Sebastian Steblecki: Kwestia powrotu na „stare śmieci” powoduje dreszczyk emocji

Milo  -  11 lutego 2016 20:51
0
718

steblecki_20160209_007

Mamy swoją jakość, dlatego będziemy chcieli z dobrej strony pokazać się na Cracovii. Musimy zrobić wszystko, żeby to nasze umiejętności w tym pojedynku zwyciężyły – powiedział Sebastian Steblecki, pomocnik Górnika.

Aklimatyzacja:

– Trochę czasu już minęło od mojego przyjścia do Górnika. Aklimatyzacja przebiegała bardzo dobrze. Wszyscy są dla mnie sympatyczni i mili. W drużynie jest świetna atmosfera. Bardzo ciężko trenujemy od samego początku przygotowań, aż do meczu z Cracovią. Jestem przekonany, że tak będzie przez całą rundę. W Zabrzu czuje się dobrze poznałem już wszystkich pracowników klubu jak i zawodników. Pozostaje tylko walczyć o miejsce w składzie, wygrywać mecze i ogrywać się. Do każdej szatni trzeba się „wkupić”, aby popaść w łaski kolegów z szatni i sztabu szkoleniowego. Razem tworzymy drużynę i jedziemy na tym samym wózku.  Koledzy z drużyny przyjęli mnie bardzo dobrze, więc wszystko fajnie przebiegło.

O Cracovii:

– Kwestia powrotu na „stare śmieci” powoduje dodatkowy dreszczyk emocji. Muszę przyznać, że możliwość występu przeciwko byłym kolegom z drużyny zdarza mi się pierwszy raz. Od mojego odejścia nie minęło zbyt dużo czasu, bo dopiero 1,5 roku. Bardzo dużo zawodników z którymi występowałem w dalszym ciągu w tym klubie jest. Cracovia się rozwinęła, a zawodnicy poczynili olbrzymi progres. Z takimi drużynami fajnie się gra, bo można się spodziewać, że prezentować będą solidny poziom. Mamy swoją jakość, dlatego będziemy chcieli z dobrej strony pokazać się na Cracovii. Musimy zrobić wszystko, żeby to nasze umiejętności w tym pojedynku zwyciężyły. Cracovia może być lekko wybita z uderzenia, bo zimą opuścił ją Rakels, a kontuzji nabawił się Čovilo. Jednak drużyna z Krakowa ma szeroką kadrę na wyrównanym poziomie, dlatego wyjściowa jedenastka i tak będzie prezentowała dobry futbol. Jesteśmy w stanie sprostać temu zadaniu.

Współpraca z linią ataku:

– Na treningach różnie trenujemy o żadnym z zawodników nie mogę powiedzieć złego słowa. Nie współpracuję tylko z Jose Kante ale także z  Szymonem Skrzypczakiem i Mackiem Korzymem. Z każdym z tych zawodników znajdujemy nić porozumienia, a jedyna kwestia to doszlifowanie tej współpracy. Wraz z upływem czasu nasza współpraca będzie wyglądała coraz lepiej. Musimy dawać jakość, która będzie przekładała się na zwycięstwa zespołu.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments