Dariusz Dźwigała: Sentyment do Górnika pozostał

Kaszpir  -  24 maja 2017 10:42
5699

Zwycięski mecz Górnika ze Zniczem, obserwował były zawodnik i kapitan “Trójkolorowych” – Dariusz Dźwigała. Obecny szkoleniowiec młodzieżowych reprezentacji Polski słynął przed laty ze znakomitych uderzeń z dystansu.

Roosevelta81.pl: Jak oceni pan poczynania piłkarzy Górnika w spotkaniu ze Zniczem?

Dariusz Dźwigała (były zawodnik Górnika): – Widać było dużą presję krążącą nad zespołem. Najważniejsze jednak było w tym meczu zwycięstwo, bez względu na styl. Gra zabrzan nie porywała, chociaż w drużynie jest spory potencjał piłkarski. Nie mnie to oceniać, nie wiem jakie były założenia. Jako obserwator mogę powiedzieć, że piłkarze Górnika powinni więcej starać się rozgrywać piłkę po ziemi, ponieważ wielu z nich ma do tego predyspozycje. Mecz był dosyć wyrównany, nawet zespół Znicza stworzył sobie kilka dogodnych sytuacji, a przecież wiadomo, że inne cele są w Pruszkowie, a inne w Zabrzu. Trzeba jednak pamiętać, iż rozgrywki weszły na taki etap, kiedy najważniejsze są punkty, bo o stylu nikt nie będzie pamiętać. Górnik dalej jest w grze, a o to teraz w tym chodzi.

Odwiedza pan stadion Górnika?

 – Raczej ostatnio nie, kiedy grał mój syn to wiadomo, że bywałem częściej. Teraz sporo czasu pochłania mi jeżdżenie po stadionach i oglądanie młodych zawodników z racji moich reprezentacyjnych obowiązków (Dźwigała jest opiekunem kadry U-18 oraz U-19; przyp. red.) Na spotkaniu Górnika z Podbeskidziem postaram się jednak być.

Nawiązując do tematu młodych zawodników. Jak selekcjoner oceni postawę Szymona Żurkowskiego oraz Konrada Nowaka? Mają oni nadawać ton Górnikowi w środku pola, panu ta pozycja nie jest przecież obca.

 – Konrad to nie jest już tak młody zawodnik, ale jest znakomity pod względem technicznym. Przechodząc przez I ligę fajnie, że w Zabrzu sięgnięto po młodszych piłkarzy. Jest tu sporo zawodników o niezłym potencjale i dobrze, że mają gdzie to pokazywać. Nie ukrywam, prowadząc wcześniejsze reprezentacje, w kręgu naszych zainteresowań był Maciej Ambrosiewicz. Tacy piłkarze zbierają teraz wielkie doświadczenie, zabrzanie przecież w każdym meczu są pod ogromną presją, każde spotkanie to obecnie gra o wielką stawkę. Mimo wszystko młodzi zawodnicy sobie radzą i to powinno procentować w przyszłości. Jest jeszcze kilku chłopców, którzy może teraz mniej grają, ale prędzej czy później dostaną swoją szansę.

Marcin Brosz w pewnym momencie postanowił przewietrzyć nieco szatnię. Początkowo nie przekładało się to na wyniki, był to na pewno trudny moment dla trenera. Obecnie, po czterech zwycięstwach sytuacja nieco się zmieniła.

 – Nie jestem w środku szatni, dlatego cóż mogę powiedzieć. Nie wiem jakie były przyczyny odsunięcia zawodników. Tacy piłkarze jak Danch, Plizga czy Kosznik mogliby się przydać z ich doświadczeniem w końcówce sezonu, jednak wyniki pokazują zupełnie coś innego. Aczkolwiek wracając jeszcze do Dancha – był to piłkarz, który dla tego klubu zostawił sporo zdrowia.

Komu będzie kibicował Dariusz Dźwigała podczas meczu Górnika z Podbeskidziem?

 – Chciałbym, żeby był to dobry mecz. Wiadomo, że sentyment do Górnika pozostał. Tam grałem, tam byłem kapitanem i do dziś mam wielu znajomych. Życzyłbym sobie i wszystkim kibicom, aby piłkarze Marcina Brosza do końca pozostali w grze o Ekstraklasę.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl