Będacy na fali Górnik kontra Motor bez silnika, czyli czy zobaczymy powtórkę z wiosny?

TJM  -  30 sierpnia 2025 06:30
2
675

Górnik Zabrze udanie rozpoczął sezon 2025/26 i swoją dobrą dyspozycję zamierza potwierdzić także w starciu z Motorem Lublin, którego z łatwością ograł kilka miesięcy temu. Nad szkoleniowcem rywala zbierają się czarne chmury, ale póki co nadal pozostaje wierny swojej filozofii i jego zawodnicy mają grać ofensywnie. Czy to zapowiada kanonadę przy Roosevelta 81?

Motor, w porównaniu z Górnikiem, rozegrał o jeden mecz mniej. Wszystko przez to, że lublinianie nie mogli zagrać z Jagiellonią Białystok, która z powodu udziału w eliminacjach Ligi Konferencji akurat ten mecz zdecydowała się przełożyć. Mimo to, dorobek drużyny Mateusza Stolarskiego jest mizerny i pięć punktów, to rezultat poniżej oczekiwań. Zgoła odmienne nastroje panują w Zabrzu, bo Górnik po sześciu kolejkach ma 12 „oczek”, z to na chwilę obecną pozwala zajmować pozycję wicelidera PKO BP Ekstraklasy. Ewentualnie zwycięstwo w najbliższym meczu spowodowałoby, że przerwa reprezentacyjna w obozie „trójkolorowych” byłaby bardzo przyjemna. Zanim jednak do tego dojdzie, miejscowi będą musieli pokonać rywala, który choć z własnymi problemami, to może być groźny.

Dziurawa defensywa

Trener Mateusz Stolarski wielokrotnie podkreślał, że jego zespół ma grać otwartą i ofensywną piłkę. Filozofia, która może się podobać wielu kibicom ma jednak prawo bytu tylko pod warunkiem, że piłkarze danej drużyny strzelają więcej goli niż ich tracą, a w przypadku drużyny Motoru ta zasada nie ma ostatnio zastosowania. Obrona lublinian nie stanowi monolitu, a już dziewięć straconych goli w zaledwie pięciu meczach w znaczący sposób obciąża konto defensorów. Sporo błędów poprawia Bright Ede, który latem miał szansę przenieść się do Chelsea FC. Anglicy oferowali 8,5 mln euro za 18-letniego zawodnika, ale właściciel klubu Zbigniew Jakubas odrzucił ofertę, oczekując kwoty 11 mln euro. Póki co, wszystko wskazuje że transferowe zamieszanie bardziej zaszkodziło niż pomogło zawodnikowi, a w obecnej dyspozycji trudno liczyć na jakąkolwiek zmianę klubu. Pozostali koledzy z bloku defensywnego nie prezentują się lepiej i tylko bramkarzowi Ivanovi Brkicowi mogą zawdzięczać to, że tych straconych bramek nie jest więcej.

Wyjazdowa niemoc

Motor w obecnym sezonie rozegrał już trzy spotkania na obcych stadionach i bilans jest mizerny. W Szczecinie Pogoń zaaplikowała lublinianom cztery gole i pewnie wygrała, w Gdańsku Lechia trzy razy znalazła drogę do siatki rywala, ale akurat ten mecz udało się zremisować i wreszcie przed tygodniem Korona zdobyła dwa gole i zgarnęła komplet punktów. W poprzednim sezonie zespół Mateusza Stolarskiego odniósł siedem wyjazdowych zwycięstw, ale z drugiej strony stracił aż 33 gole i tylko Lechia Gdańsk oraz Stal Mielec straciły więcej. Cztery z nich padły w Zabrzu, gdzie Górnik pewnie wygrał 4:0, a bramki strzelali kolejno: Lukas Podolski, Matus Kmet, Patrik Hellebrand i Ousmane Sow, a dwa rzuty karne obronił w tym meczu Filip Majchrowicz.

Zobacz skrót efektownego zwycięstwa Górnika!

To nie była jednak ich najwyższa porażka w tamtym sezonie, bo Cracovia na własnym boisku pokonała Motor aż 6:0. Nieudana wyprawa miała także miejsce do Szczecina, gdzie „Portowcy” wygrali 3:0.

