Tomasz Loska: Czyste konto cieszy mnie bardzo

Torcidos  -  26 sierpnia 2017 12:56
0
5312

Górnik w efektownym stylu pokonał Wisłę Płock, zachowując przy tym czyste konto. Radości z tego faktu nie krył Tomasz Loska, bramkarz „Trójkolorowych”: – Zwycięstwo jest najważniejsze, ale zaraz na drugim miejscu jest to, że nie puściłem gola.

Roosevelta81.pl: Możesz być szczególnie zadowolony po meczu z Wisłą. Górnik wygrał, a Tobie udało się zachować czyste konto. 

Tomasz Loska (bramkarz Górnika): – Czyste konto cieszy mnie bardzo. Zwycięstwo jest najważniejsze, ale zaraz na drugim miejscu jest to, że nie puściłem gola. Szkoda, że udało się to dopiero w siódmej kolejce. Ale w I lidze było podobnie. Zacząłem grać i długo puszczałem te bramki, aż w końcu przyszedł moment, gdy udało się grać na zero z tyłu. Dlatego myślę, że w Ekstraklasie zacznę zachowywać czyste konto częściej.

W poprzednich spotkaniach traciliście gole, ale trudno było mieć do Ciebie pretensje. W końcu aż pięć bramek rywal strzelał z rzutów karnych.

Rzut karny to też jest 50 na 50. To nie jest tak, że każdy rzut karny jest nie do wybronienia. Z tych pięciu dwa powinienem na pewno złapać. Przeciwnik nie uderzył tak, jak powinien i mam żal, że nie udało się pomóc w tych sytuacjach drużynie.  Ale cieszę się, że przyszedł czas, gdy zagrałem na zero.

W piątek Górnik imponował szczególnie skutecznością

Nasza skuteczność była imponująca. Wszyscy wiemy też, jakim zawodnikiem jest Igor. To po prostu egzekutor. To, co ma, to strzela.  Bilans to cztery z przodu i zero z tyłu. Nic tylko się cieszyć.

Znowu się potwierdziło, że dużym atutem Górnika są stałe fragmenty gry.

Mamy Rafała Kurzawę, który ma świetnie ułożoną nogę. Także staramy się to wykonywać tak, jak trenerzy nam nakazują.  Mamy kilka wariantów rozegrania stałych fragmentów gry i na razie wszystkich jeszcze nie pokazaliśmy. Ale na pewno można stwierdzić, że jest to nasza mocna strona.

Kilka dni temu otrzymałeś również powołanie do reprezentacji U21. 

Była wielka radość i teraz jest to dla mnie wyzwanie. Jadę na reprezentację, by rywalizować z dwoma dobrymi bramkarzami i będę walczył, by móc zagrać z orzełkiem na piersi. Wcześniej już miałem kontakt z selekcjonerem Michniewiczem, także gdzieś się spodziewałem, ale do ostatniej chwili nie można było być w stu procentach pewnym. Dopiero gdy przyszło oficjalne pismo do klubu wszystko było jasne. Kierownik wywiesił powołania, koledzy pogratulowali, tak więc tylko się cieszyć.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

 

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments