
Radni Rady Miasta Zabrze otrzymali już komplet dokumentów, a w środę ma zostać ogłoszony termin sesji nadzwyczajnej dot. prywatyzacji Górnika Zabrze. Prezydent miasta Zabrze, Kamil Żbikowski podczas spotkania z mediami zdradził m.in. jak przebiegały negocjacje z LP Holding GmbH, jaka jest finalna wycena akcji, jaki pakiet nabędzie Lukas Podolski, kto spłaci zadłużenie klubu oraz jakie koszty w związku z utrzymaniem klubu i budową stadionu poniosło miasto Zabrze.
O terminie prywatyzacji
- We wtorek radni otrzymali pełne informacje oraz wszystkie umowy związane ze zbyciem akcji Górnika Zabrze, więc możemy już o tym oficjalnie porozmawiać. Wycena została im udostępniona w zeszły piątek. Na razie z dokumentami zapoznała się część radnych, zależało nam jednak, aby dać im kilka dni na analizę przed formalnym zwołaniem sesji.
Sesję zwołamy w środę, a jej termin - zgodnie z naszą propozycją - to przyszła środa, 20 maja. Ostateczna decyzja należy oczywiście do przewodniczącego Rady Miasta. Taki harmonogram pozwoli na dopięcie formalności i przeniesienie własności akcji jeszcze przed końcem sezonu. Nie wiemy jeszcze, jaką oprawę będzie miało to wydarzenie - to zależy od Lukasa Podolskiego i zarządu Górnika. Ostatni mecz odbywa się 23 maja i nie chcemy zakłócać przygotowań sportowych, ale liczymy na symboliczne zwieńczenie tego procesu, na przykład podczas dedykowanej konferencji prasowej.
Będzie to sesja nadzwyczajna, zwołana z tygodniowym wyprzedzeniem, zgodnie ze statutem miasta. Główna umowa zbycia akcji oraz umowa inwestycyjna, określająca prawa i obowiązki nabywcy oraz samorządu, są już do dyspozycji radnych.
Pomiędzy pozytywną decyzją radnych na sesji a ostatnim meczem dopełnimy niezbędnych formalności, tak aby w dniu meczu z Radomiakiem LP Holding GmbH formalnie figurował już jako właściciel Górnika Zabrze.
O ryzyku odrzucenia uchwały przez Radę Miasta Zabrze
- Nie widzę ku temu racjonalnych podstaw. Uzyskaliśmy rynkową cenę, zabezpieczyliśmy interesy lokalnej marki, ciągłość szkolenia młodzieży i dostęp klubu do miejskiej infrastruktury sportowej. Na sesję zaprosiliśmy również inwestora oraz jego pełnomocników, aby osobiście odpowiedzieli na ewentualne pytania radnych. Mam nadzieję, że nikt nie zagłosuje przeciwko z czystej złośliwości politycznej. Presja mieszkańców na pomyślne zamknięcie tej sprawy jest ogromna, a proces przeprowadzono transparentnie.
Zablokowanie tej transakcji z takiego powodu byłoby ze strony radnych decyzją nierozsądną. Nawet gdyby Górnik wygrał Ligę Mistrzów, miasto i tak nie czerpałoby z tego tytułu dochodów w formie dywidendy. Wypracowane zyski zawsze będą przeznaczane na bieżącą działalność sportową i dalszy rozwój klubu. Sukcesy sportowe mają kolosalne znaczenie dla samej spółki, ale z perspektywy budżetu miasta nie zmieniają nic. Klub piłkarski nie stanowi dla samorządu dodatniej wartości finansowej. Wręcz przeciwnie - to zawsze było obciążenie dla sektora finansów publicznych.
O wycenie wartości pakietu akcji należących do miasta Zabrze
- W całym, trwającym kilka lat procesie prywatyzacyjnym powstały łącznie trzy wyceny. Zdecydowaliśmy się na sporządzenie najnowszej, aktualizującej wersji, która uwzględnia ostatnie sukcesy sportowe Górnika, m.in. zdobycie Pucharu Polski. Chcieliśmy rzetelnie ocenić sytuację. Prawda jest taka, że finansowanie profesjonalnego sportu nie jest zadaniem samorządu. Historycznie, rola większościowego akcjonariusza wiązała się dla miasta wyłącznie z potężnymi wydatkami, bez żadnych dochodów czy dywidend. Nominalna wartość akcji była znacząco zawyżona, a kapitał pompowany w klub natychmiast rozchodził się na bieżące potrzeby, co doprowadziło do ujemnych kapitałów zakładowych.
Zależało nam na znalezieniu godziwej, ale rynkowo uzasadnionej wartości tych akcji - czyli takiej, którą ktoś realnie zapłaci. W procesie negocjacji pozostał ostatecznie tylko jeden podmiot zainteresowany nabyciem. Jego początkowe oferty były znacznie niższe od ostatecznie wynegocjowanej sumy. Kwota zbycia miejskiego pakietu większościowego - czyli ponad 86% akcji - wynosi niespełna 4 miliony złotych.
Pierwsza wycena zakładała widełki od zera do 8 milionów złotych. Druga wycena, sporządzona za kadencji mojej poprzedniczki, oscylowała wokół 20 milionów złotych i była absolutnie nierealna. Żaden inwestor by jej nie zaakceptował. Zamówiliśmy analizy ekonomiczne i prawne, które jednoznacznie wykazały, że założenia tej drugiej ekspertyzy były błędne - do majątku spółki wliczono składniki, które w ogóle nie powinny się tam znaleźć. Dopiero po tej korekcie mogliśmy wrócić do rynkowych realiów.
Znamy kwotę transakcji Lukasa Podolskiego z Allianz, ale obowiązuje nas tajemnica negocjacji. Mogę jedynie powiedzieć, że nie znam przypadku, aby pakiety mniejszościowe były sprzedawane drożej w przeliczeniu na akcję, niż kwota, którą miasto uzyskuje teraz. Z tego punktu widzenia to bardzo dobra cena.
O pakiecie akcji, jakie będą własnością Lukasa Podolskiego
- Co do struktury właścicielskiej: Lukas Podolski po transakcji będzie posiadał łącznie około 94 proc. akcji. MOSiR ma około 3 proc. Nasza najnowsza wycena obejmuje również ich pakiet i rekomendujemy, by MOSiR zbył go po tej samej, korzystnej stawce. Szanujemy jednak autonomię tej miejskiej spółki - będzie to przedmiotem ich osobnych negocjacji z inwestorem.
Zostawiamy sobie jedną, tzw. "złotą akcję". Umowa inwestycyjna gwarantuje nam weto w kwestii: zmiany nazwy klubu, siedziby, barw i herbu Górnika Zabrze. Dodatkowo ta jedna akcja daje miastu prawo do desygnowania jednego członka do rady nadzorczej klubu. To wentyl bezpieczeństwa - gwarantuje nam stały dostęp do informacji o kondycji finansowej spółki. Jeśli sytuacja uległaby drastycznemu pogorszeniu, będziemy o tym wiedzieć. Podkreślam jednak: miasto nie planuje już nigdy pełnić roli większościowego właściciela klubu piłkarskiego.
Według przygotowanych umów nie ma możliwości ingerencji w nazwę klubu, na przykład poprzez dodanie do niej nazwy sponsora. Taka zmiana wymagałaby zgody władz miasta, w tym Rady Miasta. Te zapisy chronią Górnika Zabrze. Zupełnie inaczej wygląda to w przypadku nazwy samego stadionu - ta kwestia leży w wyłącznej gestii spółki Stadion i nie jest regulowana umowami z inwestorem Górnika. Tutaj mamy otwartą furtkę do działań stricte komercyjnych.
Prywatyzacja a zadłużenie klubu
- Inwestor kupuje spółkę z dobrodziejstwem inwentarza, co oznacza przejęcie jej ze wszystkimi bieżącymi pasywami. Nowa wycena w pełni uwzględnia te zadłużenia. Uzgodniliśmy z Lukasem Podolskim, że treść wyceny nie zostanie upubliczniona, aby chronić jego strategię negocjacyjną z przyszłymi sponsorami. Wszystkie zobowiązania ciążące bezpośrednio na Górniku zostają w klubie. Miasto nadal będzie spłacać jedynie historyczne długi własne - obligacje, które przed laty wyemitowano, by ratować klub przed upadkiem. To jednak zadłużenie miejskie, a nie bezpośrednie zadłużenie spółki.
Płatność zostanie rozłożona na raty. Pierwsza transza wpłynie po podpisaniu umowy i aktualizacji rejestru akcjonariuszy. Pozostała kwota zostanie uregulowana w całości po roku, ewentualnie rozłożona na dwie roczne raty.
O weryfikacji LP Holding GmbH
- Miejskie służby merytoryczne zweryfikowały ten podmiot. Płatność ratalna jest odpowiednio zabezpieczona i wiąże się z rygorem ewentualnej egzekucji sądowej z majątku inwestora. Nie zakładamy klauzuli unieważnienia umowy. Zwrot akcji do miasta po roku czy dwóch - z ewentualnymi problemami finansowymi - i tak niczego by nie rozwiązał, ponieważ nie mielibyśmy środków, by ten klub ratować. Inwestor prywatny, przejmując Górnika, bierze na swoje barki pełną odpowiedzialność za jego kondycję finansową. Nasza poprzednia interwencja kosztowała nas tak dużo, że w dużej mierze przyczyniła się do dzisiejszych trudności budżetowych miasta. Nie stać nas na powtórkę z tej historii. Zabezpieczyliśmy interesy Zabrza najlepiej, jak było to możliwe.
O najtrudniejszym etapie negocjacji
- Największym problemem do przeskoczenia były rozbieżności przy wycenie akcji. Aż do grudnia to był największy hamulec. Dysponowaliśmy nierealistyczną ekspertyzą pozostawioną przez moich poprzedników i ofertą od inwestora, która była od niej drastycznie niższa. Przełomem było zaproponowane przeze mnie rozwiązanie polegające na zrekompensowaniu niższej ceny zbycia akcji zobowiązaniem inwestora do regularnego dokapitalizowywania spółki. Wpisaliśmy to do umowy - inwestor wniesie do klubu co najmniej 4 miliony złotych rocznie przez najbliższe trzy lata, co daje łącznie zastrzyk ponad 12,5 miliona złotych na rozwój Górnika.
Środki za akcje muszą pochodzić od inwestora lub podmiotów wchodzących w skład jego holdingu. Kwestia tego, jak Lukas Podolski zbuduje model biznesowy w przyszłości i jakich zewnętrznych sponsorów pozyska, leży już w jego gestii. Zabezpieczyliśmy interes klubu tzw. "lock-upem" - okresem karencji, w którym nowy właściciel ma zakaz odsprzedaży nabytych od miasta akcji innym podmiotom. To gwarantuje stabilność zmian właścicielskich.
O poszukiwaniach sponsora tytularnego Areny Zabrze
- Prowadzimy również rozmowy mające na celu pozyskanie sponsora tytularnego dla stadionu. To rozwiązanie, które z powodzeniem funkcjonuje na przykład na Stadionie Śląskim. Oznaczałoby to potencjalne przychody rzędu kilku milionów złotych rocznie, co byłoby dla spółki Stadion bardzo ważnym zastrzykiem finansowym.
O partycypowaniu miasta Zabrze w utrzymaniu klubu i spłacie jego zadłużenia
- Założenie jest proste: absolutnie nie. Podkreślam to od początku mojego urzędowania. Nie jesteśmy już w stanie wspierać klubu finansowo. Mamy inne miejskie spółki, które musimy ratować i utrzymywać: Szpital Miejski, Stadion czy obiekty MOSiR. Czas dokładania publicznych pieniędzy do Górnika bezpowrotnie minął. Zaczyna się nowa era - era prywatnego inwestora. Samorząd po prostu nie powinien zajmować się prowadzeniem profesjonalnego sportu.
Obawy związane z życiem po prywatyzacji
- W sporcie i biznesie zawsze trzeba zakładać, że nie wszystko pójdzie po naszej myśli. Uważam jednak, że Lukas Podolski - jego pozycja, marka, zaufanie wśród kibiców i sukcesy biznesowe - daje największe z możliwych nadziei na to, że ten projekt się powiedzie. Trzeba też jasno powiedzieć: jaka jest alternatywa? Bez tej prywatyzacji Górnik zostałby stopniowo zaduszony finansowo, bo miasta nie stać już na jego utrzymanie. Inwestorowi prywatnemu będzie o wiele łatwiej pozyskać zewnętrznych sponsorów i partnerów biznesowych.
Prawnie zabezpieczamy się przede wszystkim poprzez obowiązek regularnego dokapitalizowywania spółki przez inwestora, mowa tu o wkładach rzędu kilku milionów złotych rocznie. To gwarantuje wzmocnienie pozycji finansowej klubu. Przed upadłością w stu procentach nie uchroni żadna umowa, bo to ryzyko wpisane w działalność każdej spółki prawa handlowego. Jednak ładunek emocjonalny i zaangażowanie kibiców Górnika są na tyle ogromne, że w razie ewentualnego kryzysu zawsze można wdrożyć finansowanie społecznościowe, chociażby w formie akcjonariatu kibicowskiego. Sposób ewentualnego rozszerzania bazy kapitałowej leży jednak od teraz w rękach prywatnego inwestora większościowego.
O kosztach, jakie poniosło miasto w związku z utrzymaniem Górnika Zabrze i budową Areny Zabrze
- W ciągu ostatnich piętnastu lat na Górnika Zabrze - wliczając w to koszty budowy nowego stadionu i jego utrzymania - przeznaczono z kasy miejskiej środki zbliżające się do miliarda złotych.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: UM Zabrze







Prywatyzacji nie będzie – założymy się ?
Czy delegacja kibiców wybiera się na sesję nadzwyczajną ?
Wreszcie, super – to 23 maja koniec wielkiej sagi 🙂
Ale może być i tak , że za pieczątkę jakiś misiu albo parę misiów będzie chciało do łapki i bajki koniec
To co mówi pan Żbikowski brzmi całkiem nieźle. Trzeba jednak pamiętać, że on ma na razie małe doświadczenie w polityce i nie wiemy czy doświadczone sprytne lisy z rady nie będą próbowały go oszukać. Kibice i media związane z klubem powinny śledzić przebieg sesji i podać do publicznej wiadomości wszystkie nazwiska radnych, którzy będą przeciw prywatyzacji.
Dokładnie!
Ale nie wszyscy Zabrzanie interesują się piłką więc radni powinni patrzeć na interes Zabrza a nie garstki kibiców…
Takim tokiem myślenia to trzeba by zaorać np wszystkie instytucje kultury… serio garstki?
Guzik prawda ! Do 12.05.2026 r radni nie otrzymali żadnych dokumentów z wyjątkiem jednego dotyczącego wyceny. Żadne opisywane i zgłaszane do prasy dokumenty nie zostały radzie miasta dostarczone ! Prezydent Żbikowski okłamuje prasę nagminnie a radę miasta informuje przez prasę. To jest skandaliczna sprawa żeby radni mieli głosować nie mając wszystkich niezbędnych dokumentów !
Politykier klamie, nowe, nie znalem
Przemówił pierwszy miś…
A może jakieś misie w krawatach już myślą przerzucając kartki umowy jakby tu dla siebie utoczyć trochę miodu?
SPD ci wystarczy? Czy potrzebujesz więcej? Banda nierobów miejskich!
A co z dokończeniem 4 trybuny z lożami VIP?
Piniendzy nie ma i nie będzie.
Ja tam nie jestem Zabrza ale ile tam w Radzie macie gości z PISu? Ciekawe jak zagłosują.
Nie pis tu moze być hamulcem…
Na Górnika chodzę od blisko 20 lat. Jestem karnetowiczem.
Uwierzę gdy zobaczę podpisanie umowy . To poprostu zrobiła się z tego już telenowela
Niech prezydent poda informację a kosztach jakie będzie ponosić Klub za najem stadionu i jego infrastruktury? Bo chyba za darmo nie będą się tam pabnoszyć?