Górnik – Pogoń 1:1. Przeciętne widowisko chociaż z emocjami i podziałem punktów

Kaszpir  -  31 sierpnia 2018 20:00
2461

Górnik Zabrze zremisował Pogonią Szczecin 1:1. Bramkę dla “Trójkolorowych” zdobył Igor Angulo z rzutu karnego. Trafienie dla gości było autorstwem Radosława Majewskiego.

Marcin Brosz na mecz z Pogonią dokonał kilku zmian w składzie. Po dłuższej przerwie na boisku zobaczyliśmy Michała Koja oraz Przemysława Wiśniewskiego. Zastąpili oni Kacpra Michalskiego, a także Adriana Gryszkiewicza. Na prawym skrzydle szkoleniowiec Górnika zdecydował się posłać do boju Konrada Nowaka, natomiast miejsce kontuzjowanego Szymona Żurkowskiego zajął Daniel Smuga. 

Początek meczu bardzo ostrożny z obu stron, żaden zespół nie zdecydował się na śmielsze ataki. Niebezpiecznie mogło się zrobić pod bramką Loski, kiedy Nowak stracił piłkę na 30 metrze przed bramką Górnika. Na szczęście zawodnik Pogoni oddał niecelny strzał. Gospodarze najgroźniejszą okazję stworzyli po znakomitym podaniu Ryczkowskiego do Angulo. Igor jednak przegrał pojedynek sam na sam z Załuską. Golem pod bramką szczecinian zapachniało po zamieszaniu w ich polu karnym. Końcowe w tej akcji podanie Matuszka trafiło pod nogi Smugi, który zdecydował się na natychmiastowe uderzenie z pierwszej piłki, został jednak zablokowany. I to by było na tyle jeśli chodzi o emocje w tej części gry. O pierwszej połowie najlepiej było jak najszybciej zapomnieć.

Marcin Brosz w przerwie zdecydował się na jedną zmianę, Daniela Smugę zastąpił Jesus Jimenez. Druga odsłona zaczęła się fatalnie dla “Trójkolorowych”. Po 300 sekundach od gwizdka rozpoczynającego tą część gry, Radosław Majewski, uderzenie zza szesnastki, znalazło drogę do bramki Loski. Sztab szkoleniowy Górnika zareagował natychmiast desygnując do gry Marcina Urynowicza w miejsce Biedrzyckiego. Pogoń jakby poczuła krew i chciała iść za ciosem. Kilka razy zakotłowało się pod bramką zabrzan. Nasz zespół z kolei, miał ogromne problemy ze skonstruowaniem składnej akcji. Po dość przypadkowym zagraniu Nowaka, głową uderzał Angulo, ale wprost w ręce Załuski. Wreszcie i do Górnika uśmiechnęło się szczęście, kiedy to faulowany w polu karnym gości był Matuszek. Faul na kapitanie był ewidentny i arbiter wskazał “na wapno”. Pewnym egzekutorem okazał się Igor Angulo. Do końca spotkania pozostawało jeszcze 20 minut, a więc był czas, aby powalczyć o drugie zwycięstwo w sezonie. Zabrzanie ambitnie dążyli do rozstrzygnięcia pojedynku na swoją korzyść. Blisko tego był ponownie Angulo, Hiszpan po dokładnej wrzutce Urynowicza miał znakomitą pozycję do zdobycia bramki głową, niestety przestrzelił w tej sytuacji. W ostatnich fragmentach meczu zabrzanie musieli sobie radzić w osłabieniu, po czerwonej kartce dla Michała Koja (konsekwencja dwóch żółtych). Rezultat nie uległ już zmianie i Górnik wciąż pozostaje z tylko jedną wygraną w lidze.

Górnik Zabrze – Pogoń Szczecin 1:1 (0:0)
0:1
  Majewski, 50′
1:1 – Angulo, (k) 71′

Górnik: Loska – Koj, Bochniewicz, Suarez, Wiśniewski, Biedrzycki (54′ Urynowicz), Matuszek, Ryczkowski, Nowak (65′ Ambrosiewicz), Smuga (46′ Jimenez), Angulo
Rezerwowi: Bielica, Jimenez, Liszka, Michalski, Urynowicz, Gryszkiewicz, Ambrosiewicz
Trener: Marcin Brosz

Pogoń Szczecin: Załuska – Nunes, Malec, Walukiewicz, Stec, Drygas, Podstawski, Matynia (80′ Benedyczak), Majewski (72′ Błanik), Kožulj (90+1′ Hołota), Frączczak
Rezerwowi: Budziłek, Rudol, Kowalczyk, Hołota, Wawrzynowicz, Błanik, Benedyczak
Trener: Kosta Runjaic

Sędzia: Wojciech Myć (Lublin)
Żółte Kartki: Ambrosiewicz, Koj – Kožulj, Podstawski
Czerwona kartka: Koj 90′ (za drugą żółtą)
Widzów: 11261

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl