Górnik – Korona kibicowsko: “Wyklęci”

Spark  -  4 marca 2014 19:38
925

kibice2_gornik_Korona_1314
Mecz z Koroną odbył się w sobotę przy bardzo dobrej pogodzie. Niestety fatalne wyniki drużyny oraz zła otoczka wokół klubu sprawiły, że nie udało się zapełnić 3000 miejsc na trybunach.

Nie pomogą tutaj żadne zabiegi marketingowe, czy też rozdawanie biletów. Przeciągająca się w nieskończoność modernizacja stadionu, żenująca postawa wiosną naszej drużyny, a przede wszystkim fatalna sytuacja organizacyjno-finansowa klubu odpychają kibiców od przychodzenia na stadion i niewiele wskazuje na to, że wkrótce mogłoby się to zmienić, bo fani Górnika czują się oszukiwani.

Mimo tego, że wiele miejsc w sobotę było pustych, to “młyn” jak zawsze trzymał wysoki poziom. Był głośny doping od pierwszej do ostatniej minuty, “małe” ultrasowanie oraz ślub na stadionie. Zaczniemy od tego ostatniego, bowiem kibic Górnika, a prywatnie nasz kolega, zmienił tego dnia swój stan cywilny. Z tego miejsca życzymy “Igorowi” oraz jego wybrance wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia. Młodej Parze nie przeszkodziło to, aby pojawić się tego wyjątkowego dla Nich dnia na stadionie i głośno dopingować swoją ukochaną drużynę.

kibice_slub_gornik_korona_1314

Na murach naszego modernizowanego stadionu zawisł transparent “Żołnierze Wyklęci – Cześć Ich Pamięci”. Na płocie przy “młynie” nie mogło też z tej okazji zabraknąć naszej flagi “Patrioci”, a kibice machali specjalnie przygotowanymi flagami na kijach, w tym jedną z białym orłem z naszego godła narodowego. Całość był może i skromna, ale dała naprawdę ładny efekt. Warto tutaj podkreślić, że flagi były ręcznie malowane.

Nie mogło i tym razem zabraknąć “pozdrowień” dla naszego trenera, który śrubuje chyba rekord spotkań bez gola. Piłkarze walczyli do końca za co otrzymali od nas brawa, ale jak widać po frekwencji sympatycy Górnika wolą oglądać mecze w telewizji. Zobaczymy, czy coś się zmieni na następnym meczu przy Roosevelta.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Ewa Dolibóg/Roosevelta81.pl