Bartosz Iwan: gdzie jest teraz zawodnik Górnika Zabrze?

Kibic  -  8 listopada 2021 15:30
4
8364

Jak wiadomo, wielu gwiazdorskich sportowców w końcu uzależnia się od hazardu ze względu na wysokie zarobki i niewielki wybór sposobów na dostarczenie adrenaliny. Jednym z przykładów jest Bartosz Iwan, piłkarz, który w latach 2012-2015 grał dla Górnika Zabrze.

Jak twierdzi sam zawodnik, w polskiej piłce nożnej problem uzależnienia od hazardu jest dość palący i aktualny. Większość zawodników trafia do hazardu dzięki znajomościom z innymi sportowcami, którzy doradzają im taką rozrywkę. Ponadto, kasyno często daje hojne oferty, takie jak darmowe obroty dla nowych graczy. W ten sposób gracze bardzo szybko się uzależniają.

Bartosz, którego kontrakt z Wieczystą Kraków kończył się w 2020 roku i nie został przedłużony, jest obecnie wolnym zawodnikiem. Po szczycie kariery, który przypadł na okres gry w Górniku Zabrze, jego umiejętności zawodowe zaczęły słabnąć, a zainteresowanie hazardem rosnąć. Dziś udziela ważnych rad młodym sportowcom, którzy mają duże szanse na powtórzenie swojego ciężkiego losu.

W wieku 21 lat, podczas wypożyczenia do Widzewa, Bartosz zaczął szukać sposobów na rozrywkę poza boiskiem piłkarskim. Jednym z nich stały się kasyna – słynne kluby hazardowe z bogatym wystrojem i traktowaniem gości jak VIP-ów. Bartosz zarabiał kilka tysięcy złotych miesięcznie i nie miał gdzie ich wydać, więc hazard szybko zwabił go w swoje szpony. Warto wspomnieć, że ojciec Iwana był również wybitnym piłkarzem, który miał ogromne problemy z hazardem i uzależnieniem od alkoholu.

Początkowo Bartosz przegrywał nieznaczne sumy, które nie trafiały do jego kieszeni. Potem straty zaczęły narastać do tego stopnia, że musiał pożyczać pieniądze od znajomych, aby związać koniec z końcem. Dodatkowo, hobby poza boiskiem nie mogło nie mieć wpływu na grę. Iwan nie wysypiał się, osiągał niezadowalające wyniki na treningach, zdarzało mu się opuszczać mecze. Na pewnym etapie kariery Bartosza w pobliżu jego domu otwarto kasyno, co sprowokowało piłkarza do spędzania tam każdej nocy.

Na szczęście Iwan ma w swoim życiu wielu krewnych i przyjaciół, którzy wyciągnęli do niego pomocną dłoń. Dzięki nim udało mu się pokonać nałóg, który mimo zmagań wpłynął na jego karierę i sprawił, że trafił do drugiej ligi w Polsce. Jak twierdzi sam zawodnik, gdyby nie uzależnił się od hazardu, jego kariera potoczyłaby się zupełnie inaczej.

4 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Szkoda takich piłkarzy…to są ludzie,ktorzy grali u Nas!

U was😂😂😂czyli u ludzi którzy ciągle żyją komuną 😅😂

Pamiętam jego gol że Śląskiem na 1:1 a później Nakoulma na 2:1 i jaka była radość na stadionie.

Chyba byłeś na innym meczu, raczej na 2:2 i 3:2