19-letni Aleksander Tobolik - mający za sobą dwa występy na boiskach PKO BP Ekstraklasy w barwach Górnika Zabrze - odchodzi z klubu z Roosevelta. Dysponujący świetną techniką pomocnik podpisał kontrakt z trzecioligowym Zagłębiem Sosnowiec.
Tobolik przygodę z piłką nożną rozpoczynał w barwach Ruchu Radzionków, skąd - przez Silesia Piekary Śląskie - w sezonie 2019/20 trafił do Akademii Górnika Zabrze. Potencjał młodego pomocnika nie umknął uwadze trenera Jana Urbana, który w sezonie 2024/25 wcielił młodego piłkarza do kadry pierwszego zespołu i dał mu szansę debiutu na boiskach PKO BP Ekstraklasy.
Miało to miejsce 13 września 2024 roku, w przegranym przez Górnika 0:1 meczu z Motorem w Lublinie. "Tobol" wszedł na plac gry w 79. minucie, zmieniając Patrika Hellebranda. Drugi - i jak do tej pory ostatni - występ na boiskach najwyższej klasy rozgrywkowej utalentowany zawodnik zanotował przeciwko Koronie Kielce (4:2) w 17. kolejce tego samego sezonu.
W minionej kampanii Tobolik występował w drużynie Górnika II Zabrze, gdzie należał do wyróżniających się graczy zespołu trenera Seweryna Gancarczyka. Regularnie pojawiał się na boiskach Betclic 3 Ligi, odegrał też kluczową rolę w finale POLTENT Pucharu Polski z Unią Turza Śląska (6:5), strzelając decydującą bramkę.
Wraz z końcem czerwca wygasła umowa wiążąca 19-latka z zabrzańskim klubem. Zakotwiczył on w drużynie spadkowicza z Betclic 2 Ligi Zagłębiu Sosnowiec, gdzie podpisał umowę do 30 czerwca 2029.
Źródło: Roosevelta81.pl / Zagłębie Sosnowiec
Foto: Roosevelta81.pl







Kurcze może szkoda go?? Był dość bramkostrzelny, młody, wyrobiłby sie?? Chmm
My lepiej lubimy kupować niż swoim młodym dawać szanse
Pewnie że szkoda chłopak nawet nie dostał szansy a na to zasłużył.I co lepiej sprowadzać kopaczy niż dać szansę wychowankowi Coś tu jest nie tak.szkoda…Urban dawał szansę młodym ale niestety go już nie ma i też potraktowano go zle … Doraźne sukcesy to nie wszystko.Gornik zawsze słynął z wychowanków
A nie zastanowiło was, dlaczego ten wielce utalentowany snajper trafił do trzecioligowca? Żaden klub ze szczebla centralnego nie poznał się na jego potencjale?
Jeśli z klubu 3 ligi przechodzisz do innego klubu 3 ligi, to widocznie ten właśnie poziom prezentujesz.
Tego typu frazesy fajnie brzmią, ale rzeczywistość nie jest taka zero-jedynkowa. Rzucam pierwszy z brzegu przykład – początki kariery Lewego.
Tego akurat szkoda, zawsze miałem nadzieję, że się przebije. Widać jednak było, że kolejni trenerzy nie widzą Go w drużynie z jakiegoś powodu. On, Szala i Kolanko to byli tacy moi faworyci swego czasu do zaistnienia w jedynce. Kolanko ma trenera, który w Niego wierzy w Podbeskidziu, Szala powoli idzie na swoje w Śląsku, teraz Tobol. Oby się im wiodło.