Przed nami starcie, na które czeka nie tylko całe Zabrze, a także wszyscy, którzy pasjonują się polskim futbolem i europejskimi pucharami. Po wyrównanym meczu przeciwko Ferencvarosowi, w którym ulegliśmy rywalom 1:2, czas wyciągnąć wioski i skupić się na kolejnym spotkaniu. Ostatnią szansą w europejskich pucharach dla Trójkolorowych jest pokonanie w dwumeczu AS Monaco, które występuje w lidze francuskiej. Wygranie 4. rundy eliminacji Ligi Konferencji zagwarantowałoby uczestniczenie w fazie ligowej tych rozgrywek.
Górnik Zabrze zmierzy się z AS Monaco w domowym meczu w ramach 4. rundy eliminacji Ligi Konferencji. Dla zabrzan czwartkowy wieczór będzie okazją do zaprezentowania się przed całą Europą oraz walką o marzenia. Po ostatnim ligowym meczu Górnika wygranym 2:1 przeciwko Wiśle Kraków, Michal Gasparik może podtrzymać optymizm w drużynie przed trudnym starciem z zespołem Filipego Luisa. Mecz zaplanowany jest na godzinę 20:00, a wiele wejściówek dalej jest dostępnych w kasach biletowych. Celem sztabu szkoleniowego Trójkolorowych jest zaprezentowanie się z jak najlepszej strony oraz walka o wygranie tego spotkania.
Zabrzanie od rozpoczęcia rozgrywek PKO BP Ekstraklasy, zdobyli wszystkie możliwe punkty. Zmierzyli się z trzema rywalami i każde spotkanie wygrali. Warto jednak pamiętać, że Górnik posiada jeden przełożony mecz z Koroną Kielce, który zostanie rozegrany w innym terminie. W ostatnim ligowym starciu na listę strzelców Trójkolorowych wpisali się Lukas Sadilek oraz Maksym Chłań, który trafił do siatki po przyznanym rzucie wolnym. Ciekawym spostrzeżeniem jest utrata jednej bramki w każdym meczu zabrzańskiego zespołu od początku zmagań ligowych tego sezonu oraz europejskich pucharów. Philip Schulze nie zaliczył jeszcze ani jednego czystego konta, mimo to jego występy wyglądają pozytywnie. Wiele osób zadaje sobie pytanie, czy to Peter Federico zostanie bohaterem tego zmagania przeciwko Monaco. Nowy zawodnik Trójkolorowych od samego początku pokazuje wiele umiejętności oraz drugi raz z rzędu został Górnikiem meczu.
Kibice drużyny z Roosevelta z pewnością zadbają o atmosferę tego domowego święta, które jest wyczekiwane od wielu lat. Górnik Zabrze to jedna z najbardziej utytułowanych zespołów z polskiej ligi, ale dopiero teraz wrócili na europejskie boiska i rozgrywają mecze ogromnej stawki. Każde spotkanie to niezapomniany doping, oprawy oraz głosy niosące całą drużynę Michala Gasparika w górę.
Eksperci piłkarscy twierdzą, że AS Monaco to najtrudniejszy rywal całej naszej europejskiej przygody. Ale czy na pewno? Klub z Monako w zeszłym sezonie zajął 7. miejsce w Ligue 1, a więc zapewnili sobie eliminacje Ligi Konferencji. Trójkolorowym w każdym spotkaniu pucharowym w Zabrzu, brakowało jedynie trochę skuteczności. Może tym razem, rozgrywając pierwszy mecz u siebie, zapewnimy sobie przewagę bramkową i pojedziemy na rewanż z spokojniejszą głową. Oczywiście, taki klub jak AS Monaco to silny rywal, którego nie możemy lekceważyć, ale nie możemy także zakładać, że ten mecz jest już przegrany.
Mecze towarzyskie rozegrane przez AS Monaco w przerwie ligowej
- AS Monaco - Saint Priest 5:2 (bramki dla Monaco zaliczyli: Oumar Konate, Paris Brunner, Aleksandr Golovin, Eric Dier, Paris Brunner)
- Sporting - AS Monaco 2:0 (przegrana gości)
- AS Monaco - Cercle Brugge (bramki dla Monaco: Paris Brunner, Aleksandr Golovin)
- AS Monaco - Getafe 1:0 (bramka dla Monaco: Paris Brunner z rzutu karnego)
- Liverpool - AS Monaco 2:3 (bramki dla Monaco: Aleksandr Golovin, Mika Biereth, Paris Brunner)
- Converty City - AS Monaco (wygrana gospodarzy)
Jak warto zauważyć na trzy mecze wyjazdowe nasz rywal wygrał tylko jeden pojedynek, a pozostałe dwa przegrał. Natomiast, gdy grał u siebie na trzy spotkania wygrał je aż wszystkie. AS Monaco zagrało przeciwko światowym markom, takim jak na przykład Liverpool, Sporting czy Getafe.
Górnik Zabrze nigdy wcześniej nie zagrał meczu przeciwko AS Monaco. Czwartkowe starcie w 4. rundzie eliminacji Ligi Konferencji będzie pierwszą taką rywalizacją w historii. Wcześniej francuski zespół rozegrał natomiast mecz na przykład z Widzewem Łódź w 1999 roku w 2. rundzie Pucharu UEFA. W dwumeczu lepsza okazała się jednak drużyna z Monako, która wygrała 3:1. W barwach AS Monaco występowały wtedy przyszłe gwiazdy futbolu, m.in. David Trezeguet oraz Ludovic Giuly.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl







Dwumecz z Monaco to dla nas sytuacja, z której tylko wyciągniemy korzyści.
Jeżeli jakimś cudem awansujemy, to oznacza wielki sukces sportowy, zarobimy masę kasy (formalnie DODATKOWO ponad 3mln euro za sam awans i okazja na znacznie więcej pieniędzy) i dużo doświadczenia.
Jeżeli przegramy, nic się nie stanie, będziemy mogli się skupić na lidze i PP i walczyć o awans do europejskich pucharów w przyszym sezonie. I jeżeli nam się uda wywalczyć przepustkę do europejskich pucharów, to będziemy tam grać już lepiej przygotowani.
Monaco to drużyna chyba jeszcze silniejsza niż Turcy, więc nikt rozsądny nie liczy na awans, więc jeśli odpadniemy, patrz wyżej 🙂
GÓRNIK-Monaco 2:0.
Pa marzenia! Będzie dobrze i coś czuję, że jesteśmy w stanie sprawić niespodziankę. Na trybunach każdy musi dać z siebie maksa, żeby ponieść Naszych!