Górnik II Zabrze vs Polonia Nysa 2:2. Wygrana wypuszczona z rąk

Jorg  -  31 sierpnia 2025 14:13
0
777

Rezerwy Górnika Zabrze podejmowały dziś Polonię Nysa w ramach 6. kolejki Betclic 3. Liga. Mecz odbył się na stadionie Sparty Zabrze.

W wyjściowym składzie gospodarzy znalazł się skrzydłowy z aspiracjami do gry w pierwszym zespole – Natan Dzięgielewski. Zawodnik miał pomóc rezerwom w zwycięstwie, które dało by awans na fotel lidera grupy 3 Betclic 3. Liga.

Pierwszą okazję na zdobycie bramki miała Polonia. Po stałym fragmencie w 11 minucie wybita piłka trafiła na 10 metr do byłego zawodnika Trójkolorowych – Pawlaka, którego strzał z woleja wypiąstkował Pietryga. Goście szanse stwarzali głównie po rzutach rożnych, jednak ich próby mijały bramkę rezerw, Górnik miał doskonałą szansę po koronkowej akcji i podaniu piętą do Dzięgielewskiego. Jego próbę z dystansu pod nogi naszego napastnika sparował bramkarz Nysy, jednak odgwizdano pozycję spaloną.

W 37 minucie Górnik wykorzystał niefrasobliwość przeciwników, którzy wznowili grę na własnej połowie. Do obrońcy otrzymującego podanie doskoczył wprowadzony za kontuzjowanego Wodeckiego Kosiba, wywalczył piłkę i strzałem z granicy szesnastki pokonał Szczerbala. Chwilę później festiwal błędów trwał nadal – bramkarz wychodząc poza pole karne „ustrzelił” kolegę z drużyny, piłkę na 40 metrze przejął Dzięgielewski, jednak jego strzał był zbyt lekki i niedokładny a sama Polonia nie została skarcona. Pod koniec pierwszej połowy inicjatywę przejęli goście i stworzyli zagrożenie po rzucie rożnym, jednak w finalizacji akcji przeszkodził brak precyzji. Tuż przed gwizdkiem Górnicy tez mieli okazję znowu za sprawą Kosiby, który po wymianie krótkich podań przed szesnastką zdołał znaleźć miejsce do strzału tuż obok lewego słupka.

Druga połowa od początku przebiegała pod dyktando Górników, którzy cierpliwie rozgrywali akcje w ataku pozycyjny. W 57 minucie Tobolik przejął piłkę wybitą pionowo w górę przez obrońcę i wystawił ją Dzięgielewskiemu, którego strzał z dystansu wylądował nad poprzeczką. W rewanżu Polonia uruchomiła długim podaniem na skrzydło Bambeckiego, którego groźną akcję tuż przy linii końcowej wślizgiem zneutralizował Quainoo.

W 61 minucie Górnik przeprowadził koronkową akcję. Szybka wymiana podań przed szesnastką, futbolówka trafia do Hurnego, który wewnątrz pola karnego schodzi na lewą nogę oddając kąśliwy strzał. Szczerbal spisuje się doskonale, parując do boku, ale młody napastnik Zabrzan dopadł do piłki i dokończył swoją własną akcję, trafiając do protokołu sędziego.

Na tym jednak nie koniec emocji w spotkaniu na stadionie Sparty. W 65 minucie Polonia po próbach zbudowania ataku pozycyjnego, posłała podanie na prawe skrzydło, a dośrodkowanie przed bramkę Pietrygi trafiło do Bambeckiego, który strzałem głową zdobył gola. Chwilę później w bój został puszczony Tobolik, który minął interweniującego obrońcę i błyskawicznie znalazł się przy linii końcowej. Wydawało się, że mocna piłka pozwoli kolegom na dołożenie nogi i zwiększenie dorobku bramkowego gospodarzy, ale szczęśliwie dla gości akcja zakończyła się tylko rzutem rożnym.

Kolejne okazje drużyna z Nysy próbowała stworzyć głownie po dośrodkowaniach i widać było, że to przeciwnicy przejmują inicjatywę. Ich starania się opłaciły, gdy do wybitej przez stopera piłki nie doszedł przewracający się Hurny. Sikora miał przez to sporo miejsca, zagrał na ścianę z kolegą z drużyny i znajdując się sam na sam z bramkarzem, założył mu siatkę.

Górnik tuż po wznowieniu miał szansę na trzeciego gola, ale Kosiba minimalnie minął się wślizgiem z podawaną na 6 metr futbolówką. Polonia zdecydowanie poczuła, że ten mecz może wygrać i już 2 minuty po zremisowaniu była okazja na wyjście na prowadzenie. Mikołaj Kuc odwrócił się z przeciwnikiem na plecach i natychmiast oddał strzał, ale na nasze szczęście wyblokiem popisał się Nweke. Dużo zamieszania po stronie zabrzan robił szybki Tobolik raz po raz obsługiwany podaniami za plecy obrońców, jednak brakowało precyzji w ostatnich fazach akcji. Końcówka meczu odbywała się pod znakiem ataków Górnika, który usilnie starał się zmienić wynik na swoją korzyść. Skiba z Bedronką przeprowadzili potencjalną akcję meczową – Skiba znalazł się na prawym skrzydle przy linii końcowej, ale obrońcy przeciwnika zdołali zneutralizować piłkę wrzuconą na trzeci metr.

Górnik Zabrze zremisował z Polonią, ale długimi okresami prowadził grę, swobodnie rozgrywając piłkę, znajdując szybkich skrzydłowych w okolicach pola karnego i tworząc okazje strzeleckie. Gościom wystarczyło 10 minut, w których ładnymi akcjami pokonali Pietrygę i nie brakowało dużo, by wyjść na prowadzenie po akcji Mikołaja Kuca. Do sukcesu wystarczyły większe pokłady koncentracji w obronie i precyzji przy ostatnim podaniu Górników.

Górnik II Zabrze – Polonia Nysa 2:2 (1:0)

Bramki:
1:0 – Kosiba (37′)
2:0 – Hurny (61′)
2:1 – Bambecki (65′)
2:2 – Sikora (75′)

Górnik II Zabrze (skład wyjściowy): Pietryga – Nweke, Adamski J., Tobolik, Jeleń, Świerkot, Wodecki (C), Bedronka, Dzięgielewski, Hurny
Rezerwowi: Solik, Ogórek, Kosiba, Skiba, Mucha, Buchalik, Leszczyk, Barczak, Rogula
Trener: Seweryn Gancarczyk

Polonia Nysa (skład wyjściowy): Szczerbal – Szota, Korzeniewicz, Czajkowski, Pawlak, Zimon, Goncalves, Bambecki, Kuc, Podgórski, Lechowicz (C)
Rezerwowi: Jaskuła, Wierzchowski, Stępień, Pisula, Dudek, Sikora, Szczodry, Perkowski, Wójcicki
Trener: Adrian Klakla

Źródło: Roosevelta81.pl / KS Polonia Nysa (Facebook)
Foto: Roosevelta81.pl / GórnikTV (YT)

betclick
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze