Ferencvaros wyszedł zwycięsko z dwumeczu z Górnikiem w ramach eliminacji do Ligi Europy, ale długimi fragmentami, to zespół z Polski dominował. Zabrakło postawienia decydującego stempla, który dałby upragniony awans Trójkolorowym.
- Przy tak ważnych spotkaniach sam wynik i awans są ważniejsze niż gra. Byliśmy tego świadomi jeszcze przed meczem. W pierwszej połowie nasza gra nie była optymalna, ale w takich przypadkach skupiamy się po prostu bardziej na wyniku.
- Wpuściliśmy na boisko zawodników, o których wczoraj mówiłem, że nie są gotowi na 90 minut, ale włożyli w meczu dużo sił. Nawet gdyby doszło do dogrywki, nie byłoby to 90 minut, tylko łącznie około 60 minut, a tyle spokojnie mogli wytrzymać. Zmian dokonałem, ponieważ nie byliśmy wystarczająco agresywni i nie utrzymywaliśmy się przy piłce. Zyskaliśmy większą kontrolę i dzięki nim udało się lepiej wejść w ostatnią część meczu, pomimo różnych błędów technicznych. Sama obecność świeżych graczy pozytywnie wpłynęła na naszą grę.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl






