Sondre Liseth z powodu choroby nie zagrał w czwartkowym rewanżu III rundy eliminacji Ligi Europy z Ferencvaros. Norweg był brany pod uwagę przez sztab szkoleniowy do występu przeciwko drużynie wicemistrza Węgier, ale ostatecznie - mimo obecności w meczowym protokole - nie zasiadł nawet na ławce rezerwowych. Jak wygląda zdrowie napastnika Trójkolorowych przed meczem z Białą Gwiazdą?
Najskuteczniejszy strzelec Górnika w minionym sezonie jest w obecnych rozgrywkach dublerem Erika Prekopa, ale często pojawia się na placu gry i zostawia na boisku dużo zdrowia. Kto wie, czy absencja 28-latka w meczu z Ferencvaros nie była języczkiem u wagi, który przechylił sprawę awansu na stronę drużyny z Budapesztu.
Przeciwko Ferencvaros Liseth nie zagrał z powodu choroby. - Zadzwonił rano w dniu meczu, że nie będzie w stanie wystąpić. Był w protokole i składach meczowych, ale to była tylko obecność na papierze - mówił po meczu z węgierską drużyną Michal Gasparik, trener Górnika.
Infekcja, jakiej nabawił się Norweg wyłączyła go jednak z gry na krótki czas. Jeszcze przed meczem z Wisłą Kraków wrócił on do treningów z drużyną i jest brany pod uwagę w kontekście niedzielnego starcia z Białą Gwiazdą. Nie jest jasne czy wybiegnie w wyjściowym składzie czy "Lisek" mecz rozpocznie na ławce rezerwowych, ale na pewno znajdzie się w kadrze Trójkolorowych na to spotkanie.
Powrót norweskiego napastnika to solidne wzmocnienie siły ofensywnej zabrzańskiej drużyny. W ostatnim meczu ligowym w Radomiu Liseth zagrał od początku i był jednym z najlepszych zawodników Górnika w tym spotkaniu.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl







Ønsker du deg noe fra Avon Sondre?