Ślęza Wrocław – Górnik Zabrze 1:2. Nerwy na własne życzenie, ale gramy dalej

g.rajda  -  27 października 2021 15:24
4
2166

Górnik Zabrze pokonał Ślęzę Wrocław i awansował do 1/8 finału Pucharu Polski. Gole dla “Trójkolorowych” zdobywali, Vamara Sanogo oraz David Toshevski. Honorowe trafienie dla gospodarzy autorstwa Pisarczuka.

Na spotkanie ze Ślęzą Jan Urban zdecydował się desygnować, podobnie jak podczas meczu z Radomiakiem, sporą grupę zawodników, którzy w lidze grali mniej bądź wcale. Wśród tych piłkarzy znaleźli się Daniel Bielica w bramce, Jakub Szymański, Jean Jules Mvondo, Adrian Dizedic, David Toshevski oraz Vamara Sanogo. Na ławce rezerwowych zasiedli m.in Jesus Jimenez, Filip Bainović czy Alasana Manneh.

Pierwszą groźną akcję przeprowadzili gospodarze. Vinicius łatwo ograł Mateusza Cholewiaka i Adriana Gryszkiewicza, po czym wpadł w pole karne, ale zabrakło dobrego wykończenia. od tego momentu inicjatywę przejął Górnik, co szybko zaowocowało golem. Jean Jules Mvondo odebrał piłkę na linii szesnastki Tomaszewskiemu i błyskawicznie zagrał ją do Sanogo. Napastnik zabrzan posłał futbolówkę obok bezradnego Zabielskiego. Jeszcze Bainović spróbował golkipera miejscowych strzałem z dystansu. po upływie dwóch kwadransów odważniej zaatakowali wrocławianie i byli blisko wyrównania. Najpierw w ostatniej chwili uprzedzony został Vinicius, a po rzucie rożnym, tylko znakomita interwencja Bielicy uratowała Górnika od straty gola. Podobnie rzecz się miała w sytuacji, kiedy z bliska uderzał Kluzek. Taka gra mogła się źle skończyć, na szczęście w 41 min zabrzanie przeprowadzili akcję, która przyniosła drugie trafienie. Piotr Krawczyk pociągnął z piłką prawą stdograł z prawej strony w pole karne do Davida Toshevskiego, a Macedończyk precyzyjnie przymierzył pod poprzeczkę.

Druga połowa rozpoczęła się od akcji Stępnia. Najlepszy strzelec gospodarzy wbiegał w pole karne przy asekuracji Szymańskiego. Snajper Ślęzy upadł, a sytuacja była poddana analizie VAR, jednak o karnym nie było mowy. Od 52 min. zabrzanie musieli radzić sobie w dziesiątkę. Grający wyjątkowo słabe zawody Adrian Gryszkiewicz, przy jednej z interwencji zahaczył ręką o twarz rywala i arbiter zdecydował się pokazać za to zagranie żółtą kartkę. A że było to drugie „żółtko” obrońcy Górnika, musiał przedwcześnie opuścić boisko. Trener Górnika dokonał korekt w składzie, przesuwając Mvondo na środek defensywy. Nieco więcej z gry mieli grający z przewagą jednego piłkarza gospodarze, aczkolwiek nie przekładało się to na jakieś większe niebezpieczeństwo pod zabrską bramką. „Trójkolorowi”, po jednej  z nielicznych akcji mogli pokusić się o kolejnego gola. Wprowadzony wcześniej Bartosz Nowak pocelował w okienko będąc w szesnastce rywali, świetną paradą błysnął Zabielski. Wydawało się, że przyjezdni w miarę spokojnie dowiozą wynik do końca. Nic z tych rzeczy, ostatnie minuty przyniosły jeszcze sporo nerwów. Najpierw Mvondo w walce o piłkę, poślizgnął się i upadając przewrócił Stępnia. Arbiter wskazał „na wapno”, a jedenastkę wykorzystał Pisarczuk. Jeszcze dwukrotnie wracaliśmy z dalekiej podróży. W idealnych sytuacjach przestrzelili Stępień (83 min) ora Afonso (89 min). Szczęśliwie dla zabrzan, wynik nie uległ już zmianie i awans do 1/8 stał się faktem.
 

Termin kolejnej rundy wyznaczono na 1 grudnia (termin rezerwowy – 24 listopada)

1/16 finału Pucharu Polski

Ślęza Wrocław – Górnik Zabrze 1:2 (0:2)

0:1 – Sanogo, 15′
0:2 – Toshevski, 41′ 
1:2 – Pisarczuk, 81′ (k)

Ślęza Wrocław: Zabielski – Pisarczuk, Traczyk (66′ Afonso), Hawryło (46′ Fedjuk), Vinicius (75′ Bohdanowicz), Stępień, Niewiadomski, Samiec, Muszyński, Tomaszewski (66′ Hampel), Kluzek (66′ Wawrzyniak)
Rezerwowi: Wąsowski, Gasztyk – Hampel, Bohdanowicz, Wawrzyniak, Krukowski, Afonso, Fedjuk
Trener: Grzegorz Kowalski

Górnik Zabrze: Bielica – Gryszkiewicz, Szymański, Pawłowski, Mvondo, Dziedzic (58′ Kubica), Bainović, Cholewiak, Krawczyk, Sanogo (69′ Jimenez), Toshevski (69′ Nowak)
Rezerwowi: Sandomierski – Wiśniewski, Kubica, Manneh, Jimenez, Nowak, Stalmach, Janża, Dadok
Trener: Jan Urban

Sędzia: Sebastian Krasny
Żółte kartki:
Hawryło, Traczyk – Gryszkiewicz, Toshevski
Czerwona kartka: Gryszkiewicz (52′, za druga żółtą)
Widzów: 900
 

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

4 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Ryba
27 października 2021 15:43

Tragedia !!!

Grzegorz
27 października 2021 16:00

Teraz wiadomo czemu trener Urban gra 11 bez zmian.Zastanawiaja mnie kontrakty co niektórych grajków.Górnik 2 gra w tej samej lidze co Ślęza

maradiego
27 października 2021 16:53

Ten mecz odpowiedział na pytanie które często pojawia się w pomeczowych komentarzach: dlaczego JU nie robi zmian w podstawowej jedenastce? Bo nie ma komu grać!!!! Poza pierwszym składem. Próby dobrania/zamiany/rotacji skończą się tak, jak dzisiejszy mecz. Na trzecia/drugą ligę może wystarczyć. Do ekstraklasy te grajki nie maja nawet podejścia. Właściwie nikt z wyjściowego składu nie pokazał niczego co uprawniałoby go do gry w ekstraklapie.
Zauważyłem, że ten watek już zaistniał. Popieram.

RemkoKSG
27 października 2021 17:04

Mam nadzieje że był to ostatni występ Mvondo w Górniku. Płatek powinien za jego kontakt płacić z własnej kieszeni. Gdzie on znajduje taki szrot.