Wypowiedzi zawodników po porażce w Cracovią: “Kibice są zażenowani”, “Miałem gorącą głowę”, “Gol ustawił spotkanie”

Luq  -  5 kwietnia 2014 10:47
638

Druzyna_Cracovia_Gornik

Nie dziwię się, że kibice schodzili z trybun niezadowoleni – powiedział po przegranym spotkaniu z Cracovią Rafał Kosznik, obrońca Górnika. Cieszył się natomiast były gracz “Trójkolorowych” Adam Marciniak. – Dla nas to był nas mecz o życie – podkreślił defensor Pasów”.

Przemysław Oziębała (pomocnik Górnika): – W mojej ocenie pierwsza żółta kartka mi się nie należała, ponieważ atakowałem piłkę z boku. Druga żółta była niepotrzebna. Chciałem się ratować, wiadomo atakowałem piłkę, ale byłem trochę spóźniony. Pojechałem prosto w zawodnika. Mogłem odpuścić ten drugi atak. Musiałem jednak coś zrobić. miałem “gorąca głowę” i w konsekwencji była druga żółta.

Adam Marciniak (obrońca Cracovii):Dla nas to był nas mecz o życie. Można powiedzieć, że spotkanie ostatniej szansy. Gdybyśmy się potknęli, to już by się skończyły jakiekolwiek szanse, nawet matematyczne na pierwszą ósemkę. Wiadomo, jak się mecz ułożył, trochę mieliśmy szczęścia, czerwona kartka rywala. Trzeba powiedzieć, że bardzo dobrze weszliśmy w mecz. Strzeliliśmy bramkę co już ustawiło spotkanie. Myślę, że gdybyśmy grali 11 na 11 też dalibyśmy radę. Chociaż nie ma co gdybać, to jest piłka nożna, takie są przepisy, zawodnik dostał czerwoną kartkę i graliśmy 11 na 10. Wcale te zwycięstwo też nie było łatwe, ponieważ ja osobiście wolę grać 11 na 11. Jak jest 10 rywali to pozornie jest łatwiejsza gra, a tak na prawdę przeciwnik jest bardzo skomasowany i wcale nie jest tak łatwo. Trzeba oddać zespołowi Górnika, że mieli swoje sytuacje. Krzysiek Pilarz w tym sezonie jest najlepszym bramkarzem w polskiej ekstraklasie. Jakby prześledzić wszystkie mecze i jego sytuacje, które wybronił, to myślę, że nie byłoby takiego bramkarza, który by tyle 100-procentowych okazji wybronił.

Rafał Kosznik (obrońca Górnika): Grając na wyjeździe nie możemy tracić w 3. minucie spotkania gola. To Cracovia musiałaby się odkryć, a my byśmy tylko kontratakowali. Stwarzamy sobie sytuacje, czasami je wykorzystujemy, czasami nie. Musimy pracować nad tym, żeby tych bramek nie tracić. Po tych 10. minutach staraliśmy odrobić stratę, ale końcówce straciliśmy drugą bramkę i było już po meczu. Na pewno w meczu z Lechem będziemy robili wszystko, żeby w tej ósemce się znaleźć. Mecz z Cracovią zaczęliśmy bardzo słabo, co podcięło nam skrzydła. Później Przemek Oziębała dostał drugą żółtą kartkę, w konsekwencji czerwoną i schodziliśmy na przerwę w 10. W drugiej połowie staraliśmy się grać z kontry, stworzyliśmy sobie kilka sytuacji, ale ich nie wykorzystaliśmy. Został jeszcze jeden mecz do końca. Tutaj przegraliśmy, ale mamy jeszcze jeden pojedynek i musimy wszystko zrobić, żeby zdobyć punkty. Kibice są zażenowani naszymi ostatnimi wynikami. Szczerze? Nie dziwię się, że schodzili z trybun niezadowoleni.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Ewa Dolibóg/Roosevelta81.pl