Zaria Bălți – Górnik Zabrze 1:1. Awans po mega męczarniach

Kaszpir  -  19 lipca 2018 20:58
5252

Górnik Zabrze zremisował z zespołem Zarii Bălți 1:1. Gola na wagę awansu zdobył w końcówce meczu Daniel Smuga. Dla gospodarzy trafił Guilermo De Oliveira.

Trener Marcin Brosz dokonał tylko jednej zmiany w składzie w porównaniu do pierwszego spotkania obu drużyn. Szymona Żurkowskiego, pauzującego za “czerwień” z pierwszego spotkania, zastąpił Wiktor Biedrzycki, czyli absolutny debiutant w meczu o stawkę. Na skrzydłach ponownie zobaczyliśmy Macieja Ambrosiewicza i Adama Ryczkowskiego. Hiszpański duet  Angulo – Jimenez miał stanowić siłę rażenia pod bramką rywali.

Górnik miał skromną zaliczkę z pierwszego meczu, niestety została ona roztrwoniona już na początku spotkania. W siódmej minucie prawy obrońca Zorii uderzył zza pola karnego i piłka po rękach Loski wpadła w okienko bramki. Strzał był dobry, mocny, ale Tomek powinien zachować się w tej sytuacji dużo lepiej. Jeśli ktoś spodziewał się teraz huraganowych ataków zabrzan, to srodze się rozczarował. Proste straty, dużo błędów w technicznych w przyjęciu…nie wyglądało to dobrze. Chociaż “Górnicy” mieli swój moment w pierwszej połowie. Mianowicie między 20-25 minutą przycisnęli mocniej i byli bliscy strzelenia gola przybliżającej do awansu. Niestety po strzale Igora Angulo piłka zatrzymała się na spojeniu słupka z poprzeczką. I to by było na tyle, jeżeli chodzi o groźne sytuacje pod bramką rywali. A gospodarze? Podopieczni Vlada Goiana grali poprawnie, czasami wyprowadzając niebezpieczne ataki i to wystarczyło, aby na przerwę schodzili w dobrych humorach.

Po zmianie stron “Trójkolorowi” ruszyli ostro do przodu, czego efektem dwie okazje Ryczkowskiego oraz Angulo. Animuszu starczyło jednak tylko na trzy minuty. Potem gra wyrównała się, a nawet to gospodarze długimi fragmentami prezentowali się lepiej. Im dalej w mecz tym zabrzanie wyglądali gorzej, czas uciekał, a nic nie wskazywało, że zabrzanie są w stanie strzelić bramkę. Bliżej tego byli z pewnością gospodarze, ale nie potrafili po raz drugi pokonać Loski. I znów, podobnie jak przed tygodniem w Zabrzu, szczęście do Górnika uśmiechnęło się w końcówce spotkania. Na pięć minut przed jego końcem Daniel Smuga uderzeniem z ostrego kąta zdobył upragnionego gola. Krzywda w tym pojedynku “Trójkolorowym” stać się już nie mogła i tak też się stało. Remis oznaczał zatem awans.

Górnik jest zatem w kolejnej rundzie, gdzie jego rywalem będzie ktoś z dwójki: Buducnost Podgorica/AS Trencin. Pierwsze spotkanie już za tydzień w Zabrzu.

Zaria Bălți – Górnik Zabrze  1:1 (1:0)
1:0 – Guilermo De Oliveira, 7′
1:1 – Smuga, 85′

Zaria Bălți: Livsit – De Oliveira, Da Silva, Dumbravanu, Yermak, Burlacu, Gomez, Bostan (73′ Dros), Guleac, Ovseannicov, Sardin
Rezerwowi: Chiaburu – Rogac, Cemschi, Dros, Alexeev, Lima Dos Reis
Trener: Vlad Goian

Górnik Zabrze: Loska – Wolniewicz, Wiśniewski, Suarez, Gryszkiewicz, Ambrosiewicz (59′ Liszka), Biedrzycki (73′ Koj), Matuszek, Ryczkowski (54′ Smuga), Angulo, Jimenez
Rezerwowi: Bielica – Liszka, Michalski, Koj, Urynowicz, Smuga, R. Wolsztyński
Trener: Marcin Brosz

Żółte kartki: Yermak, De Oliveira – Ambrosiewicz

Sędziował: Rahim Hasanov (Azerbejdżan)

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl