Tym razem analizujemy występy naszych piłkarzy, którzy przebywają na wypożyczeniach w meczach ligowych, rozegranych w okresie 17-20 października 2025 roku.
Była to wyjątkowo nieudana kolejka dla naszych zawodników, którzy tymczasowo reprezentują inne kluby. Wielu z nich znalazło się poza kadrą meczową lub spędziło cały spotkania na ławce rezerwowych. Ci z kolei, którzy zagrali, nie schodzili z boiska jako zwycięzcy (remisowali lub przegrywali swoje spotkania).
PKO BP Ekstraklasa
Taofeek Ismaheel (skrzydłowy)
Lech Poznań - Pogoń Szczecin (2:2)
76' - Został zmieniony przez Leo Bengtssona.
Wiktor Nowak (pomocnik)
Wisła Płock - Bruk-Bet Termalica Nieciecza (3:1)
0' - Poza kadrą meczową. Kontuzja.
Betclic 1. Liga
Kamil Soberka (bramkarz)
GKS Tychy - Wieczysta Kraków (3:3)
0' - Cały mecz na ławce rezerwowych.
Dawid Mazurek (lewy obrońca)
Śląsk Wrocław - Stal Mielec (2:1)
0' - Poza kadrą meczową.
Norbert Barczak (prawy obrońca)
Puszcza Niepołomice - Wisła Kraków (0:3)
45' - Zmieniony przez Kacpra Przybyłko w przerwie meczu przy wyniku 0:3.
Marcel Kalemba (pomocnik)
GKS Tychy - Wieczysta Kraków (3:3)
90' - Mecz w pełnym wymiarze czasowym.
Aleksander Buksa (napastnik)
Chrobry Głogów - Polonia Warszawa (2:0)
12' - Wszedł na boisko za Ilkay Durmusa w 79 minucie meczu przy stanie 0:0.
Theodoros Tsirigotis (napastnik)
Polonia Bytom - Odra Opole (0:0)
0' - Poza kadrą meczową.
Betclic 2. Liga
Bartosz Kriegler (stoper)
Unia Skierniewice - GKS Jastrzębie (2:0)
90' - Mecz w pełnym wymiarze czasowym.
Dawid Szwiec (stoper)
KKS Kalisz - Resovia Rzeszów (0:0)
0' - Poza kadrą meczową.
Mateusz Jeleń (bramkarz)
Podhale Nowy Targ - Sandecja Nowy Sącz (1:1)
90' - Mecz w pełnym wymiarze czasowym.
Źródło: Roosevelta81.pl / Flashscore
Foto: Górnik Zabrze







Brać Greka nazot bo mam się zmarnuję buhaha
Za nami dopiero 1/3 sezonu, więc oczywiście wiele się jeszcze może zmienić, ale „na teraz” oceniając piłkarzy Górnika wypożyczonych do innych klubów to chyba jedynie Nowak mógłby być brany pod uwagę jako realny kandydat do gry w barwach Trójkolorowych w nowym sezonie. Jeleń i Kriegler wprawdzie grają regularnie, ale nie wiem czy przeskok z drugiej ligi do Ekstraklasy nie byłby dla nich zbyt duży (w przypadku tego drugiego pewnie byłby…). Jest jeszcze Kalemba w Tychach, który rozegral tam kilka spotkań, i Barczak w Puszczy, ale też wątpię, czy już w przyszłym sezonie będą to piłkarze gotowi na Ekstraklasę. Cała reszta albo nie gra w swoich obecnych klubach, albo gra nieregularnie i co najwyżej przeciętnie. Więc na wzmocnienia kadry Górnika w nowym sezonie piłkarzami wracającymi z wypożyczeń (na razie przynajmniej) nie mamy co liczyć, a jeden Nowak nie zmienia tej smutnej refleksji…
Inny jest oczywiście przypadek Ismaheela, który po sezonie wróci do Górnika jedynie wówczas, gdy jego gra w Lechu nie przekona włodarzy tego klubu do jego wykupienia…
Tak żeby od razu był wzmocnieniem lub poważnym kandydatem do gry, to tylko Wiktor Nowak na tę chwilę. Przyznam Ci się szczerze, że Ismaheela już nie widzę w Górniku. Ale to moja prywatna opinia. Odszedł i świat się nie zawalił, a jest wręcz lepiej. Nie widzę sensu wpasowywania go znowu do składu. |
Fajny jest nasz młody Jeleń w Sandecji. Ale to niestety jest tylko 2. liga, więc ciężko go przymierzać do gry w ESA. Na pewno jest potencjał i przyszłość może być bardzo dobra, ale w tym momencie, to chyba jednak za mało do gry w pierwszej drużynie Górnika.
Ja też nie czekam na powrót Teofeeka do Zabrza, ale jeżeli Lech go nie wykupi to czy tego chcemy czy nie, po sezonie znów stanie się on na ostatni rok kontraktu piłkarzem Górnika. Podejrzewam jednak, że w takiej sytuacji klub zrobi wszystko, by się go pozbyć, nawet za niewielką kwotę odstępnego…
Powrót do podstawowego składu łatwy nie będzie raczej.
Buksa nie pojawił się na boisku w wygranym meczu od marca i 2:0 ze Śląskiem. A ostatniego gola strzelił też ze Śląskiem ale jesienią. Chłopak chyba nie zrobi już kariery nawet w 1 lidze.
Jest jeszcze kilka innych, niższych klas rozgrywkowych, może następnym jego klubem będą np. Goczałkowice? A poważnie: dopóki znajdą się chętni, by płacić Buksie niemałe pieniądze za grę, ten pozostanie czynnym piłkarzem… A w polskim futbolu (i nie tylko w polskim) na opinii, że kiedyś było się utalentowanym młodym zawodnikiem, da się kilka lat przebimbać, ciągle znajdując nowych naiwnych, którzy liczą, że akurat w ich klubie jakiś taki Buksa wreszcie „odpali”…