Matematyka obdziera Górnika Zabrze ze złudzeń w rywalizacji o awans z AS Monaco. "Ten mecz możemy traktować jak finał"

1
1284

Górnik Zabrze w czwartkowy wieczór zmierzy się z AS Monaco w rewanżowym meczu IV rundy eliminacji Ligi Konferencji. Po porażce 2:3 w pierwszym meczu przy Roosevelta wicemistrz Polski nie jest faworytem do awansu, a jego szanse - w oczach matematyków - są wręcz iluzoryczne. 

Ok. 3 proc. szans na awans Górnika Zabrze i aż 97 proc. szans na rzecz AS Monaco - tak zdaniem analityków rozkładają się matematyczne proporcje przed rewanżowym starciem obu drużyn na Stade Louis II. W szatni drużyny z Roosevelta to jednak nie gasi ducha walki przed czwartkowym rewanżem.

- Szanse Górnika Zabrze są oceniane na 3 procent. Niewiele, ale jak uczy ostatni miesiąc, zdarza się w natłoku zdarzeń. Choćby dwa dni temu powiedziałby ktoś, że LASK Linz odrobi trzy bramki straty do Celticu lub że Lech wypuści trzy bramki u siebie z Aarhus? Teoretycznie wydaje się że rywal jest poza zasięgiem polskiego zespołu, ale skoro Fenerbahce wyeliminowało lepszy Lyon, to czemu Górnik nie miałby Monaco? - mówi w rozmowie z serwisem Roosevelta81.pl Piotr Klimek, matematyk i analityk sportowy.

Prognozami analityków i bukmacherów nie przejmują się piłkarze Górnika Zabrze. Wicemistrz Polski przyjechał do Księstwa Monaco, by na trudnym terenie wyeliminować faworyzowanego rywala. W zespole żywa jest wiara, że choć pierwszy mecz zakończył się nieznaczną porażką, w drugim starciu uda się straty odrobić z nawiązką i przedłużyć europejską przygodę na jesieni.

- Myślę, że nikt z nas nie patrzy na takie rzeczy. Ten mecz możemy traktować jak finał. Musimy po prostu spróbować odrobić tę stratę z Zabrza i zrobić wszystko, żeby strzelić tą bramkę, która pozwoli nam wyzerować stan dwumeczu z Monaco. Potem zobaczymy, jak to spotkanie dalej się potoczy - mówi Rafał Janicki, obrońca wicemistrza Polski.

Z Monaco: eMZet

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Rooseveta81.pl

1 Komentarz

W du… mam matematyczne obliczenia.
GÓRNIK my wierzymy!!!