Dogadujemy się i rozumiemy na boisku

Kris  -  11 lutego 2019 21:55
2547

Szymon Żurkowski formalnie jest już zawodnikiem Fiorentiny. Jednak utalentowany piłkarz został jeszcze w Górniku na rundę wiosenną, aby jak sam mówi, wykonać zadanie do końca. Zwycięstwo z Wisłą jest pierwszym krokiem do realizacji zadania. Oto co Szymon mówił na gorąco po poniedziałkowym spotkaniu. Dodajmy, że w swoim stylu – konkretnie, bez zbędnych komentarzy i ocen.

Gra dobra zarówno w defensywie, jak i ofensywie

 – Zagraliśmy pierwszy mecz od razu na zero, to na pewno pozytywny akcent. Strzeliliśmy też dwie bramki, a mogliśmy więcej, więc tutaj można coś poprawić, chociaż i w defensywie, bo Wisła jakieś tam sytuacje stworzyła. Wychodziliśmy z tych sytuacji, dobrze bronił Martin, obrońcy też sobie dobrze radzili, ogólnie na plus.

Wisła sportowo?

 – Bardzo dobrzy zawodnicy. Wisła to równie wielki klub jak Górnik. Jakub Błaszczykowski to znamienity piłkarz, szacunek, że wrócił i pomógł Wiśle. Nie ma tu nic do oceniania, wygraliśmy mecz i to się liczy.

Współpraca z nowymi piłkarzami

 – Dogadujemy się i dobrze rozumiemy na boisku, ale od ocen są inni, a my mamy swoją robotę do wykonania. Nowi zawodnicy dobrze wkomponowali się już od pierwszego treningu. Są to już uznani piłkarze, więc nie ma tu chyba co za dużo dywagować.

Twardy pojedynek

 – Piłka to nie są szachy, zarówno my jak i Wisła graliśmy do końca. Rywale nie odstawiali nogi i było to dobre widowisko.

Mental na ostatnią rundę w Górniku

– Do każdego meczu podchodzę z jednakową motywacją. Zostałem na pół roku, aby dokończyć dzieła, o czym zresztą mówiłem wcześniej i myślę, że więcej nie muszę dodawać.

Następny rywal – Pogoń

 – Jeszcze nie wróciłem nawet do szatni (śmiech), więc może najpierw prysznic powrót do domu, coś zjem i wtedy zacznę myśleć o Pogoni. Oczywiście mamy plan na tamto spotkanie, podobnie zresztą jak na całą rundę. Naszym zadaniem jest przyjść na trening, zapieprzać na boisku, aby starać się odnosić zwycięstwa.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl