Czy brak “rasowego” napastnika jest problemem Zabrzan?

Luq  -  18 listopada 2013 20:27
649

zachara_gornik_polonia1213

– Mimo, że Mateusz Zachara strzela bramki, to jednak cały czas będę się upierał, że drużynie brakuje rasowego środkowego napastnika, który weźmie na siebie odpowiedzialność za wynik. Zachara cały czas się rozwija, ale jeszcze nie daje drużynie tego, czego bym oczekiwał – mówił przed meczem z Pogonią Grzegorz Mielcarski. Redakcja Roosevelta81.pl przyjrzała się nieco bliżej temu “problemowi”.

Młodsze pokolenie kibiców pamięta jeszcze Andrzeja Niedzielana, Adriana Sikorę oraz Dawida Jarkę, choć nie można ich porównywać z gwiazdorami z czasów świetności Górnika Zabrze. Jeśli chodzi o strzelanie bramek, byli nimi Ernest Pohl oraz Włodzimierz Lubański. Ten pierwszy do dziś jest patronem stadionu przy ulicy Roosevelta 81. Jego licznik zatrzymał się na 186 trafieniach do siatki rywala, co czyni go najlepszym strzelcem wszech czasów polskiej Ekstraklasy. Tuż za jego plecami znalazł się Lucjan Brychczy z Legii Warszawa, który zdobył dla stołecznej drużyny 182 bramki. Obok Pohla następnym “Trójkolorowym” piłkarzem w kolejce najlepiej punktujących jest Włodzimierz Lubański z 155 trafieniami na swoim koncie.

Gra w Górniku zobowiązuje o czym powinni pamiętać wszyscy piłkarze zakładający koszulkę zabrzańskiego klubu. W każdym meczu zawodnicy musza gryźć trawę i pokazać, że zasługują na grę w pierwszym składzie 14 krotnego Mistrza Polski. Jednym z młodych, którzy walczą w każdym spotkaniu jest Mateusz Zachara. Przez długi czas nie umiał się przełamać i zdobyć bramki na ekstraklasowych boiskach, jednak z sezonu na sezon jest coraz lepiej i “Mati” w końcu odpalił. W tej rundzie zdobył dotychczas 8 bramek i zrównał się tym samym z kolegą z zespołu Prejucem Nakoulmą. Pod tym względem w niczym nie ustępuje Burkińczykowi, a często jest niezauważany przez kibiców. Jak widać Zachara nie próżnuje na treningach, a w czasie meczów często wygrywa pojedynki główkowe z wyższymi przeciwnikami. Na potwierdzenie naszych słów, zawodnik strzelił w ten sposób gole w meczach z Pogonią Szczecin i Wisłą Kraków.

Czy brak rasowego napastnika jest problemem Zabrzan? Naszym zdaniem nie. Spójrzmy na tabelę. Górnik jest wiceliderem ustępując miejsca Legii Warszawa. Stołeczna drużyna strzeliła 35 goli, a Górnik tylko o 5 mniej, co czyni nas drugą drużyną w najwyższej klasie rozgrywkowej jeśli chodzi o liczbę trafień. Tylko Górnik i Legia mają więcej niż 30 zdobytych bramek. Idźmy dalej i przyglądnijmy się klasyfikacji strzelców. Na 2 miejscu ex aequo Mateusz Zachara oraz Prejuce Nakoulma z 8 zdobytymi bramkami. Przed nimi tylko Marco Paixão z 10 trafieniami. Na dalszych miejscach znajdują się Sobolewski z 3 golami na koncie, Kosznik, Madej i Przybylski z 2 golami oraz Gancarczyk, Iwan, Małkowski, Mączyński z jedną zdobytą bramką. Łącznie daje to 30 goli (w tym samobójczy Phibela w meczu z Widzewem Łódź). Jak widać nasz bilans nie jest zły i nawet kiedy Zachara nie trafia do siatki, pałeczkę przejmują koledzy z zespołu. Siłę zespołu stanowi cała drużyna, która jest bardzo dobrze przygotowana do rozgrywek przez zabrzański sztab szkoleniowy. Na 16 rozegranych meczów, tylko w spotkaniach z Wisłą oraz Cracovią Górnicy nie zdobyli bramki.

– Dochodziły do mnie opinie, że Górnik nie ma klasowego napastnika. Niech sobie tak mówią, bo mają prawo, ale ja się nie przejmuję i chcę udowodnić, że to nieprawda. Cieszę się, że trener Nawałka nie ściągnął do klubu nowego napastnika, po tym gdy odszedł od nas Arek Milik, ale dał mi szansę – odpowiada na zarzuty Mielcarskiego Mateusz Zachara.
I słusznie!

źródło: Roosevelta81.pl
foto: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl