Plusy i Minusy mecz z Legią. “Veni, vidi, vici”

Torcidos  -  7 grudnia 2014 18:17
674

plusy_i_minusy

Veni, vidi, vici – tak w skrócie można opisać piątkowy mecz w Zabrzu. Legia przybyła, zobaczyła i zwyciężyła. Myśleliśmy, że gorzej niż w Poznaniu zagrać się nie da. Jak bardzo się myliliśmy! Trzeba sobie powiedzieć, że nie przystoi Górnikowi tak grać na Roosevelta. Nawet mimo betonowych trybun i ogromnych kłopotów finansowych. Po prostu nie wypada.

NA MINUS:
– Obrona. Nie znajdziemy drugiej drużyny w lidze, której tak łatwo da się strzelić gola. Za każdym razem, gdy Legia była na połowie Górnika, “śmierdziało” bramką. Gdzie jest ta szczelna defensywa z początku sezonu?
– Skuteczność. A właściwie jej brak. Nie oddać celnego strzału na własnym stadionie? Niebywałe.
– “Twierdza” Roosevelta. Może to jest jakiś plus, że tylko 3 tysiące osób może wejść na stadion. Szkoda, gdyby 20 tysięcy ludzi miało oglądać taką żenadę.
– Kolejne lanie od poważniejszej drużyny. Wyobraźmy sobie, że Górnik po trzydziestu kolejkach dostaje się do grupy mistrzowskiej. Nie będzie meczów z Ruchem czy Koroną, tylko Lechem i Legią. Aż strach pomyśleć.

Celowo piszemy ogólnie, bo po prostu nie wypada nam krytykować piłkarzy. Oni grają dla od dłuższego czasu za darmo, a wielu mogło pójść drogą Macieja Małkowskiego. Oczywiście mamy duży żal za ten mecz, ale należy być wobec zawodników sprawiedliwym. Bo gdyby o zwycięstwie miały decydować tylko aspekty organizacyjne i finansowe, to Górnik nie przegrałby 0:4, tylko 0:8.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Ewa Dolibóg/Roosevelta81.pl