Górnik Zabrze w rywalizacji z Fenerbahce Stambuł zostawił na boisku mnóstwo sił, ale nie zdołał sprawić niespodzianki i wyeliminować wicemistrza Turcji z rywalizacji o awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Na tym jednak świat przy Roosevelta się nie skończył i piłkarze wicemistrza Polski całą uwagę koncentrują obecnie na zbliżającym się meczu w Budapeszcie.
Środowe starcie III rundy eliminacji Ligi Europy z Ferencvarosem będzie dla piłkarzy Górnika kolejną szansą, by przedłużyć nadzieję na udaną rywalizację w europejskich pucharach. Lepsza drużyna w dwumeczu polsko-węgierskim nie tylko awansuje do IV rundy eliminacji Ligi Europy, gdzie czeka na nią Trabzonspor z Mohamedem Salahem w składzie, ale także - w razie niepowodzenia w rywalizacji z Turkami - będzie pewna występu w fazie ligowej Ligi Konferencji.
Nic dziwnego, że przed meczem w Budapeszcie w szatni Trójkolorowych panuje pełne skupienie. - Nastroje są dobre, jesteśmy nastawieni bardzo pozytywnie. Cieszymy się z kolejnego meczu w Europie. Mieliśmy cały tydzień, żeby spokojnie przygotować się do tego dwumeczu. Jesteśmy w dobrej formie, mentalnie też jesteśmy dobrze nastawieni na to spotkanie - zapewnia Erik Janża, kapitan Górnika.
Wicemistrz Polski z nadspodziewanie dobrej strony zaprezentował się w batalii z wicemistrzem Turcji. Wielu drużynę trenera Michala Gasparika skazywało na sromotną klęskę, tymczasem zabrzańska jedenastka walkę o awans przegrała o zaledwie jedną bramkę, której zdobycie dałoby jej dogrywkę na wypełnionym po brzegi, kipiącym emocjami stadionie przy Roosevelta.
Mimo to rywalizację z Turkami piłkarze z Zabrza szybko wyrzucili z głowy. - O meczu z Fenerbahce już dawno zapomnieliśmy. Co było, to było. To już za nami. Patrzymy z optymizmem na to co przed nami. Czeka nas mecz z Ferencvaros i na tym się skupiamy - puentuje gracz 14-krotnych mistrzów Polski.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl






