To miało być prawdziwe piłkarskie święto przy Roosevelta 81. Górnik Zabrze staje przed historyczną szansą awansu do fazy ligowej Ligi Konferencji, a rywalem w decydującej, IV rundzie eliminacji jest potężne AS Monaco. Niestety, na niespełna dwie doby przed pierwszym gwizdkiem, licznik sprzedanych wejściówek bije zatrważająco wolno. Gdzie podział się ten dwunasty zawodnik?
Arena Zabrze im. Ernesta Pohla od lat słynie w całej Polsce z niesamowitej frekwencji i kapitalnej atmosfery na trybunach. Kiedy Trójkolorowi grali o wysoką stawkę, stadion zawsze pękał w szwach, a bilety rozchodziły się w mgnieniu oka. Tym razem, w najważniejszym pucharowym starciu od lat, sytuacja wygląda jednak zgoła inaczej.
AS Monaco to marka, której nie trzeba przedstawiać żadnemu sympatykowi futbolu. Klub z Księstwa to absolutna europejska elita. Przyjazd tak renomowanego zespołu powinien być gwarancją błyskawicznego SOLD OUT. Tymczasem rzeczywistość mocno weryfikuje oczekiwania.
Ponad 10 tysięcy wejściówek wciąż do nabycia!
Wystarczy szybki rzut oka na oficjalny system sprzedaży, by zorientować się, że do kompletu publiczności brakuje bardzo dużo. Na 48 godzin przed rozpoczęciem spotkania swoich nabywców znalazło dopiero 17 tysięcy miejsc. Ponad 10 tysięcy wciąż czeka - niemal na każdym sektorze. Zeszło zaledwie ułamek tego, do czego przyzwyczaili nas fani w kluczowych momentach sezonu.

Z czego wynika tak słabe zainteresowanie? Powodów może być kilka: środek tygodnia, końcówka okresu urlopowego, czy też ceny biletów podyktowane rangą spotkania. Niemniej jednak, w obliczu tak ważnego wydarzenia w najnowszej historii klubu, te argumenty powinny zejść na dalszy plan.
Czas na pełną mobilizację!
Piłkarze Górnika Zabrze w poprzednich rundach eliminacyjnych zostawili na boisku mnóstwo zdrowia. Mecze z Fenerbahce Stambuł i Ferencvaros w Zabrzu będziemy wspominać latami. W czwartek czeka nas pierwszy akt walki o być albo nie być w europejskich pucharach w rundzie jesiennej. Żeby nawiązać wyrównaną walkę z naszpikowaną gwiazdami drużyną Monaco, podopieczni trenera Michala Gasparika będą potrzebowali gigantycznego wsparcia z trybun. Kilka tysięcy pustych krzesełek takim meczu to scenariusz, który jeszcze kilka tygodni temu wydawał się z pogranicza science-fiction.
To nie jest kolejny ligowy obowiązek. To walka o powrót Górnika Zabrze na europejskie salony! Nie ma na co czekać - kto jeszcze zwlekał z decyzją, to ostatni dzwonek, by nabyć wejściówkę.
Pokażmy Europie, jak dopinguje się na Roosevelta 81!
Bilety cały czas dostępne są TUTAJ







No trochę szok, ale w sumie… wiadomo że przejście Monaco graniczy z cudem. Ludzie są realistami. Spokojnie, na Gieksę będzie komplet, wszyscy wiedzą, że dla Górnika (kibiców) najważniejsza jest liga i 15-majster 😉
Trzeba było nie szarżować z cenami to by był sold out
Wniosek jest optymistyczny… ludzie chodzą na Gornik a nie rywali… 1. Ceny tj kilka meczów w miesuacu to spory koszt
Sprzedaż biletów względem meczu z Fenerbahce słabsza. Różnice? Podwyżka cen biletów i prawdopodobnie brak wiary w dalszy sukces.
Kto ma być, to będzie, a kto nie, to niech żałuje.
Trzeci mecz w ciągu tygodnia też robi swoje…
Monaco jest mniej atrakcyjnym zespołem niż Wisła, Gieksa czy Legia. Tyle w temacie.
Na GKS będzie komplet.
Władze Górnika ,władze miasta czy nie widzicie że …..
MURAWA ………
jest do wymiany !!!!
A po wiela som bilety ?
Nie wiem ale powiem ……..
Na pewno za wysokie.
Średnia cena to około 100 zł.
Trzeba dojechać-paliwo.
Jak jadą 3-4 osoby w rodzinie to jakies jedzenie ,paliwo i 500 zł ucieka.
Do tego mecze ligowe-trochę taniej ale trzeba tez to brac pod uwagę.
Niestety ale w Polsce dobrze już było.
Ludzie teraz biednieją.
Jak wybrali tak mają.
A kto winny? Alfons czy Rudy?
To jest Górnik bez polityki tu proszę.
A gdzie tu widzisz politykę? Czy nie jest faktem że jadąc na mecz całą rodziną musisz mieć w kieszeni sporo kasy? Szanowny kibicu wielkiego Górnika Zabrze musisz pamiętać o tym że nie wszyscy fani KSG są tak jak ty miloneremi!
Pszczyniok jest milionerem, bo tam u nich w Pszczynie stać ich na bilety po 1 zł do zamkowego muzeum dla Ukraińców, a dla Polaków bodajże po 18 zł.
Powiedz to Chłaniowi.
A do muzeum i tak nie pójdziesz.
A te ceny sprawdziłeś?
Wejdź na zamek-pszczyna.pl i wybierz cennik, i zobacz ceny…
Czy wierzysz w ruska propaganda,że Ukraińcy mają taniej
Ale kolego wszystko się kręci wokół polityki……WSZYSTKO.
Ludzie którzy się nią nie interesują i tak żyją w niej .
Każde posunięcie na „górze” i tak spada na tego który politykę ma w „du…”
A na Górnik chętniej pójdą ci co mają więcej kasy albo ci co zaczynają patrzeć na każdą złotówke ?
To jest nasze zycie — i w tym jestem ja ,ty ,wszyscy inni.
Chyba za Gierka 😁,i to na Śląsku jedynie,Ty się możesz wybierać,policzy kto inny 😆😆
100%racji
3 bilety prawie 400zł
Wakacje są. Sam nie dojadę
20 tysięcy pęknie jak nic. W dzień meczu z Ferencvarosem w ostatnich 3 godzinach sprzedało się chyba 2 tysiące biletów, więc myślę, że frekwencja będzie podobna. Tym bardziej, że wielu uważa, że to będzie pożegnanie z Europą i przyjdzie. Ale ja tam wierzę w niespodziankę 🙂 Na trybunach MUSI BYĆ OGIEŃ, więc każdy niech da z siebie wszystko, żęby ponieść naszych piłkarzy.
Problemem jest cena. Mamy karnety na ligę ale puchary to inna bajka.
3 osoby w tym jeden ulgowy. Na Turków poszło na bilety ponad 400 zł, na Węgrów tak samo. Zawsze coś tam zjesz i wypijesz i robi się po 500 zł na mecz. Taka prawda. Tym razem zostaję w domu bo kasa pusta. Tak jak autor sugeruje w temacie Nima mi gańba. Będę kibicował z całych sił przed komputerem. Jadymy durś.
Ja bilet kupiłem, ale też miałem pewne wątpliwości. Te 3 mecze pucharowe to równowartość połowy ceny karnetu na cały sezon, także co by nie było nie jest to mała kasa do wydania w dość krótkim odstępie czasowym
A poza tym chora sytuacja kupujesz w sklepie bilet w pierwszym dniu możliwym do zakupu dla karnetowoczow a oni sobie do biletu doliczają 5 zł za to że w sklepie kupujesz a nie w internecie .Nie tędy droga panowie z zarządu.to zlikwidujcie sklepy i przez internet kupujcie.Inna sprawa jak doliczaja dodatkową opłatą w dniu meczowym.Budowac jest ciężko cokolwiek ale popsuć idzie szybko
Mój system pracy nie pozwala mi na kupno karnetu, a jak mecz topowy to dzielenie biletów na karnetowiczow którzy mogą zabrać ze sobą kilka osób, i tak to wygląda, wolna sprzedaż pozostałych biletów a nie jakieś segregacje
Znam kibica Górnika z Niemiec, który ma karnet, a przyjeżdża na kilka meczów w roku. Z pozostałych meczów rezygnuje lub przekazuje miejsce znajomym (z tego co pamiętam jest limit 3 takich przekazań na sezon). Nie jest na tym do tyłu. To nie jest wstyd, jeśli cię nie stać na kupno karnetu, ale nie wal fleków ze zwalaniem tego na system pracy.
Jak już chcecie pisać po ślonsku to sie nojprzod godać nauczcie w tyj Waszyj redakcji
Rozdajcie kilka tysięcy biletów w dzielnicach, w których się nie przelewa. Ludzie przyjdą, nawet jeśli średnio wierzą w wygraną. Zobaczycie.
My, którzy kupiliśmy, na bank się nie obrazimy! 🙂
128 złotych za bilet w narożniku…
Macie odpowiedź. Ceny nie są złe ale po prostu duże i nie każdego stać żeby w ciągu tygodnia pójść na trzy mecze. Dla mnie karnetowicza to też są duże koszty.
Na meczu z Fenerbache byłem w 4 osoby. Łącznie poszło 400 zł.
Na meczu z Ferencvarosem byłem sam I poszło 90 zł
Na mecz z wisłą byłem z jedną osobą i znów 70 zł
Na Monaco idę ja i jeszcze jedna osoba i wychodzi z tego 200 zł.
Na mecz z GKS jeden bilet dla osoby towarzyszącej i znów 70
Łącznie 5 meczy w tym sezonie i poszło 820zł.
Dodajmy kawałek Ceny karnetu za mecz z wisłą, śląskiem i Gieksą. niezbędna jest do zakupu woda w taki gorąc czy coś do jedzenia. 900 zł na spokojnie. Tak jak ktoś pisał, wiele osób by chciało ale nie może co jest dla mnie skandalem. Pamiętam jak 3 lata temu kupowałem bilety po 30 parę złotych na Legię a teraz na zwykły ligowy mecz 70 w gór. Jeśli stawka meczu maleje a ceny wzrastają ( na Fenerbache bilet na B08 to było 113 zł a na mecz o ligę konferencji czyli dwa poziomy wyżej cena to 128 zł na ten sam sektor) to coś chyba jest nie tak.