
Górnik Zabrze w Monaco rozegrał najsłabsze w europejskiej kampanii spotkanie i doznał sromotnej klęski. Wicemistrz Polski trzymał fason przez pierwsze dwa kwadranse gry, by w dwóch kolejnych stracić trzy bramki i wszelkie złudzenia na awans do fazy ligowej Ligi Konferencji. Ze świetnej strony pokazali się za to kibice Trójkolorowych, którzy przez całe spotkanie prowadzili głośny doping i na trybunach wyraźnie wygrali.
Pierwsza połowa
Od pierwszych minut atak pozycyjny stosowali gospodarze a nasza drużyna starała się trzymać przeciwników jak najdalej od pola karnego Philippa Schulze. Samo spotkanie w pierwszych minutach, nie miało też jakoś szybkiego tempa. W 11 minucie z dystansu minimalnie obok słupka Schulze strzelał Denis Zakaria. Trójkolorowi nawet jeśli przejęli futbolówkę to nie potrafili jej dłużej przytrzymać, nie mówiąc o konstruowaniu groźniejszych ataków. W 16 minucie Monakijczycy mieli rzut wolny z około 25 metrów, ale strzał jednego z miejscowych trafił prosto w nasz mur. Trochę wiatru w ofensywie Górnicy zrobili dopiero około 20 minuty za sprawą szarży Maksyma Chłania. Niestety większego zagrożenia nie udało się stworzyć pod bramką Lukasa Hradeckiego. Pierwszy celny strzał Zabrzan miał miejsce w 25 minucie, gdy Chłań w swoim stylu zszedł na prawą nogę, ale jego uderzenie nie sprawiło większych problemów golkiperowi. W 27 minucie dynamicznie w nasze pole karne ruszył Brunner, dobrze zainterweniował blokiem Paweł Bochniewicz pozwalając naszemu bramkarzowi złapać prostopadłą piłkę. Batory po tej interwencji potrzebował pomocy naszych fizjo Bartka Spałka i dr. Kwiatkowskiego, na szczęście zdołał wrócić na plac gry. W 30 minucie niestety Monaco udokumentowało swoją przewagę. Brunner rozegrał piłkę z Coulibalim i ten pierwszy ładnym, technicznym strzałem sprzed pola karnego pokonał Schulze. Po tym golu, gra przeniosła się bardziej do środka boiska. 34 minuta to rzut wolny dla Górnika z około 25 metrów. Niestety Chłań udarzył dosyć daleko od bramki Hradeckiego. Trudny strzał w 38 minucie oddał lewego skrzydła Idumbo. Futbolówka leciała z ostrego konta na bliższy słupek i nasz bramkarza musiał ją wybić. Kolejny rajd Stanisa Idumbo przeprowadził w 42 minucie, po którym Monaco miało rzut rożny. Po tej sekwencji, nie potrafiliśmy wyprowadzić piłki zdała od naszego pola karnego i w 43 minucie Coulibali otrzymał podanie w polu karnym i mając sporo miejsca nie dał szans Schulzemu. Zabrzanie próbowali odpowiedzieć w 45 minucie, Chłań znalazłem przed polem karnym Petera Federico, ale nasz skrzydłowy został zablokowany w bardzo dobrej sytuacji. Chwilę później udało się Trójkolorowym wpakować piłkę do bramki, niestety podający do Ondreja Zmrzlłego w polu karnym Bochniewicz, faulował przy główce przeciwnika. Sytuacja mocno dyskusyjna, zakończona brakiem gola dla kontaktowego. Mimo wsparcia około ośmiuset kibiców z Zabrza to miejscowi prowadzili grę i zasłużenie schodzili na przerwę wygrywając, szkoda jedynie, że aż dwiema bramkami.

Druga połowa
Na drugą Trener Gasparik desygnował Josemę, Bernardo i Ikię Dimiego w miejsce Bochniewicza, Dietza i Federico. Niestety w 50 minucie sami sprzętowa Kośny gola AS Monaco. Rafał Janicki podał przed pole karne do Lukasa Sadilka, który naciskany podał wprost pod nogi Golovina a ten plasowanym strzałem pokonał Schulzego. Jeszcze przed godziną gry obaj trenerzy dokonali zmian, chyba dając już odpocząć kilku zawodnikom przed nadchodzącymi meczami. U nas Michala Sacka zmienił Patryk Warczak a u gospodarzy Golovina i Idumbo zmienili Biereth i Detourbet. W 64 minucie Bernardo ładnie wypuścił Chłania i strzał Maksia z trudem obronił Hradecky. Trener Filipe Luis zluzował kolejnych zawodników w 65 minucie. Zakarię i Coulibaly zmienili Bienzahra oraz Soubier. Ostatnią zmianę wśród Trójkolorowych nasz trener przeprowadził w 68 minucie gdy za Maksyma wszedł Janis Antiste. W kolejnych minutach niewiele się działo, miejscowi pewni wyniku nie forsowali tempa a Górnicy starali się posyłać długi piłki na Antiste, który szukał gry jeden na jeden. W 77 minucie Sondre Liseth otrzymał podanie w okolicach 20 metra od Dimiego, jednak jego strzał bez problemu wyłapał bramkarz gospodarzy. Końcówka to jeszcze gol Biretha po zbyt krótkim wybiciu Schulzego i biernej postawie Josemy. Hiszpan zrekompensował się pięć minut później, kiedy po jego zagraniu piłkę do bramki gospodarzy skierował Janis Antiste, zdobywając honorowe trafienie dla wicemistrzów Polski.

Osobny akapit należy się kibicom z Zabrza, którzy stawili się w Księstwie w 340-osobowej grupie zorganizowanej i przez cały mecz prowadzili głośny doping. Na trybunach Trójkolorowi na pewno nie przegrali, a podsumowując całą eliminacyjną drogę - zaprezentowali poziom godny europejskich aren.
Tegoroczna gra w Europie już za nami, ale mimo dzisiejszej porażki, Trójkolorowi pozostawili po sobie bardzo dobre wrażenie. Szczególnie w poprzednich meczach bo ten dzisiejszy był najsłabszym ze wszystkich. Mamy nadzieję, że ta wakacyjna przygoda zaprocentuje w lidze i za rok wrócimy bardziej doświadczeni i silniejsi.
"Górniku, jesteśmy z Tobą!"
AS Monaco - Górnik Zabrze 4:1 (2:0)
1:0 - Brunner 30'
2:0 - Coulibaly 43'
3:0 - Golovin 50'
4:0 - Biereth 78'
4:1 - Antiste 83'
AS Monaco: Hradecky - Venderson (75' Toure), Dier, Sane, Nazinho, Zakaria (65' Bienzahra), Camara, Coulibaly (65' Soubier), Golovin (55' Biereth), Idumbo (55' Detourbet), Brunner
Rezerwowi: Kohn, Lienard, Teze, Kehrer, Mawissa, Soubeir, Cabral, Bienzahra, Toure, Biereth, Konate, Detourbet
Trener: Filipe Luis
Górnik Zabrze: Schulze - Sacek (58' Warczak), Janicki, Bochniewicz (46' Josema), Zmrzly, Dietz (46' Bernardo), Sadilek, Urbański, Federico (46' Ikia Dimi), Chłań (68' Antiste), Liseth
Rezerwowi: Loska, Kania - Warczak, Josema, Janża, Kubicki, Bernardo, Durdov, Ikia Dimi, Prekop, Antiste
Trener: Michal Gasparik
Żółte kartki: Dietz, Chłań (Górnik)
Sędzia: Vassilis Fotias (Grecja)
Widzów: 6000.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl







Dawno Górnik nie miał tak słabego bramkarza , chłopak poziomem równa do swoich rodaków Broll , Nulle . Poziom ten sam- bardzo słaby.
Oby sztab dał szanse naszemu modemu synkowi , Wiktor do tora!!!
Pierd…. Ten bramkarz jest lepszy od Łubika!
Lepszy od Łubika, co to znaczy? że dobry?
Rozumiem, że to sarkazm🤔
Nie zmienia to faktu że jeden słaby i drugi słaby, gościu nic nie łapie, wszystko zbija na boki lub przed siebie, nawet lekkie strzały… o grze na przedpolu to nawet nie ma co gadać.
Słaby jest i tyle.
Wypisujesz głupoty Nie jest to może super bramkarz ale bez przesady aż tak słaby to nie jest.Przy jednej z bramek odbił piłkę przed siebie to błąd ale mistrzostwo pokazał obrońca podając piłkę napastnikowi
Tak niestety wyglądają puchary, gdy broni (z całą sympatią) ale jednak bramkarz trzecioligowy…
Niestety, ale to jest skład co najwyżej na krajowe rozgrywki, a nie na Europę.
Panowie mental.
Jak stracili na 1-0 gola to wszystko się w głowie poprzestawiało.
Już nikt z piłkarzy i sztabu nie wierzył że walka o każdą piłkę ma sens.
Nieraz są sytuacje ze jest tez kalkulacja.
Nic jesteśmy w stanie zrobć krzywdy rywalowi to po co jechać na 100 %.
Błędy w obronie były -ok……..ale jest teraz czas na pozbieranie się i walkę o Puchary.
Pojutrze jest ważniejszy mecz od tego z Monaco.
Tutaj są realne 3 punkty które trzeba dodawać do swojego konta……żeby ich nie zabrakł..
Jaga ,Lech tez w pierwszym sezonie pucharów nie szaleli.
Poldi wie bo powiedział że lekcja przyniesie rezultaty.
Trener -jest realistą …….podobała mi się jego wypowiedż że walczymy o puchary.
Kilka miesięcy temu Poldi jak i trener mówili że jest duzo zespołów z aspiracjami, z mocnym składem i nie wiadomo jak będzie. Dopiero że zaczynamy budowe zespoły i.t.p.
A teraz konkret—gramy o Puchar albo miejsce 1-5.
Można się była tego spodziewać, europe przegraliśmy dwa tygodnie temu
Tormann weltklasse.
Jeśli poprzednie 5 meczów z gry Górnika byłem zadowolony mimo odpadnięcia, to dziś Górnik zagrał kompromitująco źle, zwłaszcza w obronie. Obrońcy zachowywali się niczym tyczki w narciarskim slalomie.
teraz skupienie na ekstraklasie i pucharze, fajnie że napastnicy zaczęli gole strzelać dziś Antiste a wcześniej Prekop
Mecz do zapomnienia. Mamy obraz, na jakim poziomie obecnie jesteśmy – trzeba dalej budować i nie zapominać gdzie byliśmy 2 lata temu. Fajna przygoda,chłopaki nabrali trochę doświadczenia, za rok znowu się widzimy w pucharach 🙂
Ekstraklasa na tle przeciętniaków z Francji. Przepaść! Ligę trza wygrać i tyle! Mamy na tyle mocny skład i czas aby to zrobić!
„Przeciętniacy z Francji” kupują zawodników za 10 – 25 mln €.
przeciętniaków gdzie jeden zawodnik jest warty więcej niż cała kadra Górnika XD
Człowieku! Piszę o ich miejscu w lidze francuskiej!!
Pewnie jak wielu się łudziłem, że do trzech razy sztuka i może będzie nam sprzyjać szczęście, ale jednak widać, że to piąta liga Europy.
Z pozytywnych rzeczy, to gol Antiste. Po pierwsze długo nie trzeba było czekać na jego bramkę, po drugie bramka strzelona Monaco, a nie polskiej słabej drużynie i po trzecie – super przyjęcie, szybka decyzja i bramka, bez pierdolenia się w przerzucanie piłki prawo, lewo, nad, pod. Oczywiście należy pochwalić za jeszcze lepszą asystę Joseme.
