Piłkarska piątka Roosevelta81.pl - pięć pytań i odpowiedzi, które przed startem sezonu zadaje sobie każdy kibic Górnika Zabrze

0
1731

Sezon 25/26 był dla kibiców Górnika wyjątkowy. Do osiągnięć czysto sportowych, których fani Trójkolorowych byli spragnieni jak sucha studnia wody, doszło chyba najważniejsze wydarzenie ostatnich lat - zakup większości udziałów w klubie przez Lukasa Podolskiego. Zbieg sukcesów na boisku i w gabinetach sprawił, że sezon ten zapewne będzie wspominany przez kibiców Górnika na równi z legendarnymi meczami z AS Romą czy złotą serią mistrzowską z lat 60. ubiegłego wieku.

Mając nadzieję, że nie był to jedynie sezon przypadkowych, szczęśliwych zbiegów okoliczności, lecz początek czegoś wyjątkowego w historii zabrzańskiego klubu, warto jednocześnie zejść nieco na ziemię i spojrzeć w bliższą przyszłość, a konkretnie na rozpoczynający się już za kilka dni sezon ligowy w Polsce. Przyjrzyjmy się, jakie wyzwania mogą czekać Górnika, jego włodarzy, zawodników oraz kibiców w nadchodzących rozgrywkach.

Czy można skutecznie rywalizować na trzech frontach, będąc klubem na początku nowej drogi i procesu budowy?

Michał Probierz, będąc trenerem Cracovii, powiedział kiedyś słynne słowa o europejskich pucharach jako "pocałunku śmierci" dla polskich klubów. Nie mógł znaleźć lepszego momentu na ich wypowiedzenie, bo akurat w tamtym sezonie jego drużyna nie tylko nie awansowała do rozgrywek europejskich, ale z trudem utrzymała się w lidze, nie wspominając już o Pucharze Polski.

Górnika czeka podobny test. Fani 14-krotnych mistrzów Polski mają po szczególnie udanym poprzednim sezonie bardzo rozbudzone apetyty i z pewnością nie zadowoli ich powrót do przeciętnych wyników. Rozegranie czterech lub sześciu meczów* w eliminacjach do europejskich pucharów, nawet jeśli nie zakończy się awansem do rozgrywek UEFA, z pewnością mocno naznaczy pierwsze tygodnie rywalizacji ligowej.

Gra co trzy-cztery dni przez kilka tygodni, podczas gdy ligowi rywale nie będą mieli takiego obciążenia, będzie wyzwaniem, z którym Michal Gasparik będzie musiał poradzić sobie zarówno pod względem mentalnym i fizycznym, jak i organizacyjnym. Zabrzanom przysługuje możliwość przełożenia dwóch meczów ligowych w trakcie eliminacji do europejskich pucharów i trudno sobie wyobrazić, aby z tego prawa nie skorzystali.

Duże znaczenie będzie miał również los kolejnych rywali. Jeśli szanse na wyeliminowanie przeciwnika będą realne, klub z pewnością zrobi wszystko, by zwiększyć swoje możliwości awansu. Przekładanie meczów ligowych pomiędzy spotkaniami z wyraźnym faworytem, takim jak Fenerbahce, może mieć mniejszy sens niż choćby podczas rywalizacji w IV rundzie eliminacji Ligi Konferencji z HJK Helsinki czy RFS Ryga.

Dużym ułatwieniem będzie również fakt, że Górnik rozpocznie grę w Pucharze Polski od późniejszej rundy, która wystartuje dopiero wczesną jesienią. Nie bez znaczenia pozostaje jednak to, że klub dopiero uczy się funkcjonowania w takim rytmie. Lech Poznań czy Raków Częstochowa mają już doświadczenie w łączeniu gry na krajowym i europejskim froncie - zarówno pod względem organizacyjnym, jak i sportowym. Górnik dopiero przejdzie ten chrzest.

*Przegrani w III rundzie el. LM mają automatycznie zapewniony udział w fazie ligowej Ligi Europy. W przypadku pokonania Fenerbache a następnie przegranej w kolejne rundzie Górnik nie rozgrywałby trzeciego dwumeczu eliminacyjnego.

Czy możliwe jest utrzymanie mody na klub przy potencjalnie słabszym piłkarsko sezonie?

Poprzedni sezon był rekordowy zarówno pod względem frekwencji na stadionie im. Ernesta Pohla, jak i przychodów ze sprzedaży klubowych gadżetów. Świetne wyniki drużyny mocno napędziły modę na kibicowanie Górnikowi, co było widać choćby po tempie sprzedaży biletów czy ogromnym zainteresowaniu nowymi koszulkami.

Trzeba jednak brać pod uwagę, że wyniki sportowe w tym sezonie mogą być nieco gorsze. Ciągła przebudowa drużyny, gra na trzech frontach, a także fakt, że ligowi rywale będą już inaczej podchodzić do meczów z Górnikiem, mogą sprawić, że rezultaty nie będą tak spektakularne jak w sezonie 25/26.