Senegalski pojedynek

Czołową postacią Motoru jest Mbaye N’Diaye. Senegalczyk swego czasu swoją bramką przypieczętował zwycięstwo nad Arką Gdynia i awans do PKO BP Ekstraklasy. Również w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce pomocnik pokazuje się z dobrej strony i w minionym sezonie zdobył cztery gole, a w obecnym raz trafił do siatki. Tych bramek mogłoby być więcej, jednak zawodnik ma problemy ze skutecznością. Z tym samym kłopotem boryka się Ousmane Sow, który w ostatnim meczu z GKS-em Katowice zmarnował dwie doskonale okazje do tego, by umieścić piłkę w siatce. Mimo to, Senegalczyk występujący w Górniku ma już w tym sezonie na swoim koncie dwa gole, choć rozegrał zaledwie 164 minuty. Dodatkowo w meczu derbowym zaliczył asystę do Patrika Hellebranda i wszystko wskazuje na to, że wywalczył sobie miejsce na lewej flance. A to oznacza, że jeśli trener Motoru zdecyduje się desygnować do gry od pierwszych minut N’Diaye, to obaj Senegalczycy mogą ze sobą rywalizować w wielu bezpośrednich pojedynkach.

Seryjny snajper?

Największym wygranym początku sezonu bez wątpienia jest Sondre Liseth. Norweg raptem dwa tygodnie temu po raz pierwszy zagrał w wyjściowym składzie i w dwóch kolejnych spotkaniach zdobył dwa gole. Zawodnik pokazał, że nie tylko posiada instynkt do umiejętnego ustawiania się w polu karnym, ale też przede jest bardzo pracowity i w wielu akcjach jest pierwszym obrońcą zabrzan. Taka postawa nie mogła przejść bez echa i z wielu stron słychać pozytywne recenzje gry tego piłkarza.

Chcesz więcej przeczytać o piłkarzu? zapraszamy do naszego materiału

Wszystko wskazuje na to, że Liseth zdołał wywalczyć miejsce w pierwszym składzie na dłużej. Jedynym rywalem do miejsca w składzie na chwile obecną jest Theodoros Tsirigotis, ale Grek który rozpoczynał sezon w wyjściowej „jedenastce” teraz musi po wejściu na murawę z ławki rezerwowych udowodnić swoją jakość. Póki co, niezdolny do gry jest jeszcze Luka Zahović, a Gabriel Barbosa będzie prawdopodobnie próbował dojść do formy w innym miejscu.

Przewidywane składy


Górnik: Łubik – Kmet, Janicki, Josema, Janża –  Hellebrand, Kubicki, Ambros – Sow, Liseth, Ismaheel.

Motor: Brkić – Stolarski, Matthys, Ede, Luberecki – Król, Rodrigues, Łabojko, Wolski, Ndiaye – Czubak.

Górnik Zabrze – GKS Katowice, 30 sierpnia, 20:15. Transmisja: CANAL+ Sport 3, Ekstraklasa TV.

betclick
Subskrybuj
Powiadom o
2 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Górnik ostatnio gra dobrze i jest oczywiście faworytem meczu z przeciętnym w tym sezonie Motorem. Ale najgorsze, co Trójkolorowi mogliby zrobić, to zlekceważyć przeciwnika. Liczę, że do tego nie dojdzie, że trener Gasparrik odpowiednio zmotywuje zawodników, że dopisze skuteczność (i nie powtórzy się scenariusz meczu z Bruk – Betem), w efekcie czego trzy punkty zostaną w Zabrzu. Co do składu to nie spodziewam się niespodzianek i gdybym miał wytypować to wskazałbym dokładnie taki skład jaki wskazał autor artykułu (i pewnie większość kibiców Górnika). Co do wyniku to obstawiam 2 -0 dla Górnika.

Komisja Ligi nalozyla kare na KSG za kolejna glupote kibicow. Jak chca uprawiac polityke to niech jada do Warszawy. Klub bogaty ( tylko 62mln ) w plecy to moze placic. Nic tylko pogratulowac