Teraz więcej czasu i sił na Puchar Polski i Ekstraklasę!
Żeby znowu za rok usłyszeć to samo? To już lepiej środek tabeli. Bez strachu i bez rozbudzania nadziei
No cóż… Poziom III ligi niemieckiej jest jednak zdecydowanie słabszy od Ekstraklasy…
Schulze to porażka, mógł lepiej bronić mlody Kania przynajmniej nikt by do chlopaka nie miał pretensji
Zanim zaczniecie narzekać i psioczyć …
Ja osobiście chciałbym podziękować najlepszemu dyrektorowi sportowemu w Polsce oraz najlepszemu działu sportowemu i całej załodze za to że mogłem przeżyć emocje w kwalifikacjach europejskich pucharów.
Gdyby nie Pan Milik,nie było by Gasparika.Gdyby nie Gasparik nie było by wicemistrzostwa oraz pucharu Polski.
Dobrze,że odpadamy i skupiamy się na lidze.
Mamy genialnych zawodników na każdą pozycję.
Prekop?Najjasniejsza gwiazda naszej Ligi,nikt nie ma podjazdu.
Dietz?5 poziomów nad Helebrandem,widać jak dobrze operuje piłka i dyktuje tempo gry.Mysle ze w zimie może ktoś nam go podkupić.
Schulze? Obawiam się oby nikt w lecie się nie zgłosił w lecie po niego bo kariera stoi szerokimi drzwiami przed nim.Fenomenalny bramkarz!!!!Poprzednicy nie dorastają do pięt.
Zmrzly? Najlepsza lewa noga w Lidze,jak i dawno nie mieliśmy takiego obrońcy z takim ciągiem na bramkę.Nie ma lepszego w naszej lidze.
Peter,Durdov,Dimi,- melodia przyszłości.Ale mega mega mega potencjał.Robia duży wiatr na skrzydłach, najlepsi skrzydłowi w naszej lidze.Lech bez podjazdu.
Urbanski? Forma reprezentacyjna,będę głęboko w szoku jeśli Pan Urban go nie powoła.
Paniwie Kibice i Kibicki… mamy skład na mistrzostwo Polski, z mega potencjałem.Mamy po 3 piłkarzy na każdą pozycję,rotować można dowoli.W tym sezonie mamy majstra i obronimy PP.Panie Podolski…Proszę o dożywotnie podpisanie umowy z Panem Milikiem aby nikt go nam nie podebrał, wyborny fachowiec.
wynik sportowy jak i transferowy to tylko i wyłącznie zasługa Pana Dyrektora.
Gdyby nie on to była by 1 liga dawno.
jadymy durs !
z Gieksa 3-0 do przodu dla nas !
Z tym Dimim to przesadziłeś.
poziom Massimo.
Młody Kania do bramki :
-nasz chłopak,
-reprezentant Polski,
-lepszy od wynalazku z Niemiec.
Amen
PS
i skończ wchodzić w zadek Milikowi
A ty jesteś zbyt tępy, żeby się zorientować że, ten powyżej kpi? Że jego ulubionym zajęciem jest codzienne robienie loda pewnemu byłemu wiceprezydentowi?
Przeciez to szydera. Nikogo o zdrowych zmyslach nie cieszy obecnosc w naszym klubie milika
Na szczęście Podolski jest innego zdania. Ale co on tam wie…
A skad ty wiesz jakiego zdania jest Podolski ? Siedzisz w jego głowie ?
Zawsze możesz trzymać kciuki na Okrzei.
Wreszcie odpadliśmy i mogłeś opublikować ten wylew Twojej żółci!!!
Nie zwalać wszystko na bramkarza…
To że Górnik odpadnie z Monaco było niestety pewne na 90 procent boli wynik 4-1 bo jakby nie indywidualne błędy przy stracie dwóch bramek wynik mógłby być o wiele przyzwoitszy …. No cóż zakończyła się piękna przygoda w europejskich puchar teraz walka w lidze i w pucharze Polski .
Ręcznik w bramce, ser szwajcarski w obronie. Leje po bombie w środku pola do tego niezwykle napastnicy, tylko nikt im nie powiedział że bramki trzeba strzelać. Jeśli ktoś pisze ze mamy skład na MP to niech zmieni dilera. Chłam słabiutki. Jana bez formy. Urbański dziś był na boisku, a jakby go nie było. Peter z jednym zawodem niewiele zdziała. Mamy średni skład na polską słabą ligę.
Za rok wrócimy mocniejsi! Głowy do góry!
Taki jest poziom polskiej pilki klubowej . Nie zaslugujemy na 10 miejsce w rankingu i z urzedu klub w lidze mistrzow . fatalny wystep Gornika w pucharach ,moze za rok bedzie lepiej jak pilkarzy sie zmusi do wysilku a nie udawania i opierdalania sie.
Opowiedz, jak piłkarzy zmusza się do wysiłku. Czy konieczne jest stosowanie przemocy fizycznej?
W wyjątkowo prosty sposób w ligach które są na dorobku. Ojroki rozklada się na boisku, a nie przelewa bezpośrednio na konto. Zauważ, że gdy w Zabrzu grali prawdziwie dobrzy pilkarze (potrafili również osiągać sukcesy w Europie) to nagrodami było np. 200 czy 500 dolarów do podziału na drużynę. Dzisiaj ledwie któryś 3 raz prosto kopnie piłke i już sie domaga bimbaliona ojro z założenia.
A ja się cieszę że przygodę europejską mamy za sobą i koncentrujemy się na lidze
Najważniejsze są liga i PP. A po co się w nich walczy? Żeby grać w pucharach, czyż nie? Nic do stracenia. Tak trudno było pokazać ambicję i walkę? Zapieprzac od początku,a nie jakieś dziwne założenia, żeby nie stracić gola. Miała być honorowa porażka? Mogliby nawet 6 dostać, ale za zaangażowanie byłyby oklaski. A oni przeszli obok meczu. Żenada
Sam te mądrości wymyśliłeś?
Yoda mi je we śnie przekazał
Brak pl mlofzieży, torman to porażka, najslablszeo ogniwo… kto to akceptuje?
Jesteśmy slabi na puchary….
Szkoda jesieni…
Proszę o bramkarza !!!
Fajna sprawa że odpadamy. Lech i Jagiellonia będą musialy grać w styczniu, mają 8 meczów w LE, a my możemy skoncentrować się na lidze i PP.
Realnie-byliśmy za słabi, by podjąć walkę z Monaco. Smuci natomiast brak walki w rewanżu. Braki doskoku w defensywie we własnym polu karnym, to był kryminał. Bochniewicz niestety zagrał katastrofalnie, raczej nie dziwi, że to solidny i twardo grający Josema jest pierwszym wyborem trenera. Bramkarz po raz kolejny udowodnił, że to raczej Regionalliga, nie poziom ekstraklasy. Dietz jest jak wóz z kapustą, oby Jarek Kubicki szybko wrócił do gry. Antiste, Bernarda, Federico, to w moim odczuciu dobre transfery. U wszystkich widać jakość i swobodę operowania piłką. Top 3 w tym sezonie, jak najbardziej realne!
My po prostu bronimy jak amatorzy to są takie szkolne błędy, ze ciężko się patrzy. Na przykład leci strzał bramkarz odbija ale nikt nie pomyśli że może napastnik próbować dobić i Wszyscy stoją jak słupki. Niestety całego meczu nie mogłem oglądać bo byłem w pracy, Ale problem z obroną ja widzę od początku tego sezonu co najmniej.
Nikt też nie pomyślał, że bramkarz taką piłkę może odbić. To błąd bramkarza i nikogo innego. Swoją drogą wszystkie odbicia albo piąstkowania piłki przez Schulzego nie wyglądają najlepiej.