Z obozu rywala: Podbeskidzie Bielsko-Biała. “Mówimy o zupełnie innym Podbeskidziu”

Torcidos  -  20 września 2014 07:39
535

pawela_podbeskidzie_1314
Powiedzieć, że początek dla Podbeskidzia jest udany, to jak nic nie powiedzieć. Wystarczy zerknąć na dwa ostatnie sezony, w których bielszczanie na tym etapie rozgrywek mieli łącznie 9 punktów, podczas gdy w obecnym sezonie zespół Leszka Ojrzyńskiego zgromadził ich już 13. I w tutaj warto się zatrzymać przy szkoleniowcu Podbeskidzia, bo nie sposób docenić pracy, jaką wykonuje w Bielsku. Zaangażowanie, dobra atmosfera oraz poświęcenie – niby takie banały, a jednak widzimy jak dużo dzięki temu można zdziałać w Ekstraklasie.

Co można powiedzieć o samej grze Podbeskidzia? Przede wszystkim mają dużo atutów w ataku. W świetnej dyspozycji jest Maciej Korzym oraz Damian Chmiel, a do tego trzeba przecież dorzucić Dariusza Kołodzieja czy Macieja Iwańskiego. W defensywie również nie popełniają głupich błędów, więc kibice Górali mogą być naprawdę zadowoleni.

Podobnie jak ma to miejsce w Zabrzu, stadion Podbeskidzia jest w remoncie i aktualnie tylko 3500 ludzi może oglądać mecze z wysokości trybun. Jest to wielka szkoda, bo na każdym kroku słychać o bardzo dużym zainteresowaniu meczami Podbeskidzia i po takim początku sezonu, wcale się nie dziwimy.

Podbeskidzie w statystykach:

– Bilans Podbeskidzia to 4 wygrane, 3 przegrane oraz remis, w bramkach 14:10
– Mimo twardej gry bielszczanie wcale dużo nie faulują. Jak do tej pory 120 razy przekraczali przepisy, łapiąc 12 żółtych kartek oraz 2 czerwone
– Oddali w tym sezonie 37 celnych strzałów, co daje nam 4,63 na mecz
– Łącznie oddali 102 strzały, co jest dopiero 11 wynikiem w naszej Ekstraklasie
– U siebie grali do tej pory cztery mecze, 2 wygrywane, 1 porażka oraz 1 remis
– Średnia goli na stadionie w Bielsku wynosi 3,25

– Dziś jednak mówimy o zupełnie innym Podbeskidziu. Już wiosną zespół ten grał bardzo dobrze. Teraz spod Klimczoka dochodzą sygnały, że klub jest poważnie zainteresowany pierwszą ósemką. A piłkarze dają temu dowód – mówi na łamach “Sportu” Jan Żurek.

Źródło: Roosevelta81.pl
Fot.: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl