Dariusz Czernik: Szklanka jest do połowy pełna

Kaszpir  -  5 stycznia 2021 19:52
6134

We wtorkowym wydaniu Piłkarskiej 3 gościł prezes Górnika Zabrze, Dariusz Czernik. Sternik zabrzańskiego klubu odpowiadał na pytania dziennikarki TVP 3 Katowice, Olgi Rybickiej, a my wybraliśmy fragmenty wypowiedzi prezesa 14-krotnych Mistrzów Polski. 

Ocena rundy jesiennej  

 – Szklanka na pewno jest do połowy pełna. Przypomnę może okoliczności początku sezonu. Lato bez rozegranego sparingu. Odeszła też wówczas spora grupa piłkarzy, nie mówimy tutaj tylko o Igorze Angulo. Lista zawodników była długa, nie były to łatwe rozstania. Szczególnie mam na myśli Igora i Szymona Matuszka, którzy przyczynili się do powrotu Górnika do grona najlepszych drużyn w kraju. Mam również na myśli zmianę systemu gry zespołu.

 – Wygraliśmy pięć pierwszych spotkań, łącznie z pucharowym meczem z Jagiellonią. Pokonaliśmy w tym okresie m.in. Lechię i Legię, a zatem drużyny z większym potencjałem finansowym oraz kadrowym. Oczywiście patrzymy też trochę przez pryzmat samej końcówki, choćby pojedynek w Białymstoku, gdzie graliśmy dobrą piłkę i do przerwy mogliśmy rozstrzygnąć mecz i wrócilibyśmy do Zabrza bogatsi o trzy punkty. Dzisiaj byśmy też pewnie inaczej rozmawiali patrząc na tabelę, ale nie… nie będę narzekał. To jest absolutnie bardzo dobry wynik pracy całego klubu: trenera, dyrektora sportowego, ale i każdego pracownika.

Ruchy kadrowe przed startem rundy

 – Te tematy lubią ciszę i dopóki nie podpiszemy dokumentów nie będziemy mówić o konkretach. Ale oczywiście, że pracujemy. Nie jest tajemnicą, że szukamy głównie napastnika. Myślimy także o piłkarzu, który jeszcze wzmocniłby rywalizację w drugiej linii. Tam jest naprawdę jakość, bo czy Alasana Manneh, czy Bartek Nowak to… było “wow” szczególnie w tym pierwszym okresie rozgrywek. Chcąc być lepszym, iść do przodu oraz rozwijać konkurencję także na treningu, musimy ciągle szukać kolejnych piłkarzy i szukamy. Mam nadzieję, że coś ciekawego się wydarzy i Górnik wiosną będzie silniejszy. Liczę także na tych piłkarzy, którzy są, że nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.

Poprzez grę w Górniku można się rozwijać

 – (…) Sport taki jest, ktoś przychodzi, ktoś odchodzi. Ważne jest mieć pomysł na zmienników, by oni przychodząc także rozwijali klub. Pokazuje to, że Górnik jest świetnym miejscem dla odbudowania piłkarzy, ich promocji, a przez to stawali się lepsi. Jest to ogromna zasługa sztabu szkoleniowego, też Artura Płatka, który tych piłkarzy szuka i nie ukrywam, że to procentuje. Kiedy dziś rozmawiamy z managerami, agentami, oni doskonale wiedzą, że dać zawodnika do Górnika, to nawet przy mniejszych zarobkach, piłkarze pójdą do przodu i zrobią postęp. (…)

Obóz przygotowawczy jednak za granicą

 – Pamiętajmy, że w obecnych czasach dopóki coś się nie odbędzie, to nie możemy być do końca pewni. Pamiętajmy, że w marcu zespół był już w autokarze jadącym do Łodzi, a ostatecznie piłkarze musieli wysiąść na skutek przerwania sezonu. Bardzo poważnie rozważany był temat pozostania w Zabrzu i trenowania na naszych obiektach. Patrzymy jednak na pogodę i wiemy, że aby dobrze się przygotować potrzeba podgrzewanych boisk. Jedziemy przez Austrię, gdzie zagramy z Red Bull Salzburg. Przez Salzburg udamy się  na Cypr, a tam czeka nas sparing z Crveną Zvezdą Belgrad. Mecze z mocnymi rywalami są ważne. Graliśmy z Freiburgiem, wcześniej właśnie z Austriakami i to były baty. Cała sztuka, nie tylko w sporcie, polega na tym, ze jak się dostaje lekcję należy z niej wyciągać wnioski.

Przyszłość w młodzieży

 – Nasi chłopcy trenują w hali do której przed 40-tu laty przyjeżdżał młody Eric Cantona z Auxerre, grał przeciwko Matysikowi, Pałaszowi, Urbanowi. Kilka tygodni temu obiekt zyskał nową nawierzchnię. Jest to jedyny w Polsce zamknięte, pełnowymiarowe boisko piłkarskie. Zawodnicy mają do dyspozycji kilkanaście szatni, a już w środę zajęcia zaczynają tam nasze rezerwy oraz Akademia. Nie jest to koniec inwestycji w obiekty sportowe w Zabrzu. Blisko tysiąc chłopaków, ale i dziewczyn ma odpowiednie miejsce do treningów. Patrząc na to wszystko jesteśmy pełni optymizmu. Doskonale wiemy, iż w obecnych czasach nie ma innej drogi do solidnych podwalin klubu, jest to absolutna podstawa. Transfery z zewnątrz to jedno, ponieważ trudno znaleźć na swoim podwórku tylu świetnych zawodników, by stworzyć mocną drużynę. Jestem przekonany, że jeśli spotkamy się – ja czy mój zastępca – za kilka lat, to część z tych 15-16 letnich chłopaków, będzie miała za sobą występy w esktraklasie. 

Cała rozmowa z prezesem Górnika Zabrze TUTAJ.

Źródło: TVP 3 Katowice
Foto: Roosevelta81.pl