Podsumowanie zgrupowania w Wodzisławiu Śląskim

Kibic  -  23 czerwca 2019 18:27
4147

Górnik Zabrze sobotnim sparingiem zakończył pierwszy obóz przygotowawczy do sezonu 2019/20. W Wodzisławiu Śląskim przebywało 26 zawodników, wśród których było pięciu testowanych piłkarzy. Zapraszamy na krótkie podsumowanie tego etapu przygotowań.

W doskonałych warunkach, jak podkreślali trener Marcin Brosz oraz jego podopieczni, zabrzanie trenowali przez pięć dni. Zajęcia odbywały się dwa razy dziennie, gdzie pracowano głównie nad siłą i motoryką. Podsumowaniem zgrupowania było spotkanie kontrolne z GKS-em Katowice. – Te pięć dni oraz sparing, to minimum, jeżeli chodzi o przyjrzenie się nowym zawodnikom. Z pewnością decyzje co do ich dalszej przyszłości w Górniku podejmiemy pod koniec tygodnia. – mówił w rozmowie z naszą redakcją, tuż po pierwszym poniedziałkowym treningu, opiekun zabrzan.

Sparing pomiędzy Górnikiem a GKS-em Katowice w ośrodku Gosław Sport Center wywołał spore zainteresowanie. Na spotkaniu, oprócz licznej grupy kibiców, pojawiła się m.in. TVP3 Katowice, a także znane postaci. Stanisław Oślizło, Łukasz Piszczek, Tomasz Hajto, czy Stanisław “Leon” Sętkowski przyglądali się poczynaniom, tych zasłużonych przecież piłkarskich firm.

Obydwa zespoły przystępowały do pojedynku na odmiennej świeżości. Zabrzanie mieli w nogach tygodniowe ciężkie treningi, natomiast GieKSa była dopiero w drodze na swoje zgrupowanie. W wyjściowym składzie znaleźli się zawodnicy aspirujący do gry w Górniku w nadchodzącym sezonie. Tak więc, na boisku od pierwszych minut oglądaliśmy czterech testowanych piłkarzy. Nie pojawił się na nim Maciej Stefanowicz i nie był to powód jakiegoś urazu, ponieważ te ominęły piłkarzy Górnika. Wygląda na to, że pomocnik Elany Toruń “odpadł” już wcześniej. 

Ta grupa zawodników niemal w całości dostała ponad godzinę na zaprezentowanie się sztabowi szkoleniowemu. Spotkanie było przez ten czas wyrównane, zabrzanie więcej utrzymywali się przy piłce, jednak nie przekładało się to praktycznie na żadne bramkowe sytuacje. Konkretniejsi pod tym względem byli II-ligowcy, dzięki czemu Dawid Kudła miał trochę pracy. To właśnie Kudła zaprezentował się najlepiej z testowanej czwórki i wydaje się, że jest blisko podpisania umowy z 14-krotnym Mistrzem Polski. Co do pozostałych zawodników, to Marcin Brosz tuż po meczu powiedział, że decyzje personalne zostały podjęte, ale najpierw chciał porozmawiać o tym z samymi zainteresowanymi.

Od 65 min na murawie oglądaliśmy jedenastkę, na dzień dzisiejszy, zbliżoną do optymalnej. W tym momencie zdecydowaną przewagę osiągnął Górnik, dokumentując to dwoma golami. Ich autorem był Jesus Jimenez, który skutecznie wyręczył w zdobywaniu goli, odpoczywającego Igora Angulo. 

Trudno jednoznacznie oceniać indywidualnie piłkarzy po jednym sparingu, ale przy kilku zawodnikach można postawić mały “+”. W grupie tych bardziej doświadczonych mogli się szczególnie podobać wcześniej wspomniany Jesus, Mateusz Matras przerywający akcje rywali i sam inicjujący ataki zabrzan. Mający coraz więcej luzu Przemysław Wiśniewski, który w sprytny sposób potrafił uwolnić się spod presji przeciwników. Szansę gry w drugiej połowie dostali również Michał Rostkowski oraz Bartłomiej Eizenchart i trzeba przyznać, że kilka razy ładnie “poklepali” z Jimenezem. Chociaż wiele jeszcze w ich grze mankamentów, jednak widać, że mają inklinacje do szybkiej gry kombinacyjnej. Aktywny także był Daniel Ściślak.

Co do sobotniej wyjściowej jedenastki, to oprócz Kudły wyróżniali się pozytywnie też Ishmael Baidoo oraz Maciej Ambrosiewicz. Kolejny z nowo pozyskanych piłkarzy Aleksander Paluszek, dobrze prezentował się w wyprowadzaniu piłki, a także grą w powietrzu. Dodajmy jeszcze, że w katowickim zespole 45 min rozegrał Kacper Michalski, który jest bliski wypożyczenia do GieKSy. – Wiążemy z Kacprem przyszłość w Górniku, ale na ten moment w jego rozwoju najważniejszą rzeczą jest, by grać. U nas szanse miałby mniejsze, dlatego powinien iść do zespołu, gdzie będzie nabierał doświadczenia poprzez spędzone minuty na boisku. – to jeszcze Marcin Brosz po sobotnim meczu. 

Na meczu pojawił się również argentyński pomocnik Juan Bauzá, a w międzyczasie testy medyczne przechodził Filip Baniovic. 23-letni środkowy pomocnik, wychowanek Radu Belgrad. W ubiegłym sezonie w barwach Radu Belgrad rozegrał 33 mecze, w których zdobył jedną bramkę i zanotował cztery asysty. Największą wyrwę, po odejściu Szymona Żurkowskiego oraz Valeriana Gvilii, zespół Marcina Brosza ma właśnie w środku pola, pozyskanie Bainovica ma być z pewnością próbą jej wypełnienia. Kolejni piłkarze, mają pojechać z drużyną na drugie zgrupowanie w Poznaniu.

Nie zapominajmy, że defensywa Górnika może za chwilę zostać zdziesiątkowana. Wcześniej z Zabrzem pożegnał się Dani Suarez (kierunek Grecja), a za kilka dni (30 czerwca) wygasają umowy Pawła Bochniewicza oraz Borisa Sekulića. W przypadku Bochena sprawy komplikują się z każdym jego dobrym występem w kadrze U-21. Co prawda Polacy odpadli z turnieju po klęsce z Hiszpanią (Bochniewicz nie grał), ale przeciwko gospodarzom imprezy, Włochom Paweł zaliczył bardzo udane zawody.

Sytuacja w Górniku, jeśli chodzi o kadrę, wygląda na razie na trudną. Jak podkreślał wcześniej Marcin Brosz, jest dynamiczna, dlatego z każdym kolejnym dniem możemy być nieco mądrzejsi, jeśli chodzi o ruchy transferowe.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl