Sandecja – Górnik 2:0. Bezradni, bezsilni i bez punktów

Milo  -  24 sierpnia 2016 19:57
0
1105

1

Górnik Zabrze przegrał z Sandecją Nowy Sącz 0:2. Na listę strzelców wpisali się Wojciech Trochim i były napastnik Górnika Maciej Korzym.

Trener Brosz w miejsce Konrada Nowaka postawił na Mariusza Przybylskiego. W drużynie Sandecji oglądaliśmy dwóch piłkarzy z zabrzańską przeszłością – Korzyma i Małkowskiego.

Mecz już na samym początku mógł idealnie rozpocząć się dla gospodarzy. Znakomitym uderzaniem popisał się Trochim, a piłka zmierzała idealnie w okienko, ostatecznie trafiła w spojenie. Piłkarze Sandecji wyraźnie pobudzeni dobrym początkiem szukali kolejnych swoich szans. Znów przed znakomitą sytuacją stanął Trochim, któremu piłkę wyłożył Małkowski. Pomocnik gospodarzy trafił prosto w Kuchtę. Po drugim ostrzeżeniu obudzili się „Trójkolorowi” i praktycznie oko w oko z golkiperem Sandecji stanął Angulo, ale jego strzał przeleciał obok słupka. Po chwili Matuszek uderzał, ale piłka minęła słupek bramki strzeżonej przez Radlińskiego. Wydawało się, że to „Górnicy” są bliżsi objęcia prowadzania, ale wtedy skuteczny kontratak przeprowadzili gospodarze. Korzym bez większych problemów ograł Matuszka i wyłożył piłkę Trochimowi. Ten swojej trzeciej sytuacji już nie zmarnował i wyprowadził Sandecję na prowadzenie. Jednak miejscowi nie zamierzali zwalniać tempa, bo już po chwili Korzym wychodził na czystą pozycję, ale w ostatnim momencie został powstrzymany przez naszą defensywę. W ostatniej akcji pierwszej połowie znów zakotłowało się pod naszą bramką, strzelił Kuźma, a Kuchta cudem wybił piłkę z linii bramkowej.

Obraz gry w drugiej połowie nie zmienił się. To gospodarze bardziej chcieli strzelić kolejnego gola. Zabrzanie próbowali, ale ich akcje były szybko przerywane bądź kończyły się niedokładną próbą strzału. Sandecja nastawiła się na kontrataki i dopięła swego. Wszystko zaczęło się od fatalnego wybicia Kuchty prosto do Małkowskiego, szybki skrzydłowy gospodarzy napędził akcję i zagrał do niepilnowanego Korzyma. Niechciany w Górniku piłkarz podwyższył wynik spotkania. Górnicy ruszyli do rozpaczliwego odrabiania strat, ale było już po meczu. Wynik nie uległ już zmianie.

Sandecja Nowy Sącz – Górnik Zabrze 2:0 (1:0)
1:0 –
Trochim, 37′
2:0 –
Korzym, 76′

Sandecja: Radliński – Kuban, Szufryn, Piter-Bucko, Słaby – Kasprzak, Baran, Kuźma (91′ Smoleń), Trochim (64′ Dudzic), Małkowski – Korzym (89′ Danek)

Trener: Radosław Mroczkowski

Górnik: Kuchta – Matuszek, Danch, Kopacz, Kurzawa – Grendel (82′ Wolniewicz), Przybylski (55′ Nowak), Wolsztyński (55′ Skrzypczak), Gergel, Plizga – Angulo
Trener: Marcin Brosz

Żółte kartki: Radliński – Nowak, Grendel
Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola)

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments