tyłem do bramki w okolicach jedenastki został zablokowany. Pasy groźnie znów zaatakowały w końcówce pierwszej połowy i znów za sprawą Hasicia. Bośniak oddał dwa naprawdę groźne strzały, które Łubikowi udało się sparować na rzuty rożne. Trybuny przy Roosevelta co chwilę unosiły się gdy sunęły ataki Górnika. Świetne zawody rozgrywał Ikia Dimi, napędzający ataki prawym skrzydłem. W pierwszej połowie na prawdę było co oklaskiwać.

Statystyki pierwszej połowy
Strzały: Górnik - 9 (w tym 2 celne) : Cracovia - 11 (w tym 2 celne)
Posiadanie piłki: Górnik - 56% : Cracovia - 44%
Rzuty rożne: Górnik - 4 : Cracovia - 3

Drugą połowa zaczęła się bez zmian w obu jedenastkach. Do ataku pierwsza znów ruszyła Cracovia, swoich sił zza pola karnego próbował Pau Sans, ale Marcel pewnie piłkę złapał. Kolejną okazję Pasy miały po rzucie rożnym, gdy nad bramką z pięciu metrów główkował Mauro Perković. W drugą stronę, dobrze obsłużony przez Chłania w 53 minucie został Kubicki, niestety strzał z okolic szesnastki obrońcy gości zdołali zablokować. Scenariusz wyglądał podobnie jak w pierwszej części gry. Daliśmy się wyszumieć w pierwszych dziecięciu minutach Craxie, by następnie przejąć inicjatywę w meczu. W 60 minucie nasz Kogut Lutego, Maksym zaczarował w polu karnym obrońcę, zszedł na prawą nogę i wpakował od słupka futbolówkę od słupka do bramki Madejskiego. Niestety odgrywający mu Liseth był na minimalnym spalonym i gol nie został uznany. Trener gości Luka Elsner w 62 minucie przeprowadził aż trzy zmiany. Wprowadził Kaveha Zahiroleslama, Maxime Dominguesa i Mateusza Tabisza za Beno Selana, Pau Sansa i Jeana Batouma. Nieuznany gol i te zmiany zmieniły niestety znów obraz gry i Górnik przeszedł do defensywy w kolejnych kilku fragmentach spotkania. W 72 minucie mogło być groźnie po strzale Kameriego, ale asekuracja Sadilka okazała się skuteczna. W tej samej minucie pierwszą zmianę przeprowadził trener Gasparik wprowadzając za Lisetha Michala Sacka. Oznaczało to, że Dimi zameldował się na pozycji napastnika a Olkowski na prawym skrzydle. Na szczęście ta niemoc nie trwała długo bo atak znów rozruszał Chłań a przewagę w 78 minucie udokumentował Kubicki strzelając głową z ośmiu metrów, po znakomitej asyście Sadilka. Trener Zabrzan kolejne dwie zmiany przeprowadził w 80 minucie wpuszczając na plac gry Ondreja Zmrzlego i Michała Rakoczego za Janżę i Sadilka. Był to strzał w dziesiątkę bo Rakoczy dwie minuty po wejściu na plac gry, pokonał strzałem z prawej strony bramkarza gości a asystę mógł dopisać świetny w tym meczu Chłań. Po tym nokaucie, nasz trener przeprowadził dwie ostatnie zmiany wprowadzając w 83 minucie Bastiena Donio i Mathiasa Sauera za Patrika Hellebranda i Olkowskiego. W końcówce na boisku niewiele się już działo, a oba zespoły chciały dotrwać do końcowego gwizdka arbitra.

Górnik dzięki tej wygranej znów, przynajmniej na chwilę, wdrapał się na podium i to po meczu gdzie często ręce same składały się do oklasków. Górnik grając z polotem i efektywnie w ataku oraz skutecznie w defensywie, mimo kilku trudniejszych fragmentów sięgnął zasłużenie po trzy punkty. Jadymy durś!

Statystyki końcowe
Strzały: Górnik - 15 (w tym 4 celne) : Cracovia - 16 (w tym 3 celne)
Posiadanie piłki: Górnik - 53% : Cracovia - 47%
Rzuty rożne: Górnik - 4 : Cracovia - 7

Górnik Zabrze - Cracovia 3:0 (1:0)

1:0 - Ikia Dimi 11'
2:0 - Kubicki 78'
3:0 - Rakoczy 82'

Żółte kartki: Sutalo, Henriksson.
Widzów:
22 324
Sędzia: Łukasz Kuźma

Górnika Zabrze: Łubik - Olkowski (Sauer 83'), Janicki, Josema, Janża (Zmrzly 80') - Hellebrand (Donio 83'), Kubicki, Sadilek (Rakoczy 80') - Chłań, Liseth, Ikia Dimi,
Rezerwowi: Loska, Bochniewicz, Szcześniak, Massimo, Lukoszek, Ambros, Sauer, Donio, Rakoczy, Sacek, Zmrzly, Rupanow.
Trener: Michal Gasparik

Cracovii: Madejski - Henriksson, Selan (Zahiroleslam 62'), Al-Ammari, Sans (Domingues 62'), Hasic, Sutalo, Batoum (Tabisz 62'), Perković, Traore, Kameri (Charpentier 77')
Rezerwowi: Ravas, Domingues, Zahiroleslam, Tabisz, Knap, Piła, Charpentier.
Trener: Luka Elsner

Źródło: Roosevelta81.pl
Zdjęcia: Roosevelta81.pl
Statystyki: Flashscore

40 komentarzy

Aż 2 Polaków strzeliło gola- brawo! Jeśli górnik na koniec sezonu zdobędzie medal i bedzie w finale pp to chyba podobiznę Gasparika trzeba powiesić na.koronie stadionu

Zadowalasz się finałem? Ja chcę żeby Górnik go zdobył ,czekam na niego od 40-tu lat.

Ja dokładnie tyle samo czekam na ten puchar

40 lat temu była przegrana z gieksa na której byłem. Mała pomyłka?

najpierw niech przejdą Zawiszę, a potem można myśleć o finale.

Piękny wynik ,dobry mecz ale wbrew wynikowi wcale nie było łatwo .Nareszcie utarliśmy nosa Cracovii ,bo nas w ostatnio mocno punktowali.

Bravo bravo bravo,wynik pokrywa niedociagniecia,sa 3pkt i jadymy durs!

Brawo brawo brawo. Piękny wynik ale najbardziej cieszy PIĘKNA I EFEKTOWNA GRA

PAN PAWEŁ OLKOWSKI. Brawo chopy, było ciśnięcie durś do przodu mimo tego, że czasem był przestój w grze. Ten sezon cały czos może być kosmiczny, ino jak (oby) dojdymy do finału Pp to po drodze momy jeszcze ta szmata z warszawy i mogymy mieć dużo kontuzji.
Zdrowych wesołych świąt dziołszki i synki.
Pewnie ilość komentarzy mnie nie zawiedzie 🍻

👍 👌

Genau.👏

Jestem w pozytywnym szoku. Takiego Gornika az chce sie ogladac

Więcej wiary nawet przy upadku. Wesołych majster 🍻

Wesołych Świat i do zobaczenia w finale na Narodowym😃

Oby, oby 💪

Ale umówmy się, nawet jeśli się nie udo to kibicujemy temu projektowi 😉

Najsłabsze aktualnie drużyna, która zagościła w naszej świątyni.
Jak sie ma leszczy to trzeba ich lać.
PS
Myślałem ze bez napastnika nie wygrosz.
A jednak sie da.
Szacun

Zwycięstwo bardzo cieszy. Ale na początku źle weszliśmy w mecz i mogło skończyć się katastrofą. Josema wyrżnął orła w – wydawałoby się – opanowanej sytuacji i tylko fura szczęścia wielkanocnego pozwoliła nie stracić gola.

Widać było dużo lepszą energię od Cracovii, byliśmy szybsi, bardziej zdecydowani i przede wszystkim skuteczniejsi. Zasłużona wygrana, teraz po 3 punkty do stolicy.

To mi się podobało 😍 Prawie jak za modego, w latach 80-tych…i ten dreszczyk, że możemy jeszcze o coś powalczyć…Tak trzymać Górnicy💪❤️

Bramkarz cracowi Wybitny!! Co nie zmienia faktu , że byliśmy lepszą drużyną! Brawo!! Powtórka mile widziana w środę na zawiszy!

Byłem na meczu. Super. Oby tak dalej. Dąbrowa KSG Gornicza

Świetne rozpoczęcie świąt Wielkanocnych 🙂. Takiego Górnika chciałoby się zawsze oglądać, choć zwycięstwo nie było łatwe. Teraz odpocząć i potem wygrać dwa niezwykle ważne mecze: w Bydgoszczy i w Warszawie. A maj może być dla kibiców Górnika najpiękniejszym miesiącem od wielu, wielu lat…🙂

Świetny mecz Super grali wszystko super naprawdę ale jednej rzeczy mi żal jednej jedynej że Olkowski tego nie strzelił

I tak zasługuje na nowy kontrakt, ale tyż bardzo chciołch żeby prawie mu to wlazło.

I tak ma być, nasz Górnik nadal pozostaje w grze o pełną pulę! Wszystkim kibicom Wielkiego Górnika Zabrze życzę zdrowych, pogodnych i rodzinnych Świąt Wielkanocnych 🐇🐇🐇.

Brawo i nawet Łubik swoje wybronił! Jest moc!!! i są super Święta:)

Dzięki wam Górnicy będziemy mieć zajebiste święta 🙂 dziękuję panowie za ten szpil, bardzo dobra forma i pewne zwycięstwo, oby to się potwierdziło w meczu z Zawiszą
Jadymy durś!

Brawo Górnik! Dzięki za jeszcze lepsze Świynta 🙂
Pomału i do przodku a bydzie coś z tego.

Tak się godalo we chalpie, bestóż to rozumia. Ale skończcie już udawać pisać po slonsku,bo aż oczy krwawią

Widzam żeś je inkszy😉

Toć😉

Dobrze, żeś napisoł godało. Tera pewnie sosnowiec i mówimy 😉.Zdrówka 🍻

Brawo dla drużyny, serce się raduje. A teraz operacja Zawisza

Mie się wydaje że domy radę kurde bele

Co za pikny wieczór szpil 3 pkt a potem jeszcze Real dostoł szmary i odbity bal od Lewego takich świont to ni pamiętom panie trenerze ino zmiany trzeba robić troszka wcześniej i nie wiem ale czuja że na Legii Masimo gol i asysta wesołych i radosnych do colej redakcji

Buhahaha 😂

Ja się pytam gdzie są komentarze które blokles cwaniaczku😆😆

Hahaha prawdę ci napisać i srasz ogniem.