Maksym Chłań w meczu z Zagłębiem Lubin nie spisał się najlepiej. Po końcowym gwizdku sędziego skrzydłowy Górnika Zabrze nie ukrywał, że nie jest zadowolony ze swojego występu, ale też nie rozrywał szat z powodu porażki z Miedziowymi. Zdaniem 23-latka w dalszym ciągu wszystko jest w rękach Trójkolorowych.
Chyba nie tak miało to wyglądać, prawda?
- Oczywiście, że nie. To był nasz błąd, nie da się tego inaczej ująć. Zagłębie dobrze się broniło, a my musieliśmy jakoś rozmontować ich defensywę i wykreować sobie okazje. Mieliśmy swoje momenty, ale piłka nie wpadła do siatki. Taka jest jednak piłka nożna. Myślę, że nie stało się nic strasznego. Skupiamy się na naszej pracy i na tym, co przed nami. Zostały nam jeszcze trzy mecze i będziemy walczyć do samego końca.
Tą porażką bardzo skomplikowaliście sobie jednak sytuację w tabeli, tym bardziej że teraz czekają was dwa mecze wyjazdowe.
- Ta liga jest tak nieprzewidywalna, że nigdy nie wiadomo, kto wygra, a kto przegra. Oczywiście zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, żeby zwyciężyć, ale w tych rozgrywkach każdy może pokonać każdego. Musimy po prostu w pełni skupić się na następnym meczu. Powtórzę: nic strasznego się nie stało.
Maksym, czy przed spotkaniem zwracaliście uwagę na statystyki waszych ostatnich gier z Zagłębiem Lubin?
- A czy w Zagłębiu patrzyli na nasze statystyki? Nie sądzę.
Chodzi mi o to, czy wy analizowaliście bilans bezpośrednich starć z tym rywalem?
- Nie, ja osobiście w to nie zaglądałem.
To był wasz czwarty mecz z Zagłębiem i czwarta porażka w lidze. Ten przeciwnik wyjątkowo wam nie leży?
- Możliwe, ale my w ogóle się na tym nie skupiamy. Po prostu nie zagraliśmy dzisiaj dobrze w ofensywie. Nie stworzyliśmy sobie stuprocentowych sytuacji.
A jak ocenisz swój dzisiejszy występ?
- Słabo, ponieważ nie wykreowałem żadnych sytuacji bramkowych. Muszę stwarzać ich zdecydowanie więcej. Czeka mnie analiza, muszę nad tym popracować i wyciągnąć odpowiednie wnioski.
Ostatnie pytanie. W środę zagracie z Arką Gdynia. Czego możemy się spodziewać? Gdynianie zremisowali w Poznaniu po bardzo dobrym meczu i wciąż walczą o ligowy byt.
- Zdaję sobie z tego sprawę. W tym sezonie każdy zespół walczy o konkretne cele w tabeli. My ze swojej strony pokażemy to, co potrafimy najlepiej w grze ofensywnej. Myślę, że wszystko będzie dobrze.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl
Wideo: Czwarta Trybuna Podcast







Czeka was jeszcze remis w Gdyni i porażki z Wisłą Płock i Radomiakiem. Taka jest ta liga.