45 minut „Tsiriego” w sparingu przeciwko GKS Tychy

8
6440

Specjalny wysłannik redakcji Roosevelta81.pl udał się dzisiaj do Bytomia, żeby obejrzeć sparingowe starcie Polonii z GKS Tychy. Istniała bowiem szansa na występy wypożyczonych z Górnika Zabrze zawodników.

W kadrze zespołu Łukasza Piszczka znajduje się Marcel Kalemba, a w ekipie gospodarzy nasz grecki napastnik Theodoros Tsirigotis. Koniec końców na boisku pojawił się jedynie ten drugi. Pomocnik GKS Tychy nie znalazł się w ogóle w kadrze meczowej. 

Mecz odbywał się w nieprzyjemnych warunkach pogodowych (zimno). Dodatkowo na stadionie Polonii ułożona jest sztuczna murawa, więc piłkarze musieli uważać na twarde podłoże.

Grek pojawił się na placu gry w drugiej połowie spotkania w miejsce Kamila Wojtyry. „Tsiri” mógł zaliczyć prawdziwe „wejście smoka”, ponieważ już w 47 minucie znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości. Uderzył nad nim, ale zabrakło precyzji. Piłka odbiła się od poprzeczki, potem od murawy i wyszła w pole.

Napastnik przejawiał dużą ochotę do gry. Starał się pokazywać partnerom, szukać wolnych przestrzeni. Niestety widać było brak rytmu meczowego, bo Tsirigotisowi brakowało jakości w wykańczaniu akcji. Trzeba oddać jednak, że Tyszanie bronili się dobrze, więc Polonia próbowała przez pewien czas finalizować swoje akcje uderzeniami pomocników z dystansu. Napastnik był wtedy niestety „poza grą”.

Cieszy za to dobra współpraca Tsirigotisa z kolegami z drużyny. Pojawiały się bowiem głosy, że są jakieś problemy z aklimatyzacją zawodnika w szatni Bytomian. Nie zauważyliśmy niczego, co by to potwierdzało. Koledzy komunikowali się z Theodorosem po angielsku i rozumieli się dobrze. 

Polonia wyglądała nieźle w początkowej fazie drugiej połowy. Zdobyła gola i pomysłowo konstruowała swoje ataki. Potem mecz się wyrównał, a w końcówce do odrabiania strat ruszyli goście i zyskali przewagę. Spotkanie zakończyło się jednak zwycięstwem gospodarzy 1:0.

Mamy nadzieję, że nowy trener Bytomian Patryk Czubak da więcej szans na grę naszemu greckiemu napastnikowi niż jego poprzednik. Przypomnijmy, że w minionej rundzie Tsirigotis zagrał jedynie 15 minut w spotkaniach Betclic 1. Ligi oraz 74 minuty w rozgrywkach STS Pucharu Polski.

Trzymamy kciuki za „Tsiriego”.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl (PeCet)

8 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Może chłop wziął się w garść, szczęśliwie dla niego w Polonii zmienił się trener więc będzie nowe rozdanie, bo u poprzedniego był już spalony

Trzymam za to kciuki. To nie jest zły piłkarz. Szkoda by było, żeby gdzieś przepadł na amen. Może nie pasuje do stylu gry, jaki chce w Górniku stosować Gasparik, ale to nie znaczy, że jest słabym piłkarzem.

Jest bardzo dobrym piłkarzem, pokazała to runda jesienna,podobnie jak Barbosa 😆

Nie wiem czy bardzo dobrym, ale nie tak słabym, jak go niektórzy widzą.

Trafione w dychę!

Tomczyk widział w nim tyle samo potencjału,co Gadparik.Specjalny wysłannik 😆😆

Robiłem sobie spore nadzieje, kiedy Tsiri przychodził do klubu. Niestety odbił się, jak od drzwi. Miejmy nadzieję, że w głowie mu się poukładało, nowy trener Polonii da mu szansę i nie będzie zapamiętany jako kompletny niewypał.

Też mam taką nadzieję.