Przed pionem marketingowym stoi więc nie lada wyzwanie - jak utrzymać, a może nawet zwiększyć chęć identyfikowania się z klubem wśród kibiców, jeśli wyniki nie będą już tak efektowne? Jakie jeszcze asy wyciągnąć z rękawa, aby przyciągać fanów na trybuny? Jak sprawić, by moda na Górnika rosła niezależnie od wyników sportowych?

Czy utrzymanie skutecznego pomysłu na grę z poprzedniego sezonu będzie możliwe także w tym?

Po transferach przeprowadzanych przez pion sportowy widać, że mimo utraty kluczowego zawodnika, jakim był Patrik Hellebrand, Michal Gašparík nie zamierza rezygnować z głównych założeń taktycznych. Sprowadzenie napastnika o podobnym profilu do Sondre Lisetha, wzmacnianie rywalizacji na skrzydłach oraz zakup bramkarza dobrze grającego nogami pozwalają przypuszczać, że Górnik będzie grał bardzo podobnie jak w poprzednim sezonie.

Trener z pewnością będzie szukał usprawnień, nowych rozwiązań i świeżych pomysłów, ale ogólna koncepcja powinna pozostać niezmienna. Czy drugi rok z rzędu uda się osiągać dobre wyniki, grając w tak przewidywalny sposób? A może sam pomysł nie jest tak istotny jak jego wykonawcy?

Czy większa skuteczność "defensywnego napastnika", jak kibice nazywali Lisetha, lub innego zawodnika o zbliżonym profilu pozwoli ponownie osiągnąć zadowalające rezultaty? Rywale w Ekstraklasie będą już doskonale wiedzieli, czego spodziewać się po Górniku, dlatego konieczne może okazać się dodanie do swojej gry czegoś nowego.

Poza tym próba zastąpienia Hellebranda jeden do jednego może zwyczajnie się nie udać i wówczas trzeba będzie pomyśleć o innym ustawieniu lub nawet zupełnie odmiennym podejściu do posiadania piłki. W końcowym rozrachunku jednak nie sposób osiągania celu, lecz sam wynik będzie miał znaczenie. Wszak futbol to sport, w którym chodzi o zdobycie większej liczby bramek niż przeciwnik. Tylko i aż tyle.

Czy realne jest rozpoczęcie kolejnego etapu budowy stadionu?

Jeśli wierzyć doniesieniom medialnym, jednym z najważniejszych punktów umowy sprzedaży klubu była kwestia dokończenia budowy stadionu przy ul. Roosevelta 81. Miasto miało zobowiązać się do doprowadzenia obiektu do stanu, w którym zewnętrzni inwestorzy mogliby wesprzeć budowę czwartej trybuny, zamykając tym samym proces trwający już ponad 12 lat.

Nowy właściciel klubu nie ukrywał, że jest to aspekt absolutnie kluczowy dla finansów Górnika, głównie ze względu na możliwość stworzenia loży VIP, której wynajem stanowiłby znaczące źródło przychodów w dniu meczowym.

Z wypowiedzi prezydenta Żbikowskiego wynika, że ze strony miasta prace mogłyby rozpocząć się już pod koniec 2026 roku. Czy, jeśli termin ten zostanie dotrzymany, Podolski będzie w stanie znaleźć inwestorów gotowych partycypować w kosztach ukończenia IV trybuny? Biorąc pod uwagę, że stadion w obecnym kształcie może nie spełniać wszystkich wymogów UEFA do organizacji meczów fazy ligowej, jest to kwestia niezwykle istotna dla przyszłości klubu.

Jak będą wyglądały wyjazdy bez zakazu?

Dla kibiców Górnika jeżdżących za swoim klubem po stadionach rozsianych po całej Polsce ubiegły sezon był równie ekscytujący, co nietypowy. Zakaz nałożony na klub przez PZPN sprawił, że zorganizowane grupy kibiców Górnika nie mogły uczestniczyć w meczach wyjazdowych przez cały sezon Ekstraklasy 25/26.

Solidarność środowiska kibicowskiego, oparta na zasadzie "piłka nożna dla kibiców", pozwoliła jednak Torcidzie wspierać Trójkolorowych praktycznie przez cały sezon. Kibice większości klubów - nawet tych, którzy niespecjalnie pałają do nas sympatią - chętnie gościli fanów z Zabrza na swoich sektorach. Skutkowało to tak nietypowymi obrazkami, jak choćby spotkanie Arki z Górnikiem w Gdyni bez tradycyjnych wymian "uprzejmości" między obiema grupami kibiców czy gromkie podziękowania dla fanów Legii Warszawa za umożliwienie obejrzenia meczu z wysokości trybun.

W tym sezonie zakaz przestaje obowiązywać, a co za tym idzie, Górnik znów będzie mógł oficjalnie pojawiać się na stadionach w całej Polsce. Wsparcie dla drużyny podczas meczów wyjazdowych jest nieocenione, dlatego wszyscy liczą na wysoką frekwencję nie tylko w Zabrzu, ale również w Kielcach, Białymstoku czy Wrocławiu.

Czy efekt mody na Górnika i dobrych wyników z poprzedniego sezonu sprawi, że fanów w charakterystycznych, trójkolorowych kraciastych koszulkach będzie na stadionach w całej Polsce jeszcze więcej?

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy