Prywatyzacja Górnika Zabrze na ostatniej prostej. "Chcemy tę umowę podpisać na stadionie"

17
7578

Prywatyzacja Górnika Zabrze jest na ostatniej prostej i w przeciągu najbliższych dwóch tygodni klub z Roosevelta najpewniej trafi w ręce Lukasa Podolskiego. - Chcemy umowę podpisać 23 maja, przed meczem z Radomiakiem - mówi w rozmowie z serwisem Roosevelta81.pl Kamil Żbikowski, prezydent Zabrza. 

Pierwsze kroki do ponownej prywatyzacji Górnika Zabrze zaczęła czynić jeszcze jesienią 2024 roku ówczesna prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik. Następnie proces przejęła jej następczyni Agnieszka Rupniewska, a gdy ta została po niespełna roku pełnienia urzędu odwołana w referendum - pełniąca funkcję prezydenta Zabrza Ewa Weber. Po przedterminowych wyborach rozmowy z ramienia miasta zaczął prowadzić z kolei Kamil Żbikowski, za kadencji którego - najprawdopodobniej - cały proces doczeka się finalizacji.

Przez cały ten czas proces - zwłaszcza ze strony miasta Zabrze - obfitował w liczne wzloty i upadki, ale jedno było stałe. Lukas Podolski i jego pragnienie, by zostać właścicielem Górnika Zabrze. - Wszystko będzie wiadomo na 100 procent, jak złożone będą wszystkie podpisy na umowach, ale pracujemy codziennie nad tym, żeby dopiąć to tak z pewnym marginesem czasu. Żeby potem finalne wersje umowy dostarczyć Radzie Miasta i Radzie Nadzorczej Górnika, żeby miały swój czas na ich analizę i wyraziły zgodę na finalizację prywatyzacji - mówi w rozmowie z serwisem Roosevelta81.pl Kamil Żbikowski, prezydent miasta Zabrze.

Obecnie trwają ostatnie ustalenia dotyczące szczegółów umowy, ale zakładane przez miasto terminy nie są zdaniem prezydenta obecnie zagrożone. - Mam nadzieję, że uroczyste podpisanie umowy będzie miało najpóźniej 23 maja, przed meczem z Radomiakiem Radom. Szczerze mówiąc liczę na to że zamkniemy to przed końcem sezonu. Wygląda na to, że będzie to ostatni sezon Lukasa jako piłkarza, więc fajnie by się to wszystko zamknęło. Mógłby od razu zająć się tą robotą, na którą się pisze i a my się jako miasto wtedy skupimy już tylko na stadionie, na innej infrastrukturze sportowej, także to będzie sytuacja jak to się mówi win-win zarówno dla miasta jak i dla Górnika - przekonuje Żbikowski.

Prezydent Zabrza nie ukrywa, że negocjacje były trudne i żadna ze stron nie odeszła ze stołu w pełni usatysfakcjonowana. - Na tym polegają dobre negocjacje, że wszyscy wychodzą z pewnym niedosytem, ale dla nas jako miasta i dla mnie jako prezydenta, liczy się interes miasta i interes Górnika. Ten klub jest symbolem, największą marką tego miasta, którą możemy się szczycić nie tylko na skalę ogólnopolską, ale także europejską i światową. Chcieliśmy w trakcie negocjacji zadbać o to, żeby po tym jak Górnik Zabrze zostanie przejęty klub przez prywatnego właściciela, były pewne gwarancje na dokapitalizowanie klubu w jakichś tam terminach - wyjaśnia głowa zabrzańskiego samorządu.

- Lukas Podolski także oczekiwał pewnych gwarancji od nas - jako miasta Zabrze. Rozmowy dotyczyły też pewnych gwarancji dla Górnika, dotyczących stadionu, infrastruktury dla sportu młodzieżowego, ale my też wymagaliśmy, że będziemy mieć pewność, że w jakimś tam konkretnym czasie do Górnika trafią pieniądze od sponsorów czy inwestora, więc pod tym względem wszyscy jesteśmy zadowoleni, że przede wszystkim zabezpieczyliśmy przyszłość Górnika - dodaje Żbikowski.

Najbliższe dni w Urzędzie Miasta Zabrze opierać się będą na przygotowaniu ostatecznej wersji umowy prywatyzacyjnej pomiędzy Miastem Zabrze a LP Holding GmbH. - Wszystko jeszcze dopinamy na ostatni guzik, żeby za nieco ponad dwa tygodnie - na meczu zamknięcia z Radomiakiem - oficjalnie podpisać umowy prywatyzacyjne. Najbliższy tydzień będzie dla nas bardzo pracowity, bo musimy w końcu te umowy w finalnej wersji przygotować, zatwierdzić, parafować i przedstawić do wglądu do Rady Miasta. Jak to zrobimy, będziemy mogli powiedzieć, że zrobiliśmy swoje i czekamy na to aż Rada Miasta i Rada Nadzorcza Górnika wypowiedzą się w temacie. Na zakończenie zostanie już tylko to, co najprzyjemniejsze - podpis. Mam nadzieję, że wspólnie to uczcimy na Arenie Zabrze - wyjaśnia prezydent Zabrza.

Głosowanie Rady Miasta nad uchwałą dot. prywatyzacji Górnika Zabrze odbędzie się na sesji nadzwyczajnej, która ma się odbyć do 20 maja. - Jak zagłosuje Rada Miasta, to już pytanie do Radnych, ale myślę, że poza być może poza jakimiś pojedynczymi głosami czy przemyśleniami Radnych, to zdecydowana większość poprze ten pomysł. Radni zdają sobie sprawę, że miasto już po prostu nie ma możliwości zapewnić Górnikowi sensownej przyszłości, tym bardziej wobec tych wyzwań i wobec tych szans, które się pojawiły teraz przy tak dobrej grze i tak dobrej formie sportowej. Otworzyły się nowe, świetne perspektywy - dowodzi Żbikowski.

- Ja od początku jak jestem w Urzędzie Miasta, jak jestem prezydentem, wychodzę z założenia, że przede wszystkim miasto nie powinno przeszkadzać fachowcom, pasjonatom, którzy niewątpliwie obecnie pracują w Górniku. Myślę, że to też pozwoliło osiągnąć ten sukces, jakim jest siódmy w historii Górnika Puchar Polski. Ten sukces jest zasługą tylko i wyłącznie całego zespołu i wszystkich pracujących dla dobra Górnika, ale mam nadzieję, że przynajmniej jakąś tam malutką cegiełkę ze swojej strony dołożyłem, nie przeszkadzając, dając pracować po prostu tym którzy powinni się tym zajmować. W przeszłości miasto niestety zbyt mocno ingerowało w życie klubu. Teraz to się skończyło i też ta prywatyzacja ten rozdział ostatecznie zamknie - puentuje prezydent Zabrza.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

17 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Choć obecny prezydent Zabrza nie dotrzymuje terminów, to proces prywatyzacji idzie do przodu. Coś długa ta ostatnia prosta, oby nikt się nie potknął o jakiś niewygodny szczegół. Dobry deal potrzebuje czasu. W Kielcach wszystko zrobili na rachu-ciachu i teraz w Koronie jest pożar. Oby 23 maja nie było wielkiego rozczarowania, bo bardzo dużo zaufania stracą u kibiców.

Paradoksalnie, w związku z tym, że proces prywatyzacji klubu tak bardzo się przeciąga, to nowy właściciel miał tych kilka lat, żeby ocenić jak klub funkcjonuje, co wymaga zmian, oraz spokojnie przygotować się do jego przejęcia, także na szczęście to nie jest na rachu-ciachu

Amen.

Ja to bym nawet powiedział, że to tak długo trwa. dzieje się wg z góry przyjętego planu.

Prywatyzacji nie bedzie….zrozumcie to. Nie sprzedaje sie kury ktora znosi zlote jajka.

A jakież to złote jajka znosi ta kura???

Puchar Polski, walka o Mistrzostwo, za chwile gra w europejskich pucharach, pelny stadion z nie tanimi biletami, darmowy lans na sektoravh VIP….cos jeszcze?

To są rzeczy, których na początku procesu prywatyzacji nie było. Teraz, gdyby ktoś chciał się wycofać z prywatyzacji, to byłaby dla tego kogoś samobójstwo polityczne. Pisanie, że nie będzie prywatyzacji gdy to już tak daleko zaszło, jest, przepraszam, zwykłą bzdurą i sianiem niepotrzebnego fermentu.

Kolejne dwa tygodnie??Tragedia,po co trzymać kibiców w niepewności i nerwach,??

Dwa kieliszki nerwobólu i stopera i po nerwach

Daj spokój tyle lat byliśmy mamieni prywatyzacją a jak sprawa jest dopięta ty o dwa tygodnie się czepiasz. Ciesz się że tylko dwa tygodnie i będzie wielki dzień w GÓRNIKU ZABRZE a to wszystko dzięki PODOLSKIEMU. POZDRO.

Czy będą go wnosić na tą okazję w lektyce żeby wszyscy mogli się mu za to pokłanić? Bo to już jest robienie z prostej rzeczy żenującego przedstawienia.

żbik ma sprzedać Górnika i z miasta wyp…..to sa dwie najważniejsze dla miasta kwestie.

Dajcie spokój. Który z Was wie w jaki sposób przejmuje się spółkę skarbu państwa i ile to trwa? Myślę, za nikt. Uważam, że Prezydent Żbikowski wykazał się wolą i zrobił co mógł, aby ten proces szczęśliwie się zakończyć.

100% racji

Z jednej strony przedłużający się proces prywatyzacji to większe zniecierpliwienie kibiców i presja na władzach miasta, aby sprzedać klub. I w tym sensie pomaga to kupującemu, np. w korzystniejszej z jego punktu widzenia pozycji negocjacyjnej. Z kolei na sprzedającym wisi widmo różnego rodzaju skrótowcami (NIK, CBA, itp.) oraz skutkami politycznymi. Tak jak więc piszesz, nie jest to proste do sprzedaży.

No i teraz widac jak na dłoni że jak politycy zostawiaja spółki w zarzadzaniu fachowców to one dobrze sobie radza. Niech też nie przeszkadza w innych spółkach i bedzie miał życia jak w madrycie hahahaha