Leszek Ojrzyński z dużym respektem o Górniku Zabrze. "Wciąż walczą o mistrza, to jest ich sezon"

1
1416

Zagłębie Lubin plasuje się obecnie na szóstej pozycji w tabeli PKO BP Ekstraklasy i wciąż pozostaje w grze o awans do europejskich pucharów. Miedziowi przed meczem z Górnikiem Zabrze szanują drużynę z Roosevelta, ale wierzą, że uda im się wywieźć ze Śląska zdobycz punktową. 

W ostatnich tygodniach piłkarze z Lubina usilnie poszukują formy z pierwszych kolejek rundy wiosennej PKO BP Ekstraklasy. Zagłębie wygrało tylko raz w siedmiu ostatnich ligowych kolejkach, ale wciąż liczy się w grze o awans do eliminacji Ligi Konferencji Europy. - Dla nas najważniejszy jest każdy kolejny mecz. Przede wszystkim wiemy, że nie wszystko od nas zależy, bo drużyny, które są przed nami, muszą też stracić punkty. My skupiamy się na tym, na co mamy wpływ bezpośredni, a mamy ten wpływ na nasze wyniki - podkreśla Leszek Ojrzyński, trener drużyny z Dolnego Śląska. 

- Na pewno nie da się uciec od miejsca w tabeli patrząc po naszych meczach, ale żebym wnikliwie analizował wyniki naszych bezpośrednich rywali do walki o miejsce w TOP5, to sobie nie przypominam. Przede wszystkim skupiam się na treningach i przygotowaniu drużyny Zagłębia do tego co nas czeka podczas meczu w Zabrzu - dodaje szkoleniowiec Miedziowych. 

Lubinianie nie wiedzą, czego spodziewać się po drużynie Górnika po zwycięskim finale STS Pucharu Polski. - ​W tym meczu wszystko jest możliwe. Na pewno gra w finale, to dużo emocji. Sam doświadczyłem dwa razy gry o puchar kraju na Narodowym. Raz kończyliśmy go jako zwycięzcy i się w następnym spotkaniu nie odnaleźliśmy, bo zamiast trenować  musieliśmy jeździć do prezydenta miasta, starosty czy wojewody. Wielki sukces dla klubu wiąże się z tym, że trzeba to celebrować. Górnik miał duży przedział czasowy, oni już świętowali. Ciężkie zadanie przed nami, pełen stadion, bo społeczność górnicza będzie chciała nagrodzić zawodników - zauważa Ojrzyński. 

- Sezon jeszcze się nie skończył. Trzy mecze mogą zmienić obraz zespołu niesamowicie. Zawodnicy też nie skończyli sezonu. Ci, którzy są wiodącymi postaciami - chciałoby się, żeby ciągnęli do końca. Nie lubię podsumowywać rzeczy w trakcie, bo jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz, a my jesteśmy przed trzema meczami. Wtedy będzie podsumowanie. Przez trzy mecze można naprawdę dużo zrobić - przekonuje 53-latek.

- Górnik walczy o mistrza, to jest ich sezon, są wiceliderem tabeli. Będą chcieli pokazać się z dobrej strony, a naszym zadaniem będzie to, żeby im w tym przeszkodzić i zawalczyć o swoje. My też mamy swoje cele. Co życie przyniesie, trzeba poczekać. Po meczu będziemy mądrzejsi, czy my stanęliśmy na wysokości zadania, czy oni mieli duże rezerwy. To największa zagadka przed tym spotkaniem - puentuje trener Miedziowych. 

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

1 Komentarz
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Trochę prywaty. Wydaje mi się że pan Ojrzyński to jest jeden z bardziej porządnych i fajnych ludzi wśród trenerów w tym kraju, natomiast jak nas trenował to to była najgorsza padaczka jaka była w historii.