Górnik – Legia 0:4. Trójkolorowi zamrożeni przez Legię

Luq  -  5 grudnia 2014 22:22
823

Szeweluchun_gornik_legia_1314a

Legia Warszawa po raz trzeci w tym roku zdobyła Zabrze. “Wojskowi” nie pozostawili złudzeń, kto był lepszy tego dnia dominując nad “Trójkolorowymi” w każdym elemencie gry. Nasi zawodnicy starali się zdobyć ambitnie choć jednego gola jednak tego dnia mieli wyjątkowo rozregulowane celowniku. Na tablicy wyników widniał ostatecznie smutny dla nas wynik 0:4

Spotkanie poprzedziła minuta ciszy ku czci Edwarda Olszówki, byłego obrońcy zabrzańskiego Górnika, który zmarł wczoraj w wieku 77 lat. Górnicy na początku spotkania starali się atakować prawą stroną, jednak ani dwa podania Gergela ani kolejne Madeja nie było dokładne. W tym okresie nasza defensywa dwukrotnie złapała Legionistów na spalonym. W 11′ ta sztuka jednak się nie udała i Radović znalazł się sam na sam ze Steinborsem, na szczęście nasz bramkarz okazał się lepszy. Niestety chwilę później już nie zdołał uchronić “Trójkolorowych” przed stratą gola. Wpierw rzut wolny spod bocznej linii wykonywał Duda a w słupek trafił Vdorljak, do odbitej piłki najszybciej dobiegł Astiz i z 5m wpakował ją głową do naszej bramki.

Niespełna pięć minut później świetną okazję mieli Górnicy gdy trójkową akcję rozegrali Kurzawa, Madej i Zachara. Niestety strzał naszego napastnika w ostatniej chwili zablokował Broź. Po 20′ inicjatywę przejęli zabrzanie, którzy dwukrotnie mieli dobre sytuacje wpierw po rzucie wolnym Magiery a później minimalnie nad bramką uderzał Kurzawa. W 28′ Józef Dankowski dokonał pierwszej roszady i za Sadzawickiego wprowadził Gancarczyka. W 33′ wydawało się, że nie ma żadnego zagrożenia bo Żyro dostał piłkę od Radovića ponad 30m od naszej bramki. Niestety defensywa zostawiła mu sporo miejsca i pomocnik Legii złożył się do strzału, piłka nabrała dziwnej rotacji i wpadła do bramki ponad interweniującym Steinborsem. “Trójkolorowym” coraz trudniej przychodziło konstruowanie akcji w przeciwieństwie do przyjezdnych, którzy nazbyt łatwo operowali piłką i dochodzili do sytuacji strzeleckich.

Na drugą połowę oba zespoły wyszły bez zmian. W 53′ na strzał z ponad 25m zdecydował się Kurzawa, jednak tak jak i w pierwszej połowie był on niecelny. Zawodnik ten widać mocno chciał wykorzystać szansę jaką dostał i często cofał się głęboko po futbolówkę. W odpowiedzi “Wojskowi” wyszli kontrą 3 na 3, ale przekombinowali i skończyło się na spalonym. W 56′ dobrą sytuację miał Madej zamykając dośrodkowanie z prawej strony, niestety jego strzał był fatalny. Legioniści swą dominację potwierdzili w 57′ gdy świetne podanie Pinto , wykorzystał Radović. Serb opanował piłkę w polu karnym, łatwo ograł Magierę, przekładając sobie futbolówkę i strzelił obok bezradnego bramkarza. Pierwszy prawie celny strzał Górnicy oddali dopiero w 67′ gdy Madej próbował zaskoczyć Kuciaka z 20m.

Nasi zawodnicy powinni zdobyć gola w 70′ gdy zagotowało się w polu karnym Legii. Ostatecznie uderzenie Iwana z 12m było niecelne. W kolejnej akcji, przymierzyć z pola karnego chciał Jeż ale trafił w jednego z obrońców a rzut wolny Magiery przeleciał wysoko ponad bramką. Nasi zawodnicy ambitnie starali się zdobyć honorowego gola jednak strzelali wyjątkowo niecelnie, jak choćby Zachara z linii pola karnego w 76′ po podaniu Iwana. Naszych zawodników w 82′ dobił Orlando Sa, który dostał znakomite podanie od Żyry i biegnąc mniej więcej od połowy boiska wykorzystał sytuację sam na sam ze Steinborsem. Bramka ta była dosyć dyskusyjna, gdyż Portugalczyk prawdopodobnie był na spalonym. Po tym golu zabrzanie opadli całkowicie z sił i końcówka jak i większość spotkania przebiegła pod dyktando Gości.

Górnik Zabrze – Legia Warszawa 0:4 (0:2)
0:1 – Astiz 12′
0:2 – Żyro 33
0:3 – Radović 57′
0:4 – Sa 82′

Górnik: Steinbors – Sadzawicki (Gancarczyk 28′), Szeweluchin, Danch– Gergel, Iwan (Nowak 89′), Sobolewski, Magiera – Kurzawa (Jeż 65′), Madej – Zachara
Rezerwowi: Kasprzik, Gancarczyk, Kosznik, Teichman, Nowak, Łuczak, Jeż.
Trener: Józef Dankowski.

Legia: Kuciak – Broź, Rzeźniczak (Lewczuk 69′), Astiz, Guihlerme – Żyro, Vdorljak, Pinto, Kosecki (Kucharczyk 77′)- Duda, Radovic (Sa 64′)
Rezerwowi: Jałocha, Lewczuk, Saganowski, Szwoch, Kucharczyk, Bielik, Sa
Trener: Henning Berg

Żółte kartki: Jeż, Gancarczyk – Duda, Guihlerme
Sędzia:
Paweł Gil (Lublin)
Widzów:
3000

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl