Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 2:0. No Patrik, no party!

72
6642

W piątkowy wieczór, w ramach 15 kolejki PKO BP Ekstraklasy Górnik Zabrze udał się na wyjazdowy mecz na Dolny Śląsk z ekipą Miedziowych. Boisko Zagłębia, to niegościnny teren, na którym ekipa gospodarzy w tym sezonie jeszcze nie przegrała meczu.

Trójkolorowi zjawili się w Lubinie bez Patrika Hellebranda pauzującego za żółte kartki. Trener Gasparik musiał sobie poradzić bez czeskiego pomocnika, za to do pierwszej jedenastki po urazie jakiego nabawił się w pucharowym pojedynku w Gdyni wrócił filar defensywy - Rafał Janicki. Niespodzianką może być też wyjście Pawła Olkowskiego na prawej obronie w miejsce powołanego do reprezentacji Polski Szcześniaka, co wskazuje na ofensywne usposobienie ekipy z Zabrza.Pierwszą groźną akcję przeprowadzili gospodarze - piłkę przed polem karnym stracił Donio, w jedenastce Reguła stracił równowagę po kontakcie z Josemą. Przez sekundę serca zadrżały sympatykom Górnika, ale sędzia ani myślał używać gwizdka. W początkowych minutach, to Zagłębie prowadziło grę i raz po raz próbowali zagrozić Zabrzanom głównie dośrodkowaniom, które pewnie przerywała obrona, z Janickim na czele.

Pierwszą groźną sytuację Trójkolorowych sprowokował przyjmujący kierunkowo piłkę przed polem karnym Ambros, po którym Damian Kos odgwizdał rzut wolny. Strzał Erika Janży zrykoszetował od muru i zmylił Buricia, jednak futbolówka minęła słupek i wylądowała poza linią końcową boiska. W 12 minucie, to kibice KGHM Arena wybuchła okrzykiem radości - po wrzucie z autu, kilku podbiciach piłki, ta dotarła do Leonardo Rochy. Napastnik z 5 metrów wyprzedził Ambrosa i delikatnie strzelił wprost w bramkarza. Ta pozornie niegroźna sytuacja przemieniła się w katastrofę, gdy Łubik wypuścił piłkę z rąk, a Portugalczykowi wystarczyło dołożyć nogę, żeby z najbliższej odległości pokonać młodzieżowego reprezentanta Polski. Od początku meczu widać było nerwowość w szeregach naszych zawodników - chwilę później Kubicki podał zbyt słabo do Łubika i ten przy wybiciu ścigał się z naciskającym go napastnikiem i na szczęście wygrał ten pojedynek.
Górnicy mozolnie budowali swój atak pozycyjny i główne zagrożenie sprawiali skrzydłowi, ale pierwszy celny strzał zaliczył Josema, który znalazł się na szesnastce i obsłużony podaniem od Erika Janży zdołał sprawdzić koncentrację Buricia. Drugi kwadrans, to zabrzanie do których jesteśmy przyzwyczajeni - szybkie ataki skrzydłami Janży i Chłania, które jednak neutralizował blok defensywny i strzały z dystansu, jak ten autorstwa Kubickiego pewnie wychwycony przez golkipera przeciwników. Aktywni boczni obrońcy co rusz byli widywani w okolicach pola karnego gospodarzy, ale ostro bite piłki zazwyczaj skutkowały tylko rzutami rożnymi dla Trójkolorowych.
Koniec pierwszej połowy obfitował w walkę w środku pola, ale ponownie to goście stwarzali groźne okazje. Szybki kontratak, współpraca Chłania wypuszczającego Ambrosa na wolne pole i przepiękne podanie Czecha zewnętrzną częścią stopy do Sowa i tylko doskonały wślizg Yakuby uchronił Zagłębie przed strzałem z bliska. Tuż przed przerwą po kolejnym rzucie rożnym, Janża miał okazję na mocne uderzenie zza pola karnego, które wypiąstkował Burić. Pierwsza połowa zakończyła się niekorzystnym wynikiem, jednak to Górnik prowadził grę i stwarzał więcej sytuacji, ale to Zagłębie broniło zwartym blokiem defensywnym i wybijało większość piłek zmierzających w pole karne.
Statystyki po pierwszej połowie
Strzały: Zagłębie - 2 (w tym 2 celny) : Górnik - 5 (w tym 2 celny),
Posiadanie piłki: Zagłębie - 36% : Górnik 64%,
Rzuty rożne: Zagłębie - 0 : Górnik - 8
Druga połowa rozpoczęła się po raz kolejny atakiem gospodarzy. Najpierw w środkowej strefie boiska faulowany był Rocha, po dośrodkowaniu piłkę głową wybił Ambros, dopadł do niej Kocaba i mocnym wolejem z linii pola karnego pokonał interweniującego Łubika. Trener Gasparik po 10 minutach od wznowienia gry zdecydował się na zmiany taktyczne - Donio i Olkowski zeszli z murawy, zastąpili ich Zahović i Kmet. Pierwszy strzał Górnicy oddali po niespełna 20 minutach za sprawą Luki Zahovicia, jednakże był on zupełnie nieprzygotowany i nie stworzył zagrożenia. Brak skuteczności ataku zmusił trenera Gasparika do kolejnych roszad taktycznych i Chłań został zastąpiony na lewym skrzydle Lukoszkiem. W 67 minucie Ambros znalazł penetrującym podaniem Erika Janżę przy linii końcowej, ten wyłożył piłkę do Kubickiego na 10 metr, ale strzał wylądował tylko na poprzeczce.
Po zmianach trenera Zagłębia prawie mielibyśmy powtórkę z Jagiellonii - Josema został wyprzedzony przez Sypka, ale Hiszpan tym razem odpuścił napastnikowi przeciwnika, który stając oko w oko z Łubikiem posłał piłkę w trybuny. To nie był koniec zmian wśród Trójkolorowych i na boisku pojawili się także Barbosa wraz z Abdullahim zastępujący Lisetha i Sowa. Zagłębie wciąż bardzo skutecznie broniło własnego pola karnego i goście nie mogąc przebić się bliżej bramki próbowali strzałów z dystansu Kubickiego czy Ambrosa.
Mimo zmian personalnych, nie było widać zmian w przebiegu spotkania. Piłka krążyła między zawodnikami z Zabrza, ale nawet jeśli trafiała ona w pole karne do Barbosy czy Abdullahiego, to albo została przejmowana przez stoperów Miedziowych, albo zostawała wycofywana przed szesnastkę. Każdy atak Górnika kończył się dziś albo niecelnym, albo zablokowanym przez defensorów Zagłębia strzałem, a ostro bite rzuty rożne raz za razem pewnie piąstkował Jasmin Burić.
Górnik przegrał mecz na niezdobytym do tej pory stadionie Zagłębia w Lubinie po szybko straconej bramce. To nie było spotkanie, które Trójkolorowi będą dobrze wspominać - gospodarze zamknęli dostęp do pola karnego już po kwadransie od rozpoczęcia i byli przerażająco skuteczni w swoich atakach oraz konsekwentni w defensywie. Górnicy mimo przygniatającej przewagi w posiadaniu nie potrafili przekuć czasu przy piłce na klarowne sytuacje i bili cały mecz głową w mur bloku obronnego Zagłębia. Można powiedzieć z angielska: No Patrik, no party! Brakowało kreatywności zawieszonego za kartki Czecha i pomysłu na sforsowanie głęboko broniących gospodarzy.

Statystyki końcowe
Strzały: Zagłębie - 6 (w tym 3 celny) : Górnik - 15 (w tym 2 celny),
Posiadanie piłki: Zagłębie - 30% : Górnik 70%,
Rzuty rożne: Zagłębie - 1 : Górnik - 12
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 2:0 (1:0)

0:1 - Rocha 13′
0:2 - Kocaba 50'

Skład Zagłębia Lubin: Burić, Yakuba, Michalski, Radwański (Sypek 70'), Nalepa (c), Kolan (Makowski 95'), Orlikowski (Grzybek 87'), Lucić, Kocaba, Reguła (Szmyt 70'), Rocha (Kosidis 70')
Rezerwowi:
Gikiewicz, Sochań, Makowski, Kosidis, Woźniak, Grzybek, Wdowiak, Sypek, Dziewiatowski, Diaz, Nowogoński, Szmyt
Trener:
Leszek Ojrzyński

Skład Górnika Zabrze: Łubik - Olkowski (Kmet 55'), Janicki, Josema, Janža (c), Kubicki, Donio (Zahović 55'), Ambros, Sow (Abdullahi 75'), Liseth (Barbosa 75'), Chłań.
Rezerwowi: Loska - Szcześniak, Zahović, Barbosa, Podolski, Lukoszek, Dzięgielewski, Abdullahi, Pingot, Goh, Kmet.
Trener: Michal Gasparik

Sędzia: Damian Kos (Wejherowo)
Żółte kartki: Rocha, Donio, Orlikowski, Reguła, Grzybek, Abdullahi
Widzów: 5576

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

72 komentarzy

Bez urazy, ale 3 mecze pod rząd…. Chyba czas na zmianę i odpoczynek…..

Nie 3 ,a większość meczów miał takie akcje,wcześniej bez konsekwencji.Niektorzy pieją, jak to zajebiście gra nogami(akurat w tym meczu nie grał)ale rak nie używa albo raczej mózgu (bez urazy) Może czas aby przemyślał swoje postępowanie,pytanie czy Loska to jest odpowiednia alternatywa.

Lukoszek , Pingot ,Dzięgielewski ,Donio to są zawodnicy którzy nie odbiegają umiejętnościami od tych którzy grają w 1 składzie.
Problem jest jeden – brak gry.
Wiem trener sie broni wynikami i miejscem w tabeli
Ale–
nie grasz regularnie -tracisz swoje walory.
Nie zdziwie sie ze ci zawodnicy odejdą z klubu.Są młodzi i chcą grac .
W tym sezonie te kilka miesięcy to dla nich czas stracony.

Powie kltoś ze Lukoszek jest słabym zawodnikiem ?
Jest szybki,dobry technicznie i ma „lewą” noge.
Francuz też chyba grał w jakis młodzieżówkach.
Młody talent z Lecha ……Pingot.
Dzięgielewski dostał chyba jakieś minuty na początku sezonu i zagrał super.

Powinni wchodzić na zmiany regularnie.
Ale tak się nie dzieje.

Głowy do góry, nie da się zawsze wygrywać. Szkoda, że po tak straconej bramce, ale trudno. To jeszcze nie jest nawet połowa sezonu, więc jeszcze może nie jeden taki mecz się przydarzyć. Najważniejsze, żeby po przerwie na kadrę zdobyć 3 punkty i znowu wszystko wejdzie na odpowiednie tory. Bydzie dobrze!

sorry chciołech coś napisać , ale brak mi słów (ida sie napić)

Mam nadzieję, że trener Gasparik wyciągnie wnioski. Łubik powinien odpocząć, skoro nie potrafi po raz kolejny zachować koncentracji. Tak interweniuje 10-latek w meczu swoich drużyn. Poza tym – zawsze spóźniony przy strzałach z daleka. To nie jest bramkarz dla Górnika. Sabotażysta, drugi bezczelny, niewytłumaczalny błąd w ciągu tygodnia.

Ile daje Hellebrand drużynie – widzieliśmy dziś – chaos, druga połowa katastrofa w rozegraniu piłki. Strasznie nie lubię piłki prezentowanej przez drużyny Ojrzyńskiego, opartej na przeszkadzaniu i wykorzystywaniu błędów przeciwnika. Oni nie grają w piłkę. No, ale na Górnika dziś wystarczyło. Bezradnego Górnika. Teraz przerwa, wraca Hellebrand a może do bramki wróci Loska?

Jak Patrika sprzedamy to co wtedy?Marcel 2 babol ,tylko wróć uwagę że on praktycznie w każdym meczu wypuszcza dziecinnie łatwe piłki.Trener Gadparik czuł że to spotkanie,jest nie do uratowania, stąd te zmiany, cóż czasami taki katastrofalny mecz się przydarzy.Tak na marginesie nr 9 calineczka buhaha,trzeba mieć nadzieję że lada moment będzie rozwiązany kontrakt,jego chyba pozyskali z OLX ?,oraz z leniem z Grecji na którym poznała się Polonia,Donio? regularnie występy w 2,ostatnia jego szansa.

A na co ty liczysz ?
Za 2-3 sezony góra …….. nie dostajemy licencji.
Krecik pójdzie i jeszcze paru innych,
Na 2 sezony wystarczy forsy. Potem terenówka ? – no i długi dalej zostaną.

No prywatyzacja wiem, już pogroziles Zbikowskiemu i radnym?

buhaha-buhaha-buhaha

Nawet gdyby dzis Patrick zagral….to by nie uchronilo Łubika przed drugim z rzedu super babolem….wiec tytul tak troszke z d…..

Łubik dał ciała, ale obok był Janicki, tylko że zamiast naprawić błąd bramkarza, to patrzy w drugą stronę, jakby czegoś od sędziego chciał…trudno, taki mecz musiał kiedyś się zdarzyć i to było dzisiaj. Nie ma co ronić łez

Nie uronie nawet łezki. Po prostu tytul tego artykuly mnie rozwalil. Uwazam ze nawet dzis z Patrikiem w skladzie byloby w plecy, a tak sie szuka wytlumaczenia: bo ten nie zagral itd.

Janicki nic nie zrobił ,bo do głowy mi nie przyszło,że dorosły bramkarz może coś takie spieprzyć.

Dziś Zagłębie dużo lepsze.Gornik nie zagrał źle ale brakowalo argumentów na Zaglebie.Taktycznie gospodarze lepiej rozegrali ten mecz.Tak naprawdę przez cały mecz nie mieliśmy klarownej sytuacji ,bo nawet poprzeczka nie była po klarownym strzale tylko już gdzieś na wykroku.Coz,wszystkiego wygrać się nie da,ale szkoda wielka,bo apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Jeśli jest się liderem to nie może brakować argumentów, a tm bardziej nie można doprowadzać do sytuacji jak pierwszy gol dla Zagłębia.

Moim zdaniem Łubik powinien sie dychnąc trocha bo juz drugi mecz zawalil z bramką.

Mało nam dzisiaj wychodziło a wszystko się odbijało tak żeby nam nie wyszło. Cóż. Łubik jest młody ale trzeba sobie powiedzieć jasno, ten transfer się nie broni. Nie będziemy mieli korzyści finansowej no i więcej goli raczej zawalił niż wybronił. Tak czy siak jesteśmy pierwsi, nie zawsze się wygrywa.

bramkarz poziom 3 ligi do rezerw

Gromy dalyj swoje i pewnie i to się liczy. Choć po pierwszyj połowie myślołch, że bydzie to samo co z arką. Drugi garnitur do ogranio bo widać, że to nie to samo. Jeżech przeciwnikiem że jeden chop wygro ,abo przegro szpil także brak Patrika to nie dla mie. Jak slyszołch zachwyt „komentatorów ” nad Panem Leszkiem to ja pierdole momy następcy trenera Urbana. Nic jadymy durś i ciekawe wiela bydzie komentarzy 8)

Synek fajne że kibicujesz wielkiemu Górnikowi Zabrze, ale proszę cię o jedno a mianowicie nie zachowuje jak smrodek z ulicy cichej i nie kalecz gwary śląskiej, nie kalecz też języka polskiego.

Buhaha, się recenzent k..a znalazł.Wazne że dotarło to twojego łba.Miodek buhaha

Widzisz ja przynajmniej mam łeb, a ty zamiast łba masz głuchą puszkę z napisem buhaha. Całkiem jak pachnąca inaczej „elita” z ulicy cichej.

Pozwolisz Panie, że to jo byda decydować co byda pisać i jak pisać. A jak piszesz o kaleczeniu polskiego to fest uważnie przeczytej coś chopie ty napisoł!

Po pierwsze piszesz głupoty i porównujesz Ojrzyńskiego do Urbana co w ogóle pokazuje jaki masz szacunek do zalsuzonych osób dla swojego klubu I jak się znasz na piłce. A swoją drogą „komentatorzy” mają rację bo Ojrzyński wygrał ten mecz taktycznie. Po drugie udajesz, że piszesz po Śląsku.
Z jednym się zgodzę, Brak jednego zawodnika nie powinien wpływać znacząco na grę całego zespołu.

Dziękuja za lekcja historii, oraz wychowania. Ale nojlepszy je tekst o „znaniu się na piłce „. Więc słucham?!

Brawo

Długo i merytorycznie jak zawsze 8)

Łubik dychnij się ten bramkarz to nieporozumienie dziś górnik nie istniał ta pierwsza bramka była kluczowa do całego meczu

Co Łubik mecz zawalił to dramat. Nie dość że babol to i gra nogami dziś bardzo słabo. Pewnie odpocznie jakiś czas po drugim takim babolu z rzędu. Szkoda tylko że nie mamy drugiego bramkarza na wysokim poziomie.

Najgorszy mecz Górnika od jakiegoś czasu. A chyba już najgorszy naszego bramkarza, ten Łubik tak po prawdzie to on nic nie broni tylko same babole robi. Dawać Loske i już. Wogóle to cała drużyna dziś słabo, bez charakteru i woli walki w zwycięstwo. Co się nagle stało ? Po tak wysokim zwycięstwie z Arką nie przystoi przegrać z Zagłębiem. Myślałem, że co najmniej remis to my na luzie wywieziemy z Lubina, a tu taki zimny prysznic.

Problemem nie jest Łubik,a słaba ławka rezerwowych , szczególnie jeśli chodzi o zawodników ofensywnych. Przed nami przerwy za kartki, kontuzje a nasza ławka jest dość krótka. Swoją drogą, może jakaś zrzutka żeby Barbose wykupić z Górnika?

HEHE babol ŁUBIKA ustawił mecz.I to nie jest jego pierwszy babol na razie bramkarz to najsłabszy punkt w GÓRNIKU Na dzień dzisiejszy jego poziom to 2 liga czas na zmianę bramkarza. Beznadziejna gra nogami cienki przy dośrodkowaniach praktycznie mało co broni .Jest młody niech się szlifuje w rezerwach a nie w pierwszym sladzie

Żal było dziś patrzeć przegrać z tak tępą typowo polską myślą szkoleniową (patrz Ojrzynski) rzuty z autu i lagi na aferę,gdzie nie potrafimy wygrać pojedynków główkowych i w dodatku zapomnieliśmy ściągnąć ręcznik z bramki.

To jest najlepszy komentarz do meczu.
Nie wiem , jak taki słaby trener może mieć takie dobre wyniki.
Zawsze ciężko się gra z zespołami nastawionymi na kontrę, wcale nie byliśmy słabsi w tym meczu, niestety zbieg okoliczności (w tym strata pierwszej bramki) sprawił iż go przegraliśmy (typowałem 1:0 dla Lubina)
Nie podejrzewam p. Ojrzyńskiego o taką inteligencje, ale jego sztab rozpracował trochę nasze ustawienie. Cały przód zagrał słabo , L, O, Ch. w zasadzie bez gry.

Barbosa Abdulah czy jak mu tam Donio ,Goh,tsirigotis, – Panowie Siara,Milik i reszta ,,znawców” od transferów. Weźcie se ich do Siebie. Mega mega przeciętni są żeby nie powiedzieć że słabi.W żadnym klubie by nie grali i to w pierwszej czy drugiej lidze… czemu oni zostali ściągnięci? Na jakiej podstawie ? Dzięgielewski zawsze jak wchodził dawał pozytywy.Okej dostał dziurę w Krakowie ale młody zdolny Polak.Wole jego jak jakiegoś ciaracha z zagranicy który wcześniej nie wiedział gdzie Polska leży…

co do Łubika … strasznie pompowany.Przez dziennikarzy,Onyszko , Gikiewicza itp… fajnie ale … póki co niczego nam nie wybronił. To co jest do obronienia i co leci w niego to obroni ale i piłka w niego leci to puszcza …(patrz Legia i Jagiellonia i dziś …) A te gadanie o jego mentalu? To jest pycha a pycha kroczy przed upadkiem.To jest mega arogancja.
Niestety loska też jest przeciętny. No nic … dobrze że przerwa na kadrę może złapali lekką zadyszkę, trudno zdarza się. Lepiej przegrać raz 2:0 niż 2 mecze po 1:0 . A drużyna Ojrzyńskiego? Typowa … szczęśliwie zdobądźmy bramkę najlepiej z stałego fragmentu gry,i się brońmy taka prawda. Gdyby było więcej szczęścia to byśmy to wygrali. Patrz pierwszą połowę,poprzeczka Jarka Kubickiego,strzał ambrosa 2 połowa . Odrobinę precyzji i szczęścia . Trudno, Liverpool też przegrywa, Madryz zaliczy wpadkę, PSG to samo …

głowa do góry i lecimy dalej swoje

Ale wiesz, że Siara i Milik też ściągnęli Hellebranda, Kubickiego, Sowa i Chłania?

A także 5 innych napastników z You tuba i 3 po rekonstrukcji wiązadeł krzyżowych.

Ściągnęli ilu ?…..10-12 -jakoś tak.
4-5 jest dobrych -reszta beznadzieja.
Dali chyba niecały milion za wszystkich wiec i tak 40 % trafili.
To wynik świetny.
Legła dała 3 bańki za napastnika a gra trochę lepiej jak Barbosa.

40% to dobry wynik przy rzutach za 3ptk, a nie przy ściąganiu zawodników, przecierz im wszystkim klub płacić.

Jest sposób.Rozwiazac kontrakty z tymi kuternogami z linii napadu.Taki Buksa to jest arcymistrz przy tym drewnaldo Barbose ,który się porusza jakby miał kloca w gaciach buhaha,i jeszcze kasuje za to kupę ??kasy.

I co z tego.? Gosc nawiazal do tego, że twoi nieomylni guru sciagneli także totalny pilkarski szrot, zatem nie sa az tak doskonali, za jakich ich uwazasz.

Hellebrand akurat był klepnięty w tym okresie kiedy funkcjonowaliśny bez dyrektora sportowego. Siary w klubie jeszcze nie było, Gabrysia chyba też nie (a tej dwójki akurat jestem fanem).

Byłem hejterem Milika, nawet po ostatnim okienku, przy sprowadzaniu zawodników częściej pudłuje niż trafia, ale transfer trenera, Jarka, Maksyma, Wiktora i to że Lukas, Sondre i Jose odpalili jednak go broni. Ale szrotu na atak nasprowadzał akurat dużo

Jak jesteśmy od gry Patrika uzależnieni było dzisiaj widać,gra bez ładu,brak prowadzącego,uspokojenia gry.No i Marcel w bramce 2 gole z Lubinem i gol z Gdynią wszystkie jego,drugi gol szedł w środek bramki tam gdzie powinien stać bramkarz,no i dzisiaj podania od bramkarza tragedia.Zmiany nie trafione,nikt nie wniósł coś pozytywnego,Brak ławki.zakupy przed rundą wiosenną -tylko za co.

Jakie zakupy ?
Przecież już Gabryś mówił ze piniądze się kończą.
Wyczekuje kupców a do sprzedania to chyba każdy z pierwszej 11-stki.

Dobry wieczór co do Marcela tu nie chodzi tylko o te dwa babole jeden większy od drugiego ale tak jak w meczu z legia tak i dziś strzał z daleka można powiedzieć że praktycznie koło ręki piłki do wyjęcia przez średniaka z ekstraklasy . Nie róbmy mu krzywdy mówiąc że jest już gotowy na powołanie do kadry A

1. Bramkarz 2. Donio a raczej brak Patryka 3. Za mało agresji i walki na początku meczu Jakość zmienników no comment…. Reasumując porażki się zdarzają błędy popełnili wszyscy id trenera po zawodników.. Ważne by coś z tego wyciągnąć złapać oddech kopnąć w 4 litery i walka w 4 ostatnich meczach.. Ważna jest teraz jedność, pokorą i walka beż względu na wszytko Jadymy durs

jednak musza , brak jednego , jeszcze raz jednego zawodnika zaważył na przebieg meczu , to niestety jest tragedia co będzie po sezonie jak rozpocznie się aukcja na Górniku(kto pierwszy ten lepszy)w wyprzedaży zawodników-czarno to widzę i niestety znów będę oczekiwał lat 80-tych , ale jak tak dalej będzie to chyba tego nie dożyję!

No i Poldi po sezonie albo wcześniej sie spakuje.
I wszystkim będzie nasze kochane miasto się zajmować.

Gol podarowany przez bramkarza i gra ekipy Ojrzyńskiego taka jakiej się mogła spodziewać. W zeszłym sezonie mieliśmy problemy z Puszczą i miedziowymi. To dostaliśmy w zasadzie fuzję tych ekip.

Ale na 11 nisko broniących wysokich chłopów gra się zwyczajnie ciężko, zwłaszcza bez dyrygenta gry. Łubik nie umie łapać piłki, ale i tak jest lepszy niż Loska. Z drugiej strony Loska przyszedł dla atmosfery – Majchrowicz i Szromnik z 1 połowy ubiegłego roku mieliby już spore argumenty do wskoczenia do bramki.

Dzisiejszy mecz w Lubinie bardzo przypomina domowe porażki z Niecieczą i Motorem. Ogrona przewaga Górnicza w posiadaniu piłki, w strzałach na bramkę oraz rzutach różnych do tego niemoc w ataku pozycyjny i autobus przeciwnika we własnym polu karnym, Ale cóż nie zawsze świeci słońce i co jakiś czas przychodzi słabszy dzień myślę że Płockim się odkujemy i to z nawiązką. Z górniczym pozdrowieniem Jadymy Durś!!!!!!!

To jest taktyka na Górnika bo w dużej części to jest taktyka w zasadzie na każdy klub i takie mecze przeważnie wygrywa się przeblyskami. Dzisiaj ich zabrakło.

A co do Płocka cholernie się boję że będzie to samo – najlepsza defensywa w lidze, pragmatyczny trener. Widziałem ich mecz w zeszłym sezonie kiedy grali o pozycję w czubie tabeli – grali na czas już w 30 minucie

Dzisiaj chyba najbardziej zadowolonym piłkarzem Górnika jest Tomasz……. I chyba ma rację…….

Czas na 99

Wszyscy o Łubiku a nikt nie zauważył co zrobił Janicki. Oczywiście Macel zawalił ale przy pieszej straconej bramce spory udział miał też Rafał. Ba i druga bramka to po części „dzieło” lidera naszej defensywy, swoje dołożył również jeździec bez głowy Ambros oraz chłopak bez ikry Donio plus słaby Łubik który również przy drugim golu mógł się zachować lepiej. Pretensje można mieć również do Kubickiego który nie wykorzystał stuprocentowej sytuacji, gdyby piłka zamiast w poprzeczkę trafiła do siatki to możnaby było powalczyć o remi. Ten mecz udowodnił również że nasze rezerwy są słabiutkie czego dowodem jest słaby występ Donio i całej plejady „gwiazd” wchodzących z ławki rezerwowych. A tak poza tym głowy do góry, zimy prysznic się przyda, jednocześnie trzeba liczyć że to wypadek przy pracy a nie stały trend. Jedyny Durś!!!!

Co to będzie redaktorku,jak będziemy zmuszeni sprzedać naszego Patrika.Wiesz co będzie głucho wszędzie,ciemno wszędzie,tak to będzie buhaha,chyba że Lafrance wskoczy na wyższy lewel znaczy pułap ???

Co się tyczy Mickiewicza, to jednak nie twój „level” , a jeśli chodzi o twój angielski, to też musisz podciągnąć „level” buhaha….

To nie był Mickiewicz lewusie buhaha.To był jo,a sztuczna inteligencja jest zeczywiscie sztuczna.

Twierdzisz, że cytat, op.cit: „głucho wszędzie, ciemno wszędzie….co to będzie..” nie napisał Mickiewicz ( II cz. Dziadów), tylko AI ? – buhaha

Ponadto w j. angielskim „level”- pisze się przez „V” , a nie przez „W”- buhaha..
Chcesz coś napisać mądrego, a wychodzą głupoty i brak podstawowej wiedzy.
Krytykujesz innych i Redakcję, no to teraz popatrz, jaki jesteś głupi ….., choć bardzo wątpię, żebyś to zrozumiał, bo to nie Twój „LEWEL”

Który to Twój nick nieuku.Ten post jo napisał a nie Mickiewicz buhaha.Co za tępy gość 0 dystansu.

Ty sam siebie nie rozumiesz, co piszesz…
The Bill
Masz pod kopułą mniejsze IQ, niż małpa.
Kończ waść, wstydu oszczędź….

A kto pomaga Poldiemu w rozmowach ?
A kto stawia UM pod presją i domaga się dogadania się z Poldim ?
Przecież Torcida tak pała miłością do Górnika a nie robi nic aby pomóc Poldiemu.
Aha …..malują i piszą pod mostami .
A pisma poparcia prywatyzacji nie dostarczyli Prezydentowi.
A jakaś delegacja Torcidy chodzi 1 w tygodniu do Prezydenta żeby sprawdzić jak postępują rozmowy ?

Zapytaj Torcidy,czy chcą zeczywiscie prywatyzacji ot co.

Może ty pomagasz ??? Buchaaaaa!!!

Czas skończyć pompowanie balonika z napisem Łubik, to nie kto inny tylko właśnie nasz golkiper zwalił nam mecz. Kolo obrósł w piórka, a jego boiskowa arogancja i pewność siebie zgubiła go kolejny raz, i duża w tym zasługa dziennikarzy jaj również nas kibiców. Do dzisiejsze porażki swoje trzy grosze dołożyli również Janicki, Ambros oraz Donio który dziś wychodząc w pierwszym składzie nie wykorzystał swojej szansy.

Majchrowicz na bramkę! A nie czekaj! Jego nie ma! To może być Milik!

Jak ma się w skłądzie ręcznik na bramce, to trudno liczyć na cokolwiek. Mtślałem, że babol z Arką to tylko wypadek przy pracy, ale to jest jednak norma. Nowi rezerwowi, którzy weszli w II połowie byli żenująco słabi.

Dodam jeszcze a propos ręcznika, nie chciał piłkui przyjąć na brzuch, żeby sobie koszulki nie pobrudzić?

Mnie zawsze najbardziej bolą porażki z drużynami prowadzonymi przez L.O. za to, że nas spuścił do pierwszej ligi.
Mecz do wygrania spokojnie, ale głupi kolejny błąd Marcela ustawił ten mecz. Zawsze tak jest z tym Zagłębiem, my gramy oni strzelają bramki. Tym bardziej boli ten błąd, bo takie szpile zazwyczaj się kończą wynikiem 1:0. Mam nadzieję, że teraz trochę zejdzie z nich ciśnienie i zdobędziemy min 7 pkt w 3 ostatnich szpilach. Donio całkiem przyzwoicie w pierwszej połowie, wiadomo, że to nie jest nasz Patriczek, ale całkiem znośnie zagrał. Z Wisłą u nas koniecznie wygrana, potem remis z Radomiakiem i wygrana z Lechia i będzie super na koniec rundy. Wiem, że każdy marzy, bo ja też, ale spokojnie my mamy dopiero jakiś 12,13 zawodników dobrych i takie mecze będą się zdarzać. Każdy przez sezonem jakby wiedział, że my w listopadzie będziemy w ścisłym czubie tabeli to by to brał z pocałowaniem ręki, a już się zaczyna narzekanie. Ludzie ochlonncie.

Łubik mi trochę Ishme przypomina, niby wszystko ma, ma nawet to coś, ale brakuje najważniejszego, Ishmie bramek, a Łubikowi interwencji. Ale i tak myślę że na tym czymś Marcel będzie dostawał szansę, ale oby już nie w Górniku, bo to będzie cały czas te czekanie na jego przełamanie i stracony czas. Szkoda Majchrowicza że odszedł, bo dobrze bronił i fajnie się wpasował w zespół.

Sorki, dołożę się do sprawy Marcela. Już kiedyś pisałem, że to najsłabszy ” element” zespołu. Nie chodzi tylko o to, że piłka w jego rękach no ciągły, strach, ale o puszczone gole po strzałach, które w większości były do wyciągnięcia. Z całym szacunkiem do jego gry nogami, to jednak bramkarz ma przede wszystkim pewnie bronić, a potem celnie dogrywać. Nie widzę jego talentu. może się mylę. Tłumaczenie, że młody to abstrakcja, wiek nie ma żadnego znaczenia, młodsi grają na tym samym i lub wyższym poziomie.

Zgodzę się że to nie pierwszy taki babol Łubika, z Legią nieudolnie wychodził do dośrodkowania i tylko nieprawdopodobna interwencja Kubickiego uratowała sytuację, babol z Arką zła ocena gdzie jest napastnik rywala, przyjęcie piłki na dwa metry. Bramka bez konsekwencji. A teraz koślawe ręce w Lubinie i piłka przelatuje pod brzuchem. Strata która rzutowała na cały mecz. Czy Loska puścił by takie bramki? Kolejna sprawa to rezerwowi typu Donio, Pingot, Barbosa no naprawdę świetne transfery Milika..