
- We wtorek piłkarski sąd polubowny ogłosił korzystny werdykt dla mnie. Górnik Zabrze musi zapłacić mi zaległości - mówi Leszek Ojrzyński, były szkoleniowiec śląskiego klubu.
Trener pracował w Zabrzu do marca tego roku, kiedy zastąpił go Jan Żurek. Jego umowa wygasła w czerwcu a Leszek Ojrzyński najpierw skierował pismo do klubu z wezwaniem do zapłaty zaległości. Gdy to nie przyniosło skutku, sprawą zajął się piłkarski sąd polubowny przy PZPN-ie. - Ile klub jest mi winny? Zalega mi z wypłatą za pięć miesięcy - mówi szkoleniowiec.
Źródło: Sport
Foto: Roosevelta81.pl






