Czy Paweł Olkowski będzie gotowy do gry w Lubinie?

Luq  -  9 lutego 2014 12:22
437

olkowski_gornik_podbeskidzie_1314
Paweł Olkowski walczy z czasem, aby zagrać w pierwszym wiosennym meczu przeciwko Zagłębiu. – Decyzja, czy zobaczymy go w Lubinie należy do trenera Ryszarda Wieczorka. My robimy wszystko, aby był gotowy do gry – mówi Roosevelta81.pl Zbigniew Kwiatkowski, lekarz Górnika Zabrze. Co z pozostałymi kontuzjowanymi?

– Paweł Olkowski doznał urazu głównie o charakterze przeciążeniowym. Jest to uraz, który pojawia się w związku z dużymi obciążeniami treningowymi – tłumaczy Kwiatkowski. Paweł zawsze daje z siebie 150-200 procent. Musimy poradzić sobie z takim problemem, aby mógł wystartować w lidze znowu na 100 procent. Decyzja, czy zobaczymy go w Lubinie należy do trenera Ryszarda Wieczorka. My robimy wszystko, aby był gotowy do gry.

Na razie nie ma co liczyć, aby inni kontuzjowani byli do dyspozycji szkoleniowca naszej drużyny. – Seweryn Gancarczyk niestety w dalszym ciągu jest w trakcie leczenia i w pierwszym meczu na pewno nie wystąpi. Podobnie jak Konrad Nowak oraz Mariusz Magiera, który ma ciężką kontuzję. Staramy się, aby było dobrze, a niekoniecznie szybko. Natomiast Adam Danch w dalszym ciągu spokojnie się przygotowuje i nie wiemy, kiedy będzie w pełni sił – mówi Kwiatkowski.

Danch już się niecierpliwi i bardzo chciałby pomóc już kolegom. – Z moim zdrowiem jest coraz lepiej. Przechodzę teraz ostatni etap rehabilitacji. Dużo pracuję na siłowymi. Powoli wprowadzamy już zajęcia z piłką i wszystko idzie w dobrym kierunku. Mam nadzieję, że wkrótce wrócę na boisko – mówi nasz kapitan. Jak ocenia nastroje przed inauguracją rundy wiosennej? – Jesteśmy bojowo nastawieni. Widać po sparingach, że wszystko w drużynie jest dobrze poukładane. Wygraliśmy w Turcji trzy sparingi, więc nie ma powodów do zmartwień. Z trenerem Ryszardem Wieczorkiem współpraca fajnie się nam układa i każdy daje z siebie wszystko, a  to powinno zaprocentować – kończy Danch.